EPISODE · Nov 11, 2021 · 29 MIN
Całkiem zwyczajny kraj... cz. 1 z 3
from Nie tylko o literaturze · host Ireneusz Szpara
O książce „Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii” Briana Porter-Szucsa (Wyd. Filtry, 2020). Należy ropocząć od przypomnienia sobie tekstu Jacka Kaczmarskiego "Widzenie" https://youtu.be/gQGzTzmSb-M Widzę normalny kraj – Brzozy, cerkiew, rzeka; Nad rzeką olchowy gaj, Dar Boga dla człowieka. Wiatrem wędruje dzwon Zrodzony w gliny grudzie I oto ze wszystkich stron Idą normalni ludzie. Mówią to, co mówili, Nikt ich za to nie gani. Myślą to, co myśleli, Nikt nie myśli za nich. I widzę jedno z miast W jego mrówczej strukturze, W otwartym oknie blask I drzwi otwarte w murze. Za drzwiami pokój, stół, Na ścianach starzy mistrzowie, Za stołem – jakbym czuł – Siedzi normalny człowiek. I mówi to, co mówił, Wcale nie boi się tego. I myśli to, co myślał I nie ma w tym nic złego. I widzę drogę w kres Za koło horyzontu, Nie dziwiąc się, że tak jest, Jak powinno być od początku. Więc chwyta mnie jeden – z Nich I w oczy drwiąco patrzy: – Obudź się no, te – psych! I daje mi zastrzyk. Potem, normalna rzecz, Do łóżka mnie przywiąże. Chciałbym znów zasnąć, lecz Za snem – już nie nadążę... Jacek Kaczmarski 4.8.1987
What this episode covers
O książce „Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii” Briana Porter-Szucsa (Wyd. Filtry, 2020). Należy ropocząć od przypomnienia sobie tekstu Jacka Kaczmarskiego "Widzenie" https://youtu.be/gQGzTzmSb-M Widzę normalny kraj – Brzozy, cerkiew, rzeka; Nad rzeką olchowy gaj, Dar Boga dla człowieka. Wiatrem wędruje dzwon Zrodzony w gliny grudzie I oto ze wszystkich stron Idą normalni ludzie. Mówią to, co mówili, Nikt ich za to nie gani. Myślą to, co myśleli, Nikt nie myśli za nich. I widzę jedno z miast W jego mrówczej strukturze, W otwartym oknie blask I drzwi otwarte w murze. Za drzwiami pokój, stół, Na ścianach starzy mistrzowie, Za stołem – jakbym czuł – Siedzi normalny człowiek. I mówi to, co mówił, Wcale nie boi się tego. I myśli to, co myślał I nie ma w tym nic złego. I widzę drogę w kres Za koło horyzontu, Nie dziwiąc się, że tak jest, Jak powinno być od początku. Więc chwyta mnie jeden – z Nich I w oczy drwiąco patrzy: – Obudź się no, te – psych! I daje mi zastrzyk. Potem, normalna rzecz, Do łóżka mnie przywiąże. Chciałbym znów zasnąć, lecz Za snem – już nie nadążę... Jacek Kaczmarski 4.8.1987
NOW PLAYING
Całkiem zwyczajny kraj... cz. 1 z 3
No transcript for this episode yet
Similar Episodes
Nov 15, 2024 ·134m
May 30, 2022 ·195m
Mar 7, 2022 ·167m