PODCAST · arts
Zenit mixtape
by C4M0R4
Kochać to nie znaczy zawsze to samo Uważaj ziomek bo ta suka leci na twoje siano Co znaczy kochać poznać jej nie dano Zweryfikuj wtórnie może sypiasz z blacharąOn zarabiał grubo ona się cieszyła Za jego pieniądze dobrze się bawiła Że podatków nie płacił pretensji nie miała Że pieniądze z nielegalu nigdy nie narzekała Koleżanek w chuj miała z nimi się śmiała Na imprezy zadupcała autem chłopaka się bujała Wszystko za jego hajs kupowała prezenty przyjmowała Chyba źle nie miała Finał tej historii dla chłopaka był nie miły Bo o nim zapomniała jak go psy skręciły Wyłapał parę lat bez zawieszenia I nie ma już dziewczyny co by przyszła na widzenia Niejedna taka była co za hajs chłopaka żyła Później się powalił to go zostawiła Znamy tutaj wszyscy wasze zjebane pomysły By chłopakom stracił umysły wy jebane świnie Wiec wszystkie dziwki co tylko hajsu chcecie By wytrzeć podłogę wami się nadajecie Te bez szkoły jak i po uniwersytecie Jednakowo głupa palić umiecie A skoro do mordy bierzesz
-
1
Zenit Mixtape
[Zwrotka 1: Murzyn ZDR] Masz potrzebę załatwienia? Firma w kredyt nie odmawia Lecisz, bierzesz i jaracie, nikt problemów nam nie sprawia Wyzerujesz to w terminie, tylko od was to zależy Zgubił numer, w kit bajera, nikt w to już nie wierzy Myślisz sobie "dam im radę", szczerze, wyskoczysz z kiermany Z kim byś tu nie podbił, szmalec będzie odebrany Cięty temat spłonął szybko, spłata długu problem rodzi Skreśliłbyś coś jeszcze, ziomek nie masz, nic nie szkodzi "Wałek, pomysł doskonały", nie dopuszczaj se do głowy Kurwie pluję w mordę, taki nawyk zawodowy Chłopak słowny, piona bracie, dużo czasu nie minęło Spłaciłeś, nie ściemniłeś i od nowa się zaczęło Firma faktur nie wystawia, firma umów nie spisuje Albo masz na prosto, albo poślą chuje Sam wpadniesz w zasadzkę, czeka cię poniewiera ZDR na ostro, Śródmieście, ciach bajera [Zwrotka 2: Lukasyno NON] Na ulicy, jak w naturze, nic nie ginie Za dług mogą cię połamać, albo najechać rodzinę Niektórzy sami zarzucają pętle na szyję Sidła dragów, lot jak na heroinie Spacer po linie, zyskujesz lub tracisz Firma w credo nie żałuje, jak w banku spłacisz Masz co chcesz, ile chcesz, zapisz termin w pamięci Nie odbiera telefonu, kurwa, już coś kręci Kiedy w grę wchodzi money, nie bądź zbyt wygadany Przyjadą pany i zostajesz naliczany Robię swe, nikomu nie zaglądam do kiermany Rap na kilogramy, obcym nie ufamy[Zwrotka 3: Dobo ZDR] Biznes jak każdy inny, są klienci zaufani Firma w kredyt nie odmawia, byle dług był oddany Spłać w terminie, czas to pieniądz, to i tak cię nie ominie Dłużnik spóźnia się już miesiąc, już spalony jest w tej firmie Nie chcą słyszeć o przyczynie, nie chcą, żebyś do nich wracał Tracisz kredyt zaufania, jak długu na czas nie spłacasz Firma w kredyt nie odmawia, chyba, że sam spalisz temat Kiedyś będziesz potrzebował i usłyszysz "ziomuś, nie ma" Takie są realia, raz przewalisz i jest muka Nikt nie będzie ci nic dawał i cię kurwa później szukał Firma w kredyt nie odmawia temu, co się wywiązuje Zawsze zjawia się na czas, przyjdzie, odda, podziękuje Wszystko ładnie, wszystko elegancko, załatwiona sprawa Jeśli klient jest solidny, firma w kredyt nie odmawia Jeśli problemów nie sprawia, wie, że zawsze wrócić może Firma w kredyt nie odmówi, firma zawsze mu pomoże [Zwrotka 4: Egon NON] Jeśli wiesz, że obrócisz, to nabitą masz kiermanę Jeśli będzie przypał, to twe usta milkną same Zaufaj Dobrym Radom, jeśli znasz ten temat Pobierasz, się rozliczasz i problemu nie masz Też tak działam ziomuś, rysa, lecz nie długa Biegam tu i tam, bo nie wierzę w cuda Z pracy nie odłożysz, nie ma takiej opcji ZDR, Koneksja, uliczni hardcorowcy Stawką są pieniądze, wliczone też ryzyko Nie ma co tam dygać, bo nie ma nic za friko To dla tych chłopaków, co zarabiają nielegalnie To o nas samych, bo żyjemy bezkarnie[Zwrotka 5: TPS ZDR] Firma w kredyt nie odmawia, głupi małolaci Nigdy do przodu, wypalone - trzeba spłacić Musieli zawsze zwlekać, aż trafi się ofiara Powoli, oddane do zera, większość w ratach Inni wzięli, nie oddali, gdzieś za miedzę wyjechali Śmiech na sali, już nie wrócą, nie przekracza się tych granic Wtedy może to coś było, dzisiaj tylko parę złotych Mniejsza z tym, na swoich numerów się nie robi Minęło parę lat, o lamusach słuch zaginął W brodę plują sobie zdrajcy, w przeciwieństwie do nas mylą Czas pokazał kto jest kim, firma w kredyt nie odmawia Jeśli spłacasz na czas długi, się ukrywasz - będzie kara
We're indexing this podcast's transcripts for the first time — this can take a minute or two. We'll show results as soon as they're ready.
No matches for "" in this podcast's transcripts.
No topics indexed yet for this podcast.
Loading reviews...
ABOUT THIS SHOW
Kochać to nie znaczy zawsze to samo Uważaj ziomek bo ta suka leci na twoje siano Co znaczy kochać poznać jej nie dano Zweryfikuj wtórnie może sypiasz z blacharąOn zarabiał grubo ona się cieszyła Za jego pieniądze dobrze się bawiła Że podatków nie płacił pretensji nie miała Że pieniądze z nielegalu nigdy nie narzekała Koleżanek w chuj miała z nimi się śmiała Na imprezy zadupcała autem chłopaka się bujała Wszystko za jego hajs kupowała prezenty przyjmowała Chyba źle nie miała Finał tej historii dla chłopaka był nie miły Bo o nim zapomniała jak go psy skręciły Wyłapał parę lat bez zawieszenia I nie ma już dziewczyny co by przyszła na widzenia Niejedna taka była co za hajs chłopaka żyła Później się powalił to go zostawiła Znamy tutaj wszyscy wasze zjebane pomysły By chłopakom stracił umysły wy jebane świnie Wiec wszystkie dziwki co tylko hajsu chcecie By wytrzeć podłogę wami się nadajecie Te bez szkoły jak i po uniwersytecie Jednakowo głupa palić umiecie A skoro do mordy bierzesz
HOSTED BY
C4M0R4
Loading similar podcasts...