EPISODE · Aug 26, 2020 · 2 MIN
Strefy - ćwiczenie z nieuchronności. #45
from Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn · host Milka O Malzahn
Strefy - ćwiczenie z nieuchronności. Strefy pojawiają się jak małe wybuchy, nie pełzają po kraju jak gąsienice, nie możemy obserwować ich trasy. Po prostu bęc – i strefa żółta. Bęc – i w zasadzie zielona, … ale nie wiadomo. Koniec sierpnia upały i letnie burze. Świat wygląda jak podlany ogródek, ale plony kapryśne. A wody i tak zabraknie, bo deszcze nie sa w stanie wyrównać tego wielkiego, globalnego zresztą braku. Ministerstwo Zdrowia zdecydowało podzielić Polskę na trzy strefy: czerwone, żółte i zielone. W dwóch pierwszych obowiązują dodatkowe rygory sanitarne, zielona tak jakby kwitnie i tak jakby czeka na swoją kolej. Stres jest. Podziały w ogóle są dużo poważniejsze i więcej kolorów bierze w nich udział. Ja na razie biorę udział w burzy, chmury wiszą nisko i mają kolor brudnej szmaty. Aż dziw, że leci z nich potem czyściutki deszcz. Aż dziw, że pioruny wciąż jarzą się czystym światłem i mają w nosie nasze obawy, pragnienia i piorunochrony. Jak chce to walnie i już. Nie panujemy nad pogodą. Średnio nam idzie z emocjami. I nie jest to jedyny przejaw tej niemocy, którą trzeba wreszcie zobaczyć, jakoś zaakceptować, przytulić. Nawet jeśli właśnie na nią napadało i śmierdzi zmokłym psem. Nieprzytulona wraca. I jest coraz bardziej wkurzona. Burza warczy z daleka, nadciąga i jest to ćwiczenie z nieuchronności.
What this episode covers
Strefy - ćwiczenie z nieuchronności. Strefy pojawiają się jak małe wybuchy, nie pełzają po kraju jak gąsienice, nie możemy obserwować ich trasy. Po prostu bęc – i strefa żółta. Bęc – i w zasadzie zielona, … ale nie wiadomo. Koniec sierpnia upały i letnie burze. Świat wygląda jak podlany ogródek, ale plony kapryśne. A wody i tak zabraknie, bo deszcze nie sa w stanie wyrównać tego wielkiego, globalnego zresztą braku. Ministerstwo Zdrowia zdecydowało podzielić Polskę na trzy strefy: czerwone, żółte i zielone. W dwóch pierwszych obowiązują dodatkowe rygory sanitarne, zielona tak jakby kwitnie i tak jakby czeka na swoją kolej. Stres jest. Podziały w ogóle są dużo poważniejsze i więcej kolorów bierze w nich udział. Ja na razie biorę udział w burzy, chmury wiszą nisko i mają kolor brudnej szmaty. Aż dziw, że leci z nich potem czyściutki deszcz. Aż dziw, że pioruny wciąż jarzą się czystym światłem i mają w nosie nasze obawy, pragnienia i piorunochrony. Jak chce to walnie i już. Nie panujemy nad pogodą. Średnio nam idzie z emocjami. I nie jest to jedyny przejaw tej niemocy, którą trzeba wreszcie zobaczyć, jakoś zaakceptować, przytulić. Nawet jeśli właśnie na nią napadało i śmierdzi zmokłym psem. Nieprzytulona wraca. I jest coraz bardziej wkurzona. Burza warczy z daleka, nadciąga i jest to ćwiczenie z nieuchronności.
NOW PLAYING
Strefy - ćwiczenie z nieuchronności. #45
No transcript for this episode yet
Similar Episodes
Nov 15, 2024 ·134m
May 30, 2022 ·195m
Mar 7, 2022 ·167m