PodParley PodParley
Podcast Kryminalny

PODCAST · true crime

Podcast Kryminalny

W małych miasteczkach strasznie mieszkają straszni mieszczanie. A wśród nich zbrodnie. Jedne popełniane z żądzy pieniądza, inne z pożądania lędźwi. W miasteczkach wszyscy szepcą, a nikt nie wie. Gadają, podjudzają jednych na drugich. Plują na zdradę, sami zdradzając, wzdrygają się na inność, sami uważając się za lepszych.Lachno jest takim miasteczkiem. Tam zbrodnia nie jest codziennością, ale kiedy się wydarza, jest rodzinną tragedią.Leon Pawlak, dziś sierżant, a wtedy początkujący posterunkowy uczący się fachu, opowiada o swojej codziennej służbie.Jeśli masz ochotę na dreszczyk, posłuchaj

  1. 136

    Łukasz G. 17-latek z Kadłuba

    Droga Słuchaczko, drogi Słuchaczu!💝wesprzyj mnie na Patronite: https://patronite.pl/ToMaszPodcast☕postaw mi kawę: https://suppi.pl/to-masz-podcastDzięki! 💖Z przerażeniem trzeba stwierdzić, że chore fantazje zbrodniarzy amerykańskich zaczynają się także spełniać u nas nad Wisłą. A próba zaistnienia w świecie socjalnych mediów może przybrać tak niewyobrażalne skutki, jak miało to miejsce we wsi Kadłub nieopodal Strzelec Opolskich.Jeśli jakimś cudem Państwo jeszcze nie wiedzą – 17-letni Łukasz G. wziął do ręki młotek, który jakiś czas wcześniej prezentował na tle swojego arsenału, i z tym młotkiem poszedł wybić z głowy około 90-letniej babci i 38-letniego ojczyma głupie myśli, które kazały im wysyłać go do pracy. Bo przecież w pracy nie może sobie pograć na konsoli i nie może wrzucać swoich zdjęć i filmików do sieci.Najgorsze w tym wszystkim jest chyba to, że całe to zajście z młotkiem kamerował i wrzucił do neta, tak że każdy, kto chciał, czy kto nie chciał, ale trafił na to przypadkiem, mógł oglądać to rozprawienie się z opiekunami.Po wszystkim podszedł do kamerki i oblizał młotek.

  2. 135

    Czy można było zapobiec tej tragedii?

    Drogie Słuchaczki i drodzy Słuchacze,jeśli widzicie, że ktoś z Waszego otoczenia potrzebuje pomocy albo sami zmagacie się z tą chorobą, zadzwońcie. Może ktoś Wam pomoże:22 594 91 00 – antydepresyjny Telefon Forum Przeciw Depresji (w każdy czwartek od 17.00 do 19.00);116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży.116 123 – Kryzysowy Telefon Zaufania dla Dorosłych.800 70 22 22 – Centrum Wsparcia dla Osób w Stanie Kryzysu Psychicznego.

  3. 134

    Spawa Połaniecka – Prawda sądu – dokument fabularyzowany. Część 2.

    https://patronite.pl/ToMaszPodcast0:00 Wstęp5:52 Motyw: Lata 40.17:20 Motyw: Kradzież wędlin z wesela22:21 Noc Wigilijna 197632:21 Co widzieli świadkowie pod kościołem35:53 Jak zapamiętali świadkowie wypadek43:20 Przysięga na medaliki z Częstochowy46:20 Wyrok Sądu w imieniu Polskiej Rzeczypospolitej LudowejW poprzednim odcinku mówiliśmy o faktach. Co i kiedy się stało.Dzisiaj musimy bazować na domysłach. Bo najpierw były zeznania świadków na prokuraturze. Potem milczenie albo odwoływanie tych zeznań przed sądem. A potem, po karach porządkowych, odwoływanie odwołania i nowe oświadczenia.I te zeznania – składane i odwoływane i składane raz jeszcze w wersji poprawionej – były podstawą sądu do ogłoszenia wyroku i skazania podejrzanych.Spróbujmy zatem spojrzeć na to, jak prokuratura i sąd zinterpretowali wydarzenia z wigilijnej nocy 1976 roku. O samej tragedii mówiłem szczegółowo w poprzednim odcinku, więc jeśli nie są Państwo zaznajomieni z tzw. Sprawą Połaniecką, to zachęcam do wysłuchania poprzedniego odcinka.https://youtu.be/8oBrBv7OgQ0A skończyliśmy na tym, że aresztowano pięciu podejrzanych i postawiono ich przed sądem.Podstawą do tych aresztowań były zeznania 17-letniego Stasia Strzępka, a później Henryka Witka, który miał brać udział w tej zbrodni i który ją dokładnie i ze szczegółami opisał. Przeprowadzono z nim wizję lokalną, którą pokazał film dokumentalny z cyklu paragraf 148, cytowany przeze mnie w poprzednim odcinku.Następnie prokuratura Rzeczpospolitej Ludowej przesłuchała ponad 200 świadków, a część z nich zeznała, że była na miejscu zbrodni i widziała ją na własne oczy.Z materiałów procesowych wyłaniał się błahe motywy, w który ciężko było uwierzyć. Jest o nich mowa w wyroku sądu z 10 listopada 1979 roku, gdzie sąd podkreśla, że zarzewiem zbrodni pod Połańcem były „pewne przytłumione nieporozumienia między rodziną Sojdów i Rojów (dziadkowie pomord***nych), [które] datują się od [lat czterdziestych, kiedy to] dziadek Roj, aktywista i działacz społeczny, udzielił pomocy organom ścigania w aresztowaniu Jana Sojdy po dokonanym przez niego gwał***. W jakiś czas po tym fakcie na podwórku Sojdy zginął syn Roja, a za półtora roku w niejasnych okolicznościach stracił życie sprawca tego zabój***.”Drugim motywem, na który wskazuje sąd była „kradzież mięsa, wędlin i wódki dokonana przez Wiesławę Adaś z wesela Łukaszków”.„[…] wynikła stąd infamia – tłumaczy sąd dalej – w takim stopniu nadszarpnęły dumę rodziny „króla Zrębina” [jak media nazwały Jana Sojdę], iż ta rodzina uknuła plan zemsty. […] Sojda wciągnął do planu swoich zięciów Sochę i Kulpińskiego oraz szwagra Adasia, a także ich żony.”https://patronite.pl/ToMaszPodcast

  4. 133

    Spawa Połaniecka. Fakty – dokument fabularyzowany. Część 1.

    Sprawa połaniecka, o której dziś będziemy mówić, opowiadana jest już blisko 50 lat i wciąż nie ma jasności, co się tak naprawdę tam wydarzyło. Przez pół wieku powielane są mity, które narastają półprawdami i kłamstwami. Jest mowa o rzekomym konflikcie rodzin Sojdów i Kalitów, która ciągnie się do lat 40. Jest „król Zrębina”. Jest mowa o weselu, na którym Adasiowa podobno kiełbasę kradła. Jest mowa o drodze z Połańca do Zrębina. Jest mowa o Stasiu, który coś widział i o tym, że Henryk Witek niczego nie widział.Dzisiaj postaramy się te naleciałości odłupać i opowiedzieć tę historię tak, jak wydarzyła się naprawdę. Dzisiaj będziemy mówić tylko o faktach. Zrekonstruujemy to, co wydarzyło się w Wigilię 1976 roku.A materiał ten oparty jest głównie na reportażu Wiesława Łuki „Nie oświadczam się” i na filmie dokumentalnym z serii Paragraf 148, odcinek 11. „Wśród nocnej ciszy”.

  5. 132

    ZBRODNICIELKA czy OFIARA? – Mary Bell NAJMŁODSZA seryjna – Kronika kryminalna – podcast kryminalny

    Droga Słuchaczko, drogi Słuchaczu!👍oceń mnie na Spotify💝wesprzyj mnie na Patronite: https://patronite.pl/ToMaszPodcastalbo☕postaw mi kawę: https://suppi.pl/to-masz-podcastDzięki! 💖0:00 Wstęp8:30 Dziecięce zabawy Mary Bell i Normy Bell14:55 Wypadki w Scotswood Newcastle 23:01 Proces i kara32:28 Prawdziwa dama to twoja mama51:25 Nie wszystko jest czarne albo białe„Dziewczynki przyszły do domu trzyletniego Martina i zapytały, czy mogą się z nim zobaczyć. Zapłakana matka powiedziała, że niestety nie, bo chłopiec umarł.– Przecież wiem – powiedziała Mary. – Chcę go zobaczyć w trumnie.”„Kiedy kondukt żałobny ją mijał, Mary stała i się śmiała. Śmiała się i zacierała ręce, jak zła postać z kreskówki.”„Wierzę, że Mary Bell zasługuje na nasze współczucie – powiedziała Gitta Sereny, jej biografka. –Ze względu na długotrwałe okrucieństwa, których doświadczyła w dzieciństwie – w czasie, gdy tak wiele można było zrobić, by odwrócić lub złagodzić jej cierpienie.” Na podstawie orzeczenia sądu z 1984 roku oraz drugiego orzeczenia z 2003, jej imię i nazwisko, a także adres zamieszkania, czy inne dane osobowe chronione są przez tzw. „dożywotni zakaz ujawniania tożsamości”, co w praktyce oznacza, że żadne media nie mają prawa opublikować danych, które mogłyby ją zidentyfikować.Kiedy prasa o niej pisze, używa oznaczenia Y. Jej matkę nazywa X.My zaś będziemy nazywać ją Elą – po babce.

  6. 131

    Słowik (znowu) zatrzymany, a wraz z nim

    18 sierpnia 2025 roku, Warszawa. Luksusowy hotel w centrum miasta.Przy stoliku siedzi pięciu mężczyzn. Dużych, umięśnionych, dobrze ubranych. Piniądz widać z daleka. O czymś gadają, niby na luzie, niby bez spiny, ale rozglądają się nerwowo. Na stoliku pojawia się koperta. Za chwile powinno nastąpić podanie ręki, które przypieczętuje deal.Ale hooyatam – nagle wpada kilku zamaskowanych typa z klamkami w dłoniach. Kominiarki, czarne bluzy, dżinsy. Kładą gości na glebę, wykręcają im ręce, zakładają bransoletki. – To policjanci z Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw. Cała akcja była ukartowana, a przekazanie pieniędzy kontrolowane.Podejrzani to: Andrzej Z. „Słowik”, Michał D. „Pieprzu” i Krzysztof Cz. „Cycek”.Tak wyglądała finałowa scena policyjnej operacji, o której opowiemy sobie w dzisiejszym odcinku.

  7. 130

    Słowik vs. Masa - analiza konfliktu

    Droga Słuchaczko, drogi Słuchaczu!💝wesprzyj mnie na Patronite: https://patronite.pl/ToMaszPodcast☕postaw mi kawę: https://suppi.pl/to-masz-podcastDzięki! 💖0:00 Wstęp4:55 Dlaczego Słowik nie lubi Masy?25:56 Czemu Masa nie lubi Słowika?Szanowni Państwo,ci którzy interesują się zagadnieniami polskich bandyckich grup z lat 90., doskonale wiedzą, że eufemizmem byłoby powiedzenie, że Andrzej Banasiak primo voto Zieliński czyli Słowik nie darzy sympatią Masy, a Masa, czyli Jarosław Sokołowski nie przepada za Słowikiem.Ale czy tak było zawsze? Czy ci najwięksi wrogowie na polskich mediach semigansterskich od samego zarania sobą pogardzali? A może jednak robili ze sobą wspólne interesy, krzywdząc innych ludzi i niszcząc im życia?No i co ich ostatecznie poróżniło?Na te pytania postaram się dzisiaj Państwu odpowiedzieć, bazując na wypowiedziach obu panów na swój temat.

  8. 129

    "Bo nas wnerwiała i ośmieszała przed klasą..."

    Historia dwojga nastolatków, którzy z zimną krwią zamordowali przyjaciółkę.

  9. 128

    ANDRZEJ Z. „SŁOWIK" "Skarżyłem się grobowi…" – Od chłopca do gangstera – historia poszukiwanego nr 1

    Droga Słuchaczko, drogi Słuchaczu!💝wesprzyj mnie na Patronite: https://patronite.pl/ToMaszPodcast☕albo postaw mi kawę: https://suppi.pl/to-masz-podcast▶️obejrzyj też na YouTube (wtedy zarabiam): https://youtu.be/47bVPx_FKTEDzięki! 💖0:00 Wstęp3:47 Skarżyłem się grobowi...12:00 Szczenięce lata Jędrka20:01 Grypser czy frajer?39:05 Narodziny SłowikaDzisiaj opowiemy sobie historię człowieka, który w oczach innych chciał uchodzić za „odważnego, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych”.Człowieka, który sam o sobie pisze, że jest człowiekiem honoru, a jego słowo jest wartością niepodważalną.Człowieka, który dzięki zdyscyplinowaniu i poszanowaniu ciężkiej pracy był najlepszym sportowcem w mieście i o mały włos nie został profesjonalnym sportowcem.A zarazem historię człowieka, który jest chyba najbardziej pechowym na ziemi i jakkolwiek się stara, świat podkłada mu kłody pod nogi.„Jest to historia człowieka, który poprzez zbieg różnych okoliczności oraz realia ówczesnego systemu wkroczył na drogę przestępstwa i [był] najbardziej poszukiwaną przez policję osobą w Polsce.”To historia Andrzeja, który sam siebie nazwał Słowikiem.Pan Andrzej od pierwszych akapitów swojej książki, pt. „Skarżyłem się grobowi…”, gwarantuje czytelnikowi nie tylko ciekawą lekturę, ale także ujawnienie faktów, które do tej pory ukrywane były przed opinią publiczną.„Pod wszystkim, co przeczytasz, podpisuję się osobiście – pisze. – Za zgodność z prawdą wszystkich ujawnionych tu informacji ręczę słowem honoru, a ludzie, którzy mnie znają wiedzą, że słowo honoru „Słowika" jest wartością niepodważalną.”„Jednocześnie ujawnię tu fakty – pisze pan Andrzej dalej – o których wiem tylko ja i niewielkie grono wtajemniczonych osób, które swoim autorytetem poświadczą wiarygodność moich zwierzeń.”Więc jeśli jesteś gotowy na prawdę, której nikt nigdy i nigdzie wcześniej nie wyjawił, i nie boisz się związanych z nią konsekwencji, ścigania przez tajne służby i znalezienia się na radarze tych, którzy pociągają za sznurki, to posłuchaj tego odcinka.Jeśli jednak wolisz życie spokojne i bez ciągłego oglądania się za siebie, to lepiej zrezygnuj z dalszego słuchania."Choć pewnie będziesz żałował…" 😉

  10. 127

    Co się dzieje na granicy?

    Na granicy Polskiej jest coraz niebezpieczniej. Coraz więcej ludzi ma bandyckie zamiary.O tym chcę Państwu dzisiaj opowiedzieć.‪@KanalZeroPL‬ ‪@SuperExpressOfficial‬ Źródła:   • MAMY NAGRANIE Z NOWEGO. ATAK NOŻEM KOLUMBI...     • Konfederacja gotowa do przejęcia władzy? K...  https://konfederacja.pl/w-polsce-wsro...https://demagog.org.pl/na-biezaco/cud...https://demagog.org.pl/wypowiedzi/prz...   • GRANICE ZAMKNIĘTE, MIGRANCI ZNIKNĘLI - CO ...     • CO NAPRAWDE DZIEJE SIĘ NA GRANICY? KAROLIN...     • GORĄCO NA GRANICY Z NIEMCAMI. POGOŃ ZA IMI...  #tomaszpodcast #imigranci #granica

  11. 126

    Młodociane bestie i masakra w rodzinie

    Droga Słuchaczko, drogi Słuchaczu!💝wesprzyj mnie na Patronite: https://patronite.pl/ToMaszPodcast☕postaw mi kawę: https://suppi.pl/to-masz-podcast▶️ wejdź na YouTube i daj suba!https://www.youtube.com/@tomaszpodcastTa historia była wówczas głośna.Włamanie do mieszkania w środku nocy. Najprawdopodobniej przez uchylone okno balkonowe. Dwie ofiary i cudem ocalały dzieciak. Właściwie nastolatek. Piętnastoletni Grzesiu Flisak, który po napadzie dzwonił na komisariat policji.Chłopak był roztrzęsiony. Widział sprawców. I chyba to on ich spłoszył, bo na jego widok uciekli przez balkon. Niczego nie zdążyli wtedy też ukraść.W niecałe pół godziny po telefonie na policję w mieszkaniu pojawił się pierwszy patrol, zaraz po nim prokurator, komisarz Bagieta i koronerka Marta Maweta.Jej zadaniem było stwierdzenie zgonu i pierwsze oględziny na miejscu zdarzenia. Jeśli istniało prawdopodobieństwo udziału osób trzecich, wzywała za zgoda prokuratora zakład medycyny sądowej, aby wykonać szczegółową sekcję.Funkcja ta, na wzór anglosaskiego koronera, została wprowadzona w Lachnie pod koniec 2006 roku eksperymentalnie. W ogromnym skrócie: Pojawiły się jakieś pieniądze z Unii Europejskiej na innowacje, burmistrz Lachna uznał, że warto spróbować i tak pani Marta Maweta dołączyła do zespołu śledczych.Bezsprzecznie uznała, choć każdy to już stwierdził, że udział osób trzecich w tej zbrodni był oczywisty. Państwo Flisak leżeli na wersalce w dużym [slash] gościnnym pokoju, w niegdyś białej pościeli, która teraz przesiąknięta była gęstym, nieco zakrzepniętym karmazynem. Sekcja wykazała później, że ran kłutych mieli w sumie nieco ponad trzydzieści. Ojciec kilka więcej niż matka.Narzędzia zbrodni na miejscu nie znaleziono. Firanki przy drzwiach balkonowych poplamione były szkarłatem. Podobnie jak klamka. Drzwi były otwarte. Otwarte też było okno, którym bandyci dostali się do środka.Włam nie był zbyt skomplikowany, bo mieszkanie znajdowało się na parterze.Z klamki, ani z innych przedmiotów, nie udało się ściągnąć odcisków palców. Sprawcy mieli najprawdopodobniej rękawiczki.W tamtym czasie nocnych włamań do mieszkań było całkiem sporo – w mieście grasowała jakaś szajka włamywaczy. Ale pierwszy raz napad na mieszkanie skończył się tak bestialsko.

  12. 125

    Znikła, jak kamień w wodę || Kronika kryminalna #podcast #tomaszpodcast

    0:00 Wstęp2:08 Wakacyjna miłość12:30 Wierność i uczciwość małżeńska22:25 …i że Cię nie opuszczę aż do…32:10 Komisarz Bagieta odkopuje starą sprawę43:44 Zagrzebana prawdaJagoda miała 23 lata, trójkę dzieci i odwagę, żeby zacząć wszystko od nowa.Wyszła z domu. I nigdy nie wróciła.Jej były mąż twierdzi, że uciekła z kochankiem.Jej siostra uważa jednak, że nigdy nie porzuciłaby swoich dzieci. I że ktoś musiał zrobić jej krzywdę.Ta historia to jedna z tych, które wydają się już zakończone i zapomniane. Przez pierwsze tygodnie po tym, jak Jagoda zniknęła, temat był w Lachnie gorąco dyskutowany. Ludzie gadali pod kościołem, przerzucali się teoriami na targowisku, omawiali to w zakładach pracy, a nawet szkołach.Jagoda z dnia na dzień porzuciła trójkę sowich dzieci oraz męża i pojechała w siną dal z jakimś absztyfikantem.„Zawsze wydawała mi się niestabilna emocjonalnie” – mówiły niektóre jej koleżanki.„Szon, zawsze mówiłem, że szon” – grzmieli starsi panowie przy piwie.Ale minęło dwanaście lat i temat ucichł. Mało kto pamiętał o Jagodzie. Ludzie przestali o niej rozmawiać. Wszyscy zapomnieli o sprawie.Za wyjątkiem jej rodziny, która latami nie mogła pogodzić się z tym, że dwudziestotrzyletnia Jagoda porzuciłaby swoje dzieci, swoje siostry, siostrzeńców, a zwłaszcza ojca, którego przecież tak bardzo kochała, i uciekłaby z jakimś lowelasem.Historia ta oparta jest na wydarzeniach, który miały miejsce pod koniec XX wieku w Altoonaie w Pensylwanii, a której ofiarą była 23-letnia Sherry Leighty.

  13. 124

    Wielki Bu

    Droga Słuchaczko, drogi Słuchaczu!💝wesprzyj mnie na Patronite: https://patronite.pl/ToMaszPodcast☕postaw mi kawę: https://suppi.pl/to-masz-podcast

  14. 123

    Imigrant z ciężką torbą – Haevy-bag-man

    Droga Słuchaczko, drogi Słuchaczu!💝wesprzyj mnie na Patronite: https://patronite.pl/ToMaszPodcast☕postaw mi kawę: https://suppi.pl/to-masz-podcast1:49 Znalezienie worka z korpusem8:30 Zatrzymanie sprawcy11:37 Śledztwo 17:28 Pan Roman – emeryt (Stuart Everett)21:46 Lokator – oprawca 26:49 Fragmentacja i twarz pana Romana34:10 Kim był Marcin Majerkiewicz?Drogie Słuchaczki i drodzy Słuchacze,Na samym początku muszę przestrzec, że historia, którą dzisiaj Państwu przedstawię, należy do tych naprawdę potwornych. Jeśli znają Państwo takie filmowe postaci jak Hannibal Lecter czy Ice-truck Killer z serialu Dexter, to możecie się Państwo domyślać, co to będzie za historia.Osobnik, który wyjechał za lepszym bytem do obcego kraju, który znalazł schronienia w domu 67-letniego emeryta, okazał się predatorem, który bez mrugnięcia okiem pozbył się swojego współlokatora, a później przez kilka tygodni pozbywał się dowodów.Nie tylko opróżnił dom, ale pozbył się także corpus delicti. W wielu fragmentach, rozrzucając je po całej okolicy.Do tej pory odnaleziono zaledwie jedną trzecią emeryta.#ToMaszPodcast

  15. 122

    Co się stało 13 maja na Placu św. Piotra? – Ali Agca i papież Jan Paweł II

    Droga Słuchaczko, drogi Słuchaczu!💝wesprzyj mnie na Patronite: https://patronite.pl/ToMaszPodcast☕postaw mi kawę: https://suppi.pl/to-masz-podcast🎙️posłuchaj na YT: 0:00 Wstęp3:21 13 maja 1917 i trzecia Tajemnica Fatimska13:51 Wigilia 13 maja 1981 r.25:04 Przypadki czy determinizm?30:45 Plac św. Piotra, 13 maja 1981 r. 17:1751:22 Anielskie Dziecię, które ocaliło papieża55:28 Habemus assassinum1:08:57 Allelluja, papież żyje!- - -Był pogodny, ciepły dzień 13 maja 1981. Papież odkrytym papamobile wyjechał w tłum pielgrzymów zgromadzonych na Placu św. Piotra. Błogosławił im, ściskał ich dłonie. Około godziny 17:17 zatrzymał się, by wziąć w ramiona osiemnastomiesięczną Sarę Bartoli. Papież złożył jej na czole znak krzyża, a następnie się nachylił, aby oddać ją w ręce matki.Wtedy huknęło. Chmara wystraszonym gołębi poderwała się z głośnym trzepotem w niebo. A papież osunął się w ramiona Stanisława Dziwisza.Jego śnieżnobiałą szatę zaczęła barwić powiększająca się szkarłatna plama.– Jestem Chrystusem wiekuistym – ogłosił w styczniu 2010 roku Ali Agca.Niespełna 30 lat wcześniej, 13 maja 1981 roku, stojąc na Placu Św. Piotra w Watykanie, z odległości 3 metrów mierzył w papieża Jana Pawła II.Ali Agca mierzył w głowę. A strzelcem był wyborowym.Co się więc stało, że chybił? Spanikował? W ostatnich chwili się rozmyślił? Czy też może Boża Opatrzność pociągnęła go za ramię?Mam nadzieję, że nie będzie to zbyt dużym spoilerem, ale Ali Agca spudłował, a przynajmniej strzał nie był wystarczająco celny i papież ocalał.Chyba że znowu: Strzał był celny, ale ktoś lub coś kierowało kulą tak, „aby nie poczyniła nieodwracalnych szkód”. Tak twierdził Prof. Francesco Crucitti, który kierował zespołem operującym papieża. Jego zdaniem kula „poruszała się zygzakiem, omijając ważne organy” .A pewien hiszpański geofizyk o nazwisku prof. M. Linarez, ustalić miał nawet, że atak na papieża nastąpił o tej samej porze, co objawienie Matki Bożej dzieciom w Fatimie!

  16. 121

    OCZKO pomówiony? uniewinniony! – boss szczecińskiego półświatka na wolności - #ToMaszPodcast

    Audycja przeznaczona dla osób powyżej 16. roku życia.Droga Słuchaczko, drogi Słuchaczu!💝wesprzyj mnie na Patronite: https://patronite.pl/ToMaszPodcast☕postaw mi kawę: https://suppi.pl/to-masz-podcast0:00 Wstęp2:48 Wiktor Fiszman9:26 Zatrzymanie i pierwszy proces Oczki14:16 Chłopcy z Żabiej20:39 Słowik, spirytus i marlboraski Caro30:07 „Organizacja” Oczki36:58 Kwasem w świadkini44:23 PatroniteFormą świadkini posługiwano się w polszczyźnie już na początku XX w. W artykule opublikowanym w gazecie „Górnoślązak” z 1901 r. czytamy: Dr. Seyda: Czy świadkini może zeznanie swe zaprzysiądz? [pisownia oryginalna]. Wyraz ten jest także – stosunkowo często – spotykany we współczesnych tekstach, pisanych zarówno w odmianie potocznej, jak i oficjalnej polszczyzny, por. np.• Świadkini zmiany porządku• Wspomnienia świadkini tragedii w Sahryniu• Polina Graborova, świadkini zbrodni przeciwko ludzkości, której Rosjanie dopuszczają się w oblężonym Mariupolu, opowiada o horrorze wojny.• Kluczowa świadkini zeznawała w obecności Ordo Iuris.• Sąd odrzuca wniosek obrony Justyny i świadkini Ani o odwołanie udziału Ordo Iuris z procesu za upublicznienie danych świadków na SM!• Omówione zostanie też znaczenie reagowania na niepożądane sytuacje z pozycji świadka/świadkini.• Jak może pamiętacie, według relacji tej świadkini, Ibrahim przez sześć dób podróżował w rzece.• Autor czyni rozróżnienie pomiędzy tragicznymi przeżyciami Rosenstein – naocznej świadkini Holokaustu – a biografią Williamsa jako potomka afrokaraibskich przodków.https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/swiadkini;22650.html#ToMaszPodcast #podcast #crime #mafia

  17. 120

    NIKOŚ – opowieść z krypty – Historia Nikodema Skotarczaka oczami Tadeusza Batyra #tomaszpodcast

    Droga Słuchaczko, drogi Słuchaczu!💝wesprzyj mnie na Patronite: https://patronite.pl/ToMaszPodcast☕postaw mi kawę: https://suppi.pl/to-masz-podcastCzęść z Państwa z pewnością pamięta, że blisko trzy lata temu popełniłem odcinek o Nikodemie Skotarczaku, znanym jako Nikoś. Ku mojemu zdziwieniu cytowałem w nim nawet „Spowiedź Nikosia zza grobu” – książkę, której autorem jest Tadeusz Batyr.Tadeusz Batyr to pisarz, historyk-hobbysta i autor pierwszej biografii Nikodema Skotarczaka. Ponadto Tadeusz Batyr jest obywatelskim kandydatem na prezydenta RP, prezesem Instytutu Pamięci Narodowej i doktorem nauk historycznych znanym pod nazwiskiem Karol Nawrocki.Jak wspomniałem, jakieś trzy lata temu powstał odcinek mojego podcastu o Nikosiu, miał on tytuł „NIKOŚ - Nikodem Skotarczak, czyli Jak (nie)pokochać gangstera” i nawiązywał on nieco do głośnego wówczas filmu.Co prawda jest on już trochę archaiczny i nieporadny, wymagałby liftingu, ale merytorycznie jest ok, więc pozostawię raczej jak jest. Chyba że mają Państwo inne zdanie i uważają, że należy ten odcinek odświeżyć – to piszcie w komentarzach, jestem gotowy na Wasze sugestie.Niemniej dzisiaj zamierzam stworzyć niejako appendix do tamtego odcinka. Po przesłuchaniu tego podcastu warto zatem wrócić do tamtego, aby mieć pełen obraz. Albo najpierw posłuchać tamten, a ten później.ZapraszamLinki:Nikoś:https://www.youtube.com/watch?v=Hpe0-v180isRecenzje książki:https://www.youtube.com/watch?v=Hpe0-v180ishttps://www.youtube.com/watch?v=8GQM5IppyIg

  18. 119

    Ferdynand Grüning – Wampir z Łodzi – historia potwora, który polował na dzieci

    Droga Słuchaczko, drogi Słuchaczu!💝wesprzyj mnie na Patronite: https://patronite.pl/ToMaszPodcast☕postaw mi kawę: https://suppi.pl/to-masz-podcastDzieci siostry miłosierdzia: https://youtu.be/J4pnBtHSRcASeria o Mariuszu Trynkiewiczu:https://youtu.be/ALt3Nn-Auwchttps://youtu.be/pt3_q805BZAhttps://youtu.be/ZbvgVFwP7xI#tomaszpodcast #podcast #crime

  19. 118

    Wielkie tajemnice małego miasteczka cz. 2.

    Wybaczcie, że tak długo trwało. Powoli się jednak podnoszę z desek ;)Droga Słuchaczko i drogi Słuchaczu,jeśli masz tę potrzebę💝wesprzyj mnie na Patronite: https://patronite.pl/ToMaszPodcast☕postaw mi kawę: https://suppi.pl/to-masz-podcastalbo

  20. 117

    DZIAŁAJĄCE AUDIO - Ksiądz proboszcz z Lachna. Wielkie tajemnice małego miasteczka - #podcast #crime #tomaszpodcast

    Szanowni Państwo, bardzo dziękuję za zwrócenie uwagi, że audio się posypało i przykro mi, że miało to miejsce. Oto wersja z poprawionym dźwiękiem. Życzę miłego słuchania. Choć był wczesny i mglisty listopadowy poranek, a całe miasteczko spowijała jeszcze zaspana cisza, pojawiali się kolejni mieszkańcy, wyciągając wysoko szyje, aby dostrzec, co to się tu u licha dzieje. W powietrzu unosił się zapach mokrych liści i dymu z kominów, a chmury kłębiły się nisko nad dachami. Z porannej mgły wyłaniały się czerwonawe cegły neogotyckiego kościoła parafii pod wezwaniem św. Stanisława Kostki w Lachnie. Jego zarys powoli nabierał kształtów w wilgotnym, szarym powietrzu i wyłaniał się z oparów jak mroczny duch z przeszłości. Choć żadne oficjalne informacje nie zostały jeszcze podane, wszyscy mieszkańcy wiedzieli, że gdzieś wewnątrz tych zimnych, neogotyckich murów, spoczywa spowite mrokiem ciało księdza proboszcza. Znane większości mieszkańcom plotki były znowu powtarzane, a martwy proboszcz zdawał się być ich potwierdzeniem. Komisarz Bagieta czuł, że pod powierzchnią tej zbrodni kryje się coś znacznie bardziej złożonego i przerażającego niż zwykły akt przemocy. Kiedy gospodyni przyszła, drzwi do zakrystii były otwarte, a światło zapalone. W rogu izby zobaczyła skulonego organistę, który, trzęsąc się cały, szeptał: ‘Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu’.

  21. 116

    Justyna K. – bestia z Wierzchowisk? – #podcast #kryminalny #tomaszpodcast

    0:00 Zbrodnia w Wierzchowiskach 10:40 Rozprawa sądowa 20:21 Motyw zbrodni 30:18 Etyka, prawo i sprawiedliwość Źródła: https://www.facebook.com/share/p/5C99R5rv2oofdN1m/

  22. 115

    „Przedsiębiorcy” z Puław – Zbigniew K. Chudy, Andrzej K. Gruby, Janusz K. Kajtek

    W czwartek 8 maja 2003 roku w regionalnej prasie na Lubelszczyźnie pojawiła się informacja, że wydział ds. zwalczania przestępczości Prokuratury Okręgowej w Lublinie rozbił lokalną grupę przestępczą. Zatrzymano 14 osób. „[…] z uwagi na charakter i wydźwięk społeczny sprawy – pisała Wyborcza – prokuratura po raz pierwszy zdecydowała się ujawnić nazwiska podejrzanych.” Wśród nich był Zbigniew K., któremu przedstawiono zarzut przywództwa zorganizowanej grupy przestępczej. Tego samego dnia, 8 maja 2003 roku, prokuratura wystawiła także list gończy za dwoma bandytami, którzy obławie policyjnej umknęli. Jeden z nich – Andrzej – to brat Zbigniewa, którego Państwo mogli poznać w odcinku „Zniewolona przez trzy lata”. Prokurator, który prowadził sprawę związaną z tą młodą dziewczyną, tak wypowiedział się o Andrzeju K.: – To bezwzględny bandyta, niemający najmniejszych skrupułów. Żyjący w przekonaniu, że za pieniądze można mieć wszystko. A jeżeli nie można czegoś kupić, to trzeba zastraszyć. Osoba odporna na jakąkolwiek resocjalizację. Po prostu zły człowiek, który do końca swoich dni powinien być wykluczony ze społeczeństwa. #podcast #mafia #tomaszpodcast źródła:

  23. 114

    Bandyta czy biznesmen i darczyńca? – Wiesław P. ps. Wicek

    Dzisiaj znowu cofniemy się do kolorowych lat 90. , kiedy to naszym krajem rządzili na przemian ludzie z Wołomina i Pruszkowa, a w lokalnych społecznościach szefowali watażkowie z mniejszych, choć wcale nie mniej bezwzględnych grup przestępczych. Poznamy mężczyznę, o którym chyba niewiele się mówi, choć jego nazwisko przewijało się w prasie obok takich osób jak Andrzej Pershing Kolikowski, Bogusław Bagsik z Art.-B., a ostatnio także arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. Nieobcy był Wickowi też Gang Karateków z Radomia, bo to on – nawet jeśli nie bezpośrednio – prowadził z nimi specyficzne negocjacje za pomocą wiertarki, którą borował swoim interlokutorom kolana. Jeden z karateków z Radomia wypowiadał się o naszym dzisiejszym protagoniście oraz jego kompanach następująco: – Ćwiczyłem karate osiemnaście lat. Ale jak zobaczyłem [tych] osobników […], zacząłem się bać. Wszyscy się baliśmy. Oni mieli broń, kije bejsbolowe. Byli dobrze zorganizowani. W razie konfrontacji powybijaliby nas. Z drugiej zaś strony w 2002 roku media rozpisywały się o nim, bo za 70 tys. zł wylicytował serduszko Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, stajać się wówczas posiadaczem najdroższego w kraju złotego serduszka WOŚPu. Zatem bandyta, czy biznesmen i darczyńca? Poznajcie Państwo Wiesława P., ps. Wicek.

  24. 113

    Zniewolona przez trzy lata

    Piątek 18 września 2015 roku. Późny wieczór. Biłgoraj. Drzwi do mieszkania przy Placu Wolności są zamknięte od wewnątrz. Mimo pukania i nawoływania policji, nikt nie otwiera. Funkcjonariusze decydują się wejść przez balkon. Mieszkanie znajduje się na pierwszym piętrze. W oknach nie pali się światło. Za pomocą straży pożarnej udaje im się wejść do środka. W jednym z dwóch pokoi, na kanapie przed niewielkim stolikiem, znajdują ciało 25-latki. Wezwany na miejsce lekarz nie wystawia karty zgonu. Ma wątpliwości co do przyczyny zejścia. Prokurator zarządza sekcję zwłok, która zostanie wykonana w Zakładzie Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Lublinie. Są przesłanki, które wskazywać mogą na to, że komuś zależało, aby młoda kobieta zeszła z tego świata. 25-letnia Justyna M. była głównym świadkiem i 55pokrzywdzoną w sprawie grupy gwałcicieli[pies], na której czele stał były członek gangu, który 20 lat wcześniej pomagał Pershingowi borować kolana karatekom.

  25. 112

    Najpotężniejsza MAFIA w Polsce wyrzuca mieszkańców na bruk #patodeweloperka

    Dzisiaj opowiemy sobie historię, która rozpoczęła się w 1994 roku, chociaż jej najwcześniejsze korzenie sięgają lat 30 ubiegłego wieku. Pomówimy o mieszkańcach, których losem żonglują między sobą włodarze miasta i siły nietajnej, choć niejasnej organizacji – najpotężniejszej korporacji w tym kraju. Pomówimy sobie o ludziach, którzy zaufali państwu i miejskim decydentom, a ostatecznie zostali pozostawieni sami sobie. O ludziach, którzy w każdej chwili mogą zostać wyrzuceni ze swych domów na bruk. Z domów, w których mieszkali od pokoleń, w których mieszkały ich matki i babki. A wszystko to w imię ogromnych pieniędzy – bo czemuż by innemu? Jedna ze stron nawet się z tym za bardzo nie kryje. Za to miasto, jako włodarz, gospodarz, władza wykonawcza ma tutaj też niewiele do powiedzenia. Ta historia nie tyle wydarzyła się naprawdę, co dzieje się naprawdę. I zdaje się nikt nie jest zainteresowany rozwiązaniem, które przyniosłoby jak najmniej szkody ofiarom tego konfliktu – czyli mieszkańcom osiedla Maltańskiego w Poznaniu. #podcast #mafia #crime #tomaszpodcast

  26. 111

    Czy Pershing wciąż żyje? - Andrzej Kolikowski i jego droga do ucieczki - Podcast Kryminalny

    Zakopane 5 grudnia 1999 roku. Karetka pogotowia ratunkowego znalazła się przy domniemanym ciele Pershinga już koło szesnastej. – Zaczęliśmy reanimację, podłączyliśmy go do kroplówki – opowiadał jeden z lekarzy. – Do szpitala przywieźliśmy go w stanie agonii. Nie odzyskał przytomności, zmarł kwadrans przed 17.00. Ale czy lekarze potwierdzili jego tożsamość? Czy reanimowany człowiek był rzeczywiście Pershingiem? Czy są na to jakieś dowody? Mecenas Jacek Wasilewski, obrońca Pershinga, opowiadał, że chwilę po rzekomym zab***stwie dostał telefon od nieznanego mu mężczyzny, który powiedział, że Andrzeja zast***lono. Tutaj rodzi się kolejne pytanie: Po co ktoś miałby anonimowo dzwonić do adwokata Pershinga? Czy to nie był telefon tylko po to, aby rozdmuchać plotkę? Aby stworzyć jedynie wrażenie, że Pershing rzeczywiście został zamo***wany? Bo przecież nie ma ani jednego zdjęcia, na którym moglibyśmy zobaczyć Pershinga po strzelaninie. Nie ma nagrań z jego pogrzebu. Nie ma żadnych dowodów na to, że Pershing odszedł. Źródła: Alfabet Mafii, Ewa Ornacka, Piotr Pytlakowski Pershing. Król życia - Filip Czerwiński, Piotr Szatkowski https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...   • Krzysztof Jackowski: Przewidziałem za...   Linki:    • Wariat - Wróg publiczny Nr 1 AKA Dzia...     • PERSHING w Zakopanem 5 grudnia 1999 -...     • Samozwańczy KRÓL ŻYCIA - Andrzej Pers...  #tomaszpodcast #true #crime #podcast #mafia

  27. 110

    W dole z wapnem – Zgorzelecka wojna spirytusowa cz. 2. || Podcast Kryminalny

    0:00 Wstęp 11:07 Azja w Görlitz i Ali Yosuf Ilerina 22:51 Azja poszukiwany listem gończym 36:26 Jarosław J. czyli Jakubek 49:14 Jakubek mecenasem nauki 55:53 Azja i Jakubek znowu razem Dzisiaj pozostaniemy przy temacie zgorzeleckich bandytów lat 90, jednak tym razem nie będziemy skupiać się na liderach, ale wejdziemy trochę głębiej w dalsze szeregi, chociaż przyznać trzeba – będziemy trzymać się wierchuszki. Znowu jednak zmuszeni jesteśmy mówić o socjopatii a nawet bestialstwie mężczyzn, którzy zatrzymani przez policję uwielbiają złorzeczyć na niesprawiedliwy wymiar sprawiedliwości, narzekać na złe traktowanie i powtarzają w kółko frazesy o sześćdziesiatkach i konfidentach. Dzisiaj skupimy się, w porządku alfabetycznym, na Azji – rodzonym bracie i wspólniku Carringtona, oraz na Jakubku, któremu udało się uniknąć wrzucenia do studni, co spotkało jego kolegę Pomyka, i który ma duży wpływ w Polską naukę jako jej mecenas i nie mówię tego ironicznie. Pomówimy sobie o ter***rystycznej działalności Azji po zachodniej stronie Nysy Łużyckiej, będzie też o grubej pomyłce, kiedy to na zlecenie Azji bandyci napadli na nie tego gościa, bo komuś pomyliły się strony. Wspomnimy też inną pomyłkę, która uratowała życie niejakiemu Pedro, synowi Grubego Janka. Powiemy sobie też o rewolucyjnym wynalazku, tzw. „zderzaku Łągiewki”, którego mecenasem był Jakubek i czym zajmował się Jakubek po wyjściu na wolność. No i na czym polegały przekopki oraz co znaleźli policjanci w zeszłym roku, kiedy zaczęli kopać w lesie pod Jędrzychowicami nieopodal Zgorzelca. Źródła: Ewa Ornacka, Piotr Pytlakowski, Nowy alfabet mafii, Poznań 2013 Zuzanna i Patryk Szulcowie, Świadek Koronny, Warszawa 2019 https://elka.pl/content/view/80417/80/ https://gazetawroclawska.pl/gdzie-sa-gangsterzy-z-tamtych-lat/ar/80361 https://gloswielkopolski.pl/bili-mlotkiem-i-przypalali-grozili-ze-utna-palce/ar/10381579 https://jbc.jelenia-gora.pl/Content/15419/nj_2011_43.pdf https://jeleniagora.naszemiasto.pl/czeka-na-wyrok/ar/c1-6347043 https://tudolnyslask.info/wojny-gangow-na-dolnym-slasku-policja-prowadzi-sledztwo-i-poszukuje-zwlok/ https://wiadomosci.wp.pl/azja-bedzie-sadzony-w-jeleniej-gorze-6109079386244225a https://wroclaw.naszemiasto.pl/szantazowal-i-zagrazal/ar/c1-5217195 https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,1227781.html https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,29967398,wyborcza-ujawnia-rozwiazana-zagadka-zabojstwa-z-lipca-1997.html https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,29979588,ciezki-sprzet-i-haldy-ziemi-tak-cbsp-szukalo-ciala-pod-zgorzelcem.html https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,30680259,po-samobojstwie-lelka-prokuratura-i-cbsp-rozwiazaly-sprawe.html https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1597960%2Csledczy-wyjasnili-sprawe-zabojstwa-mezczyzny-sprzed-26-lat-byl-ofiara https://www.youtube.com/watch?v=1hyL_OOcsa0 https://www.zgorzelec.info/news/25116 https://www.berliner-zeitung.de/archiv/nach-drei-anschlaegen-auf-einen-unternehmer-drohen-taeter-nun-mit-weiteren-attentaten-bombenserie-versetzt-goerlitz-in-angst-li.493161 https://www.saechsische.de/zweiter-goerlitzer-bombenleger-gefasst-364020.html https://www.saechsische.de/strafe-wird-neu-verhandelt-410736.html https://www.saechsische.de/ali-yusuf-laesst-goerlitz-zittern-71724.html https://taz.de/Bomben-und-Milchschnitten/!1361477/ #mafia #podcast #true #crime

  28. 109

    Krótka piłka i do piachu – Zgorzelecka wojna spirytusowa – Carrington vs Lelek

    0:00 Wstęp 4:17 dziki zachód przy granicy 13:31 początki grupy zgorzeleckiej 28:32 konflikt Carringtona z Lelkiem 46:09 koniec Carringtona 58:44 Pasza i pierwszy koniec Lelka Źródła: Ewa Ornacka, Piotr Pytlakowski, Nowy alfabet mafii Zuzanna i Patryk Szulc, Świadek koronny https://www.youtube.com/watch?v=w5tNQOX4fCQ&t=839s https://classic.wyborcza.pl/archiwumGW/1002514/Areszt-Albo-Sad https://classic.wyborcza.pl/archiwumGW/1114866/Smiertelne-pomylki https://classic.wyborcza.pl/archiwumGW/496189/Kilka-Hipotez https://classic.wyborcza.pl/archiwumGW/543107/Kolejne-Ofiary-wojny-Gangow https://classic.wyborcza.pl/archiwumGW/814977/Kosz-Za-Zycie https://classic.wyborcza.pl/archiwumGW/9250535/Zatrzymani-gangsterzy https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/trup-scielil-sie-w-polsce-gesto-nieznani-zabojcy-polskiej-mafii/tnmyp38 https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,30676984,historia-gangstera-lelka-przezyl-zamach-za-skrzywdzonych.html https://www.polityka.pl/archiwumpolityki/1809524,1,wojna-o-granice.read https://www.polityka.pl/archiwumpolityki/1824252,1,onbspjeden-most-za-duzo.read https://www.rmf24.pl/fakty/news-sadowa-nieudolnosc-czyli-carrington-na-wolnosci,nId,225576#crp_state=1 https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-proces-carringtona-bez-glownego-oskarzonego,nId,790942 https://zgorzelec.naszemiasto.pl/jeden-z-najgrozniejszych-gangsterow-w-polsce-zostal-skazany/ar/c1-6617009 #podcast #mafia #true

  29. 108

    NIEWINNY – czyli to inny Mariusz Trynkiewicz – historia wyparcia || cz. 3/3

    Cytuję: https://www.youtube.com/watch?v=mz6e52MvaYg Radio Naukowe - https://www.youtube.com/watch?v=S_Sjr2IaOcA Cichy, spokojny, reportaż Magdaleny Majewskiej z 1989 roku Eugeniusz Iwanicki, Proces szatana, Łódź 1990 Justyna Kopińska, Polska odwraca oczy, 2016 Ewa Żarska, Łowca: sprawa Trynkiewicza, Kraków 2018 #true #crime #podcast

  30. 107

    Czy spisek wokół zbrodni połanieckiej?

    0:00 Wstęp 11:45 Dochodzenie 31:56 Proces 52:31 Rewizja 1:04:15 Podsumowanie Źródła: Paragraf 148 – Odcinek 11. Wśród nocnej ciszy, 2002 (film dokumentalny) Janusz Maciej Jastrzębski, Bestie. Zbrodnie i kary, Nowy Sącz 2020 Wiesław Łuka, Nie oświadczam się, Warszawa 2014

  31. 106

    Czy NAPRAWDĘ było tak, jak nam się wydaje? NIE OŚWIADCZAM SIĘ–zbrodnia połaniecka wśród nocnej ciszy

    Jestem przekonany, iż się Państwu wydaje, że znają doskonale tę zbrodnię z 24 grudnia 1976. Pozwólcie jednak, że zakwestionuję Państwa wiedzę i pokażę Wam tę historię w innym świetle i z nieco innej perspektywy. Bo jak się okazuje, nie wszystko jest takie jednoznaczne, jak próbuje się nam to przez lata wmówić. Kiedy pierwszy raz zapoznałem się z historią zbrodni połanieckiej pomyślałem, że to najciekawsza sprawa jeśli nie w historii kryminalistyki w Polsce, to na pewno w PRL. I zadałem sobie słuszne pytanie: Cóż Ty, Tomaszu, masz tu jeszcze do powiedzenia? Zwłaszcza, kiedy zobaczyłem mnogość artykułów i podcastów w tym temacie, bo znalazłem je także na portalach dla kobiet czy nawet w Auto Świecie. Ale wtedy zobaczyłem wywiad ze Zbigniewem Dyką, adwokatem oskarżonych, a potem wpadła mi w ręce książka Wiesława Łuki „Nie oświadczam się” – monografia tej zbrodni, a zarazem główne źródło, do którego będę się odwoływać inni autorzy. I kiedy ją czytałem, coraz bardziej uświadamiałem sobie, że jest ona pełna luk, zaprzeczeń i niespójności. I coraz bardziej podzielałem zdanie wypowiedziane przez Władysław Siłę-Nowickiego, wybitnego prawnika, byłego żołnierza AK, sędziego Trybunału Stanu w postpeerelowskiej Polsce: „Najbardziej ponure zabójstwo[pies] w powojennej Polsce dokonało się wyłącznie w wyobraźni milicji, prokuratora i świadków, którzy składali zeznania, bo ich bito.” A zaczniemy od faktów. W nocy z 24 na 25 grudnia, choć już było po północy, więc można by powiedzieć, że w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia z Mszy Pasterskiej, zwanej powszechnie Pasterką, kościół św. Marcina w Połańcu opuściła 18-letnia Krystyna Łukaszek, z domu Kalita, jej maż, 25-letni Stanisław Łukaszek oraz jej brat, 12-letni Mieciu Kalita. Z kościoła do wsi Zrębin, w którym cała trójka mieszkała i do której zmierzała, jest około 3,5 kilometra. Krystyna była przy nadziei, podobno w piątym miesiącu. Zima w 1976 nie przypominała listopadowej pogody, jaką my doświadczamy od lat, przekonując samych siebie, że globalne ocieplenie to mit. Wtedy śniegu było po kolana, cały horyzont przykryty był białą pierzyną, a z nieba nieustannie prószyło. Pługarki w tamtych czasach nie śmigały po ulicach tak często jak dzisiaj, a zwłaszcza w zapomnianej gminie Połaniec w połowie drogi między Tarnobrzegiem a Pacanowem. Droga ta, którą w lato zdrowa osiemnastolatka przebyłaby w nieco ponad 30 minut, musiała tej trójce zająć więcej czasu. A przeszli ją prawie całą, bo znaleziono ich, zgodnie z aktem oskarżenia, 120 metrów przed Zrębinem. Pod kościołem stały zaparkowane dwa autobusy, którymi mieszkańcy Zrębina przyjechali na pasterkę i którymi mieli wrócić do domu – niemiecki san i czerwony autosan.

  32. 105

    Samozwańczy KRÓL ŻYCIA - Pershing i grupa ożarowska

    10 sierpnia 1994 roku. Gorąca letnia noc. Na granatowym niebie, upstrzonym migotliwymi gwiazdami, świeci srebrzyście sierp księżyca. Fale nieprzenikliwie czarnego morza rozbijają z głuchym łoskotem o pale, na których trzyma się sopockie molo. Z oddali dochodzą stłumione dźwięki nocnych uciech, radosny gwar rozmów, taneczna muzyka disco polo, śmiechy młodzieży i elektroniczne dźwięki maszyn do gier. Na molo nie ma zakochanych par, które chciały popatrzeć w nieodgadnioną toń czarnej wody, nie ma spacerujących emerytów, nie ma też bawiącej się młodzieży. Wszystkich ich przegonili chłopaki z miasta, bo chcą tu ubić interes. Co ciekawe nie są to chłopaki z Wybrzeża, to chłopaki ze stolicy. Jest ich ze dwudziestu. Każdy z nich przypomina tura ogolonego na łyso, choć na niektórych głowach lśni żel, wklepany we włosy. Lśnią też łańcuchy na szyjach i na nadgarstkach. W niektórych pięściach lśnią klingi, na innych kastety, za pasem jednego tkwi ukryta giwera. W grupie są też sportowcy, którzy zabrali ze sobą swoje kije bejsbolowe. Wśród tej wesołej ekipy, przynajmniej jeśli wierzyć mediom, znajdują się takie postaci jak Ryszard zwany Kajtkiem, Wojtek Budzik, Darek Bysio i ten najważniejszy – Andrzej Kolikowski czyli Pershing. Chłopaki, ewidentnie, przyjechali tutaj na jakąś konfrontację. Ale czas mija, a ziomów z Trójmiasta nie widać. A zbliża się już wpół do drugiej. Aż tu nagle, znikąd jak w amerykańskim filmie, pojawiły się światła, koguty i grupa uzbrojonych kominiarzy, którzy w mgnieniu oka zakuli turystów z Warszawy. Bandyci nie zdążyli się nawet bronić, tak bardzo byli zaskoczeni tą zasadzką. Przecież nikt poza Nikosiem nie wiedział, że przyjeżdżają jacyś kozacy ze stolicy.

  33. 104

    Czy koniec gangsterów w Polsce? Pershing. 5 grudnia 1999. Zakopane]

    Jest 5 grudnia 1999 roku. Za niecały miesiąc rozleje się pluskwa milenijna, przestaną działać komputery i cały świat pogrąży się w chaosie. Tego dnia w Zakopanem bawi się 46-letni Andrzej Kolikowski, zwany szerzej jako Pershing.20 lat później panowie Filip Czerwiński i Piotr Szatkowski napiszą o nim „Król Życia”. Nawet jeśli rzeczywiście nim był, jego panowanie nie trwało długo, a zakończyło się właśnie 5 grudnia 1999 pod stokiem narciarskim. Był już zmierzch, kiedy Pershing zjechał ze stoku. Łuny świateł rozświetlały niebo i przybrało ono brudnopomarańczwy kolor, jakby chmury płonęły od wewnątrz. Przyjaciel Pershinga, Krzysztof Jackowski, mógłby skojarzyć to z jakimś niebezpieczeństwem albo złym omenem. Ale jego wtedy nie było na miejscu. Widzieli się z Andrzejem kilka dni przed wyjazdem do Zakopanego. Pod koniec listopada byli w Atlantic City na walce Andrzeja Gołoty, któremu z ogromnym zaangażowaniem Pershing kibicował, a później pojechali do Las Vegas. Pershing nie mógł się jednak wyluzować, ciągle chodził spięty, odbierał jakieś niepokojące telefony, zbladł i nie chciał jeść, ani się bawić. Już wtedy mówiło się na mieście, że traci wpływy w Warszawie, że są ludzie, którzy życzą mu źle i dybią na jego życie. Niektórzy znajomi radzili mu nawet, aby został w Stanach, nie wracał do Polski, bo teraz to bardzo niebezpiecznie. Dwa tygodnie przed wyjazdem do Stanów ktoś wysadził w powietrze samochód Florka – osobistego kierowcy Pershinga, który nie tylko go wszędzie woził, ale i wziął na siebie kilka kul za swojego szefa (ale o tym później).

  34. 103

    GRUPA PRUSZKOWSKA – Na początku był BARABASZ

    zanim rozpoczniemy zgłębianie okołopruszkowskich klimatów, przyjrzyjmy się najpierw najbardziej tajemniczemu dla opinii publicznej prawilniakowi, który miał podłożyć podwaliny pod gangi lat 90., choć sam pod koniec swojego życia został od nich odsunięty. Stał się persona non grata, oskarżano go o strzelanie z ucha i donoszenie na innych. Zacznijmy od kilku cytatów na jego temat: "Otwierał nam wszystkie drzwi. Jak uderzył pięścią, to leciały z framug. Bicie to była jedyna rzecz, którą robił naprawdę dobrze, więc tłukł z całego serca" — mówił Jarosław Sokołowski w książce "Masa o bossach polskiej mafii". „Trzymał się grypserskich zasad, zgodnie z którymi w ferajnie obowiązywała swoista lojalność i sprawiedliwość. Główna zasada brzmiała: kto kapuje, ten nie żyje. Ale w rzeczywistości był to dość podły typek, a do tego ponoć miał zwyczaj kapować na kumpli.” „Śmieszy mnie, kiedy wspomina się tego śmiecia Barabasza. W roku 1978 ta już zdechła szmata sprzedała Parasola, Alego, Dzikusa, Liska, Sorka, Kajtka i wielu innych. To było grube bydlę mające 4 klasy szkoły podstawowej. Nawet pisać nie potrafił.” Marek D.B. „Troglodyta, prymitywny kryminalista.” Ireneusz P., czyli Barabasz (lub Barabas), urodzony w latach 50. na Żbikowie, Pruszków, jest legendą Pruszkowa. Dziś już nieco zakurzoną, nieszanowaną, a być może i zupełnie zapomnianą. Ale jednak postacią, przy której przestępczego fachu uczyli się późniejsi bossowie polskiej mafii: Zbigniew K. Ali, Wojciech Kiełbiński Kiełbacha, Czesław B. Dzikus, Ryszard Sz. Kajtek, Ryszard P. Krzyś, Dariusz Ś. Śledź,

  35. 102

    Czterech niewinnych chłopców i bestia – Mariusz Trynkiewicz – czy porażka polskiego wymiaru sprawiedliwości?

    Na wschodniej krawędzi Piotrkowa Trybunalskiego, na osiedlu Wierzeje, znajduje się jezioro Bugaj, które od dekad w okresie wakacyjnym nawiedzane jest przez rzesze piotrkowian i mieszkańców pobliskich miejscowości. Na zachód od jeziora, za niewielką łąką znajduje się stadion Polonii – piotrkowskiego klubu piłkarskiego, a kawałek dalej rodzinne ogródki działkowe. W poniedziałek 4 lipca 1988 13-letni Wojtek Pryczek był z mamą na działce. W pewnym momencie stwierdził, że pójdzie nad Bugaj się wykąpać. Nie był to pierwszy raz, kiedy samemu szedł tam popływać. Zwłaszcza że zawsze było tam wielu znajomych, kolegów ze szkoły, czy z ulicy. A z działki nad jezioro jest nieco ponad kilometr, a na skróty nawet mniej. – Cały czas mam tę chwilę przed oczyma – wspominała pani Zofia, mama Wojtka wiele lat później. – Wojtuś powiedział: mamo idę się wykąpać. I poleciał. Pamiętam, jak wybiega w koszulce na ramiączkach, przepasany bluzeczką, w ulubionych spodenkach – takich ciemnych, w jakich chodził na wuef. I te jego trampki pamiętam. Nawet latem nie chciał zakładać sandałów, tylko ubierał wiązane buty.

  36. 101

    SZATAN z Piotrkowa albo NAUCZYCIEL z siódmej klasy – Mariusz Trynkiewicz

    Osiem lat temu, 30 października 2015 roku, w ośrodku w Gostyninie, Mariusz Trynkiewicz poślubił kobietę, która mimo jego ponurej przeszłości postanowiła zostać jego żoną. To wydarzenie wywołało powszechne oburzenie opinii publicznej, bo kto nie zna Mariusza Trynkiewicza? Przez ostatnie 35 lat, od kiedy popełnił cztery najstraszniejsze zbrodnie, powstały o nim setki artykułów, napisane zostały książki i nagrane reportaże oraz oczywiście podcasty. Można by rzec, że wszystko zostało o nim powiedziane. Ale czy na pewno? Przecież nadal nie wiemy, co tak naprawdę popchnęło go do tej katastrofalnej w swoich skutkach zbrodni. Kim tak naprawdę jest ten człowiek, który w chwili popełnienia czterech mor*** był zaledwie 26-letnim chuderlakiem? Czy to nauczyciel szkoły podstawowej, który, jak sam twierdzi, kocha dzieci? Czy też Szatan, jak okrzyknęły go media, który bez mrugnięcia okiem potrafi zam***ć trzech chłopców na raz? Sąsiedzi mówili o nim, że był cichy i spokojny. Koledzy z pracy nazywali go kulturalnym i koleżeńskim, choć nieśmiałym flegmatykiem. Koledzy ze studiów zapamiętali go jako introwertyka i samotnika. Zaś psychologowie i psychiatrzy dostrzegali u niego rozgoryczenie i gniew na otoczenie. Widzieli w nim irytację, porywczość i wreszcie wrogość wobec innych. W opinii dla sądu, biegli napisali między innymi, że: „Pacjent ma zdolność planowania, jest jednostką o sporych ambicjach i potrzebie prestiżu. Uczuciowość pacjenta jest silnie egocentryczna, w małej mierze kontrolowana intelektem. O ile jego uczucia pozytywne, takie jak dzielenie się z innymi, są powierzchowne, o słabej intensywności, o tyle negatywne są bardzo silne, o dużym ładunku agresji do świata.” Profesor Lew-Starowicz nazwał jego zbrodnię mor*** z lubieżności, który wynikać miał z wypierania i tłumienia jego potrzeb. Spróbujmy raz jeszcze zajrzeć w duszę Mariusza Trynkiewicza. Może dostrzeżemy coś, co do tej pory nam umykało.

  37. 100

    PANDORA GATE w realu, czyli Czy tylko STUU? DUBIEL? BOXDEL? FAGATA? A może ktoś jeszcze? – ze świata poza internetem. #pandoragate

    Co najmniej od dwóch tygodni, a może i dłużej, polskie media huczą od plotek, faktów, niby faktów i podejrzeń na temat znanego, zwłaszcza młodszej widowni, youtubera o ksywie Stuu, który to miał się dopuścić co najmniej niewybrednych propozycji wobec młodych dziewcząt. Być może bawet propozycji, które stały się czynami. A niektóre z tych dziewcząt nie miały nawet ukończonych 13 lat. Pierwszy film w tym temacie nagrał Sylwester Wardęga i jego Wataha, ostatnio Konopskyy rozszerzył temat o kolejne fakty, wypowiadali się w tym temacie naczelni komentatorzy polskiego internetu czyli Gimper i Revo, a poza wspomnianym Stuu w całej tej aferze padają takie nazwiska i ksywy jak Marcin Dubiel, Fagata, Boxdel, a w nieco innym, choć podobnym kontekście: Gargamel czy nawet Gonciarz, który przez niemal wszystkich był uważany za postać wręcz wzorową. Sprawa stała się tak głośna, że wypowiedział się w niej sam premier Mateusz Morawiecki, a nawet Karolina Korwin-Piotrowska. Maciej Dąbrowski vel Człowiek Warga z Dvpy pojawił się nawet w RMF FM u Roberta Mazurka, aby przedstawić tę racjonalną, jaśniejszą stronę polskiego Youtube’a. Ale jeszcze tego samego dnia on sam został scancellowany przez Krzysztofa Stanowskiego: [Stano] Jednym słowem: Zawrzało. I jako że każdy znaczący i nieznaczący Youtuber wypowiedział się w tym temacie, ja nie będę już powielał rzeczy, które albo Państwo wiecie, albo możecie posłuchać u innych, o wiele większych ode mnie twórców. Ja zajmę się co do materii taką samą kwestią, ale w jakiś sposób mniej medialną, nie chcę powiedzieć: zamiataną pod dywan. A chodzi też o wielokrotnego gwał*** i pedo*** – przynajmniej tak wynikałoby z zeznań poszkodowanych, a któremu do tej pory dziwnymi meandrami udaje się uniknąć sprawiedliwości.

  38. 99

    Piwniczne Kaszuby – Polski Fritzl – czyli historia okrucieństwa cz.2.

    97 tygodni, czyli prawie dwa lata Ewa spędziła w piwnicy. Żyła tam o chlebie i wodzie, załatwiała się w kącie i spała na starym stole, przykrywając się stęchłymi płaszczami z poprzedniej epoki. Jedynym oknem na świat był niewielki lufcik pod sufitem, przez który z rzadka widziała słońce. Jej jedynym przyjacielem był szczur, z którym czasem rozmawiała i który bronił ją przed myszami. Kiedy się stamtąd wydostała, ważyła 39 kg. Ale to wszystko, to tylko tło tej historii. Prawdziwy dramat zaczynał się wtedy, kiedy słyszała otwierające się drzwi i kroki po trzeszczących schodach. Potem głosy. Dwa, trzy, czasem cztery.     Źródła: https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,21964507,maz-wiezil-ewe-w-piwnicy-bil-gwalcil-i-glodzil-prokuratura.html?_gl=1*ee5vt9*_gcl_au*ODg0MDYzNDc4LjE2OTM0OTEwODI.*_ga*MjU0NzUxMzI0LjE2OTQ1NzQzMTM.*_ga_6R71ZMJ3KN*MTY5NDU3NDMxMy44LjAuMTY5NDU3NDMxMy4wLjAuMA..&_ga=2.199360622.1547031176.1694574314-254751324.1694574313#S.embed_link-K.C-B.1-L.1.zw https://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,26095813,jest-wyrok-w-sprawie-braci-polskiego-fritzla-gwalcili-gdy.html?_gl=1*sv855q*_gcl_au*ODg0MDYzNDc4LjE2OTM0OTEwODI.*_ga*MjU0NzUxMzI0LjE2OTQ1NzQzMTM.*_ga_6R71ZMJ3KN*MTY5NDU3NDMxMy44LjEuMTY5NDU3NDQwNC4wLjAuMA..&_ga=2.196693228.1547031176.1694574314-254751324.1694574313 https://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,24285330,sprawa-polskiego-fritzla-pozostali-gwalciciele-ewy-stana.html?_gl=1*3173ip*_gcl_au*ODg0MDYzNDc4LjE2OTM0OTEwODI.*_ga*MjU0NzUxMzI0LjE2OTQ1NzQzMTM.*_ga_6R71ZMJ3KN*MTY5NDU3NDMxMy44LjEuMTY5NDU3NDQwNC4wLjAuMA..&_ga=2.194783725.1547031176.1694574314-254751324.1694574313 https://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,22782311,sad-utrzymal-25-lat-wiezienia-dla-polskiego-fritzla-urzadzil.html#S.embed_link-K.C-B.1-L.3.zw https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,27360057,12-5-oraz-12-lat-wiezienia-dla-braci-polsk https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,23181452,zapach-gwalciciela-prokuratura-zatrzymala-braci-polskiego.html#S.embed_link-K.C-B.1-L.2.zwiego-fritzla-za.html https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,22787264,ewa-ofiara-polskiego-fritzla-ciesze-sie-ze-go-jednak-nie.html#S.embed_link-K.C-B.1-L.2.zw

  39. 98

    Piwniczne Kaszuby – Polski Fritzl – czyli historia okrucieństwa cz.1.

    97 tygodni, czyli prawie dwa lata Ewa spędziła w piwnicy. Żyła tam o chlebie i wodzie, załatwiała się w kącie i spała na starym stole, przykrywając się stęchłymi płaszczami z poprzedniej epoki. Jedynym oknem na świat był niewielki lufcik pod sufitem, przez który z rzadka widziała słońce. Jej jedynym przyjacielem był szczur, z którym czasem rozmawiała i który bronił ją przed myszami. Kiedy się stamtąd wydostała, ważyła 39 kg. Ale to wszystko, to tylko tło tej historii. Prawdziwy dramat zaczynał się wtedy, kiedy słyszała otwierające się drzwi i kroki po trzeszczących schodach. Potem głosy. Dwa, trzy, czasem cztery.     Źródła: https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,21964507,maz-wiezil-ewe-w-piwnicy-bil-gwalcil-i-glodzil-prokuratura.html?_gl=1*ee5vt9*_gcl_au*ODg0MDYzNDc4LjE2OTM0OTEwODI.*_ga*MjU0NzUxMzI0LjE2OTQ1NzQzMTM.*_ga_6R71ZMJ3KN*MTY5NDU3NDMxMy44LjAuMTY5NDU3NDMxMy4wLjAuMA..&_ga=2.199360622.1547031176.1694574314-254751324.1694574313#S.embed_link-K.C-B.1-L.1.zw https://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,26095813,jest-wyrok-w-sprawie-braci-polskiego-fritzla-gwalcili-gdy.html?_gl=1*sv855q*_gcl_au*ODg0MDYzNDc4LjE2OTM0OTEwODI.*_ga*MjU0NzUxMzI0LjE2OTQ1NzQzMTM.*_ga_6R71ZMJ3KN*MTY5NDU3NDMxMy44LjEuMTY5NDU3NDQwNC4wLjAuMA..&_ga=2.196693228.1547031176.1694574314-254751324.1694574313 https://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,24285330,sprawa-polskiego-fritzla-pozostali-gwalciciele-ewy-stana.html?_gl=1*3173ip*_gcl_au*ODg0MDYzNDc4LjE2OTM0OTEwODI.*_ga*MjU0NzUxMzI0LjE2OTQ1NzQzMTM.*_ga_6R71ZMJ3KN*MTY5NDU3NDMxMy44LjEuMTY5NDU3NDQwNC4wLjAuMA..&_ga=2.194783725.1547031176.1694574314-254751324.1694574313 https://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,22782311,sad-utrzymal-25-lat-wiezienia-dla-polskiego-fritzla-urzadzil.html#S.embed_link-K.C-B.1-L.3.zw https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,27360057,12-5-oraz-12-lat-wiezienia-dla-braci-polsk https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,23181452,zapach-gwalciciela-prokuratura-zatrzymala-braci-polskiego.html#S.embed_link-K.C-B.1-L.2.zwiego-fritzla-za.html https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,22787264,ewa-ofiara-polskiego-fritzla-ciesze-sie-ze-go-jednak-nie.html#S.embed_link-K.C-B.1-L.2.zw

  40. 97

    Chodźcie no tu, dziewczynki! – Tadeusz Ensztajn – rzekomy Wampir z Łowicza

    Kto z słuchaczy podcastów true crime nie słyszał o Wampirze z Łowicza? O bestii, która odebrała cnotę, ale i życie siedmiu, a może i dziesięciu kobietom! O cynicznym potworze, który zręcznie unikał władz II RP? Kto wreszcie z Państwa nie słyszał o fortelu, jaki zastosował sąd, przebierając wampira w łachmany, dzięki czemu świadkowie go wreszcie rozpoznali? Lecz, czy aby na pewno to wszystko miało w ogóle miejsce? Czy też może rzekomy wampir jest tylko wymysłem prasy lat 30? Może Tadeusz Ensztajn (Einstein? Ensztejn?) nie miał z tymi zbrodniami nic wspólnego, a zatrzymany został przez policję na skutek zbiegu okoliczności, ogólnej psychozy, którą rozdmuchała prasa, i zemsty dziewczynki, którą unieszczęśliwił? Dziś zdekonstruujemy media lat 30, które tak bardzo przypominają współczesne media z krzykliwymi tytułami, cklickbaitami i szczątkowymi informacjami, z których można wyciągnąć wnioski jakie się chce. Mam zatem nadzieję, że znacie Państwo tę historię z innych źródeł, bo wtedy dekonstrukcja wyjdzie najlepiej. Więc jeśli jesteście Państwo zainteresowani tą historią i chcecie posłuchać, jak działają portale plotkarskie, zapraszam do wysłuchania odcinka.

  41. 96

    Szczery gangster. Ale czy skruszony? - Krzysztof M. Bajbus, Grupa Mokotowska || Podcast Kryminalny

    Redaktor tygodnika Polityka Piotr Pytlakowski zaczyna swój artykuł pt. Dramat skruszonego gangstera następującymi słowami: „Krzysztof M. ps. Bajbus to sprawca i ofiara. On za swoje przestępstwa odpokutował, ale ci, którzy zabili mu żonę, pozostają bezkarni.” I owszem, Bajbus jest postacią niejednoznaczną. Choć chciałoby się potępić go w czambuł, to tłumaczy swoje zachowania z pewną logiką, z którą ciężko dyskutować. I choć wiadomo, że będzie się wybielał, bo taka jest nasza ludzka natura, to jednak kłamstwa zarzucić mu chyba nie można. W swoich wypowiedziach zdaje się być szczerym, choć często sam nie rozumie, że świadczy przeciwko sobie. Bo z jednej strony opowiada o tym, że napadał tylko na złodziei, „nie gnębiłem uczciwych” – mówi, a jednak dokonywał tych zbrodni i, choć pośrednio, zarabiał na tym, że ktoś inny coś ukradł. Niejasna jest też weryfikacja, na podstawie której Bajbus wiedział, czy okrada uczciwego człowieka, czy też złodzieja. Posłuchajmy najpierw co do powiedzenia na temat Bajbusa ma Andrzej H. ps. Korek, czyli facet, który przez lata uważany był za głównego, jeśli nie jedynego szefa grupy mokotowskiej. – Przyjął go do pracy Żyd. To było w 1998 roku, wszystko legalnie, wziąłem Bajbusa do maszyn. Jego żona prowadziła mały pub, gdzie można było wstawić kilka automatów do gier. […] Do 2004 roku, czyli przez 6 lat, Bajbus był w mojej firmie operatorem maszyn. Nawet kiedy mnie zamknęli, wszyscy kojarzyli go ze mną. Nikt mu maszyn nie psuł, bo „był od Korka”[…]. Rozwinął skrzydła, gdy już byłem w więzieniu. W życiu bym przecież nie dopuścił, aby tak urósł! Nadawał się wyłącznie do przenoszenia maszyn. Na prokuraturze Bajbus zeznawał, że widywał się z Korkiem codziennie. – Zapomniał dodać, że od zaplecza firmy mnie widywał – oburza się Korek. – Jako operator maszyn przebywał z robolami. „Cześć, nieroby, próżniaki” – krzyczałem na ich widok z daleka, gdy przyjeżdżałem do firmy. „Dzień dobry, panie Andrzeju” – odpowiadał Bajbus, wyciągając ręce z kieszeni. Taka to była znajomość. Posłuchajmy jeszcze, co w temacie Bajbusa miał do powiedzenia posterunkowy Steryd, policjant, który był na pasku gangusów, w zeznaniach wypowiadał się następująco: „Grupa Krzysztofa M. Bajbusa wchodziła w skład szeroko rozumianej grupy mokotowskiej. Początkowo wydawało się, że była ona kontrolowana przez Korka, ale zmieniło się to po wyjściu Bajbusa z więzienia w połowie 2005 roku. Wówczas Bajbus zapragnął samodzielności. Był to bardzo mądry człowiek, bezwzględny, silny, wszyscy się go bali. Zawsze chciał pokazać, że to on rządzi, i oczekiwał od wszystkich nadzwyczajnego posłuszeństwa. Lubił się przechwalać, jak bardzo jest mocny w świecie przestępczym, ilu to ludzi mu się opłaca. Władza Krzysztofa M. Bajbusa nad pozostałymi członkami grupy polegała na tym, że musiał on być o wszystkim informowany”. Źródła: Ewa Ornacka, Kombinat zbrodni. Grupa Mokotowska, Poznań 2017 https://archiwum.rp.pl/artykul/665493-Zabojstwo-gangstera.html https://classic.wyborcza.pl/archiwumGW/4593426/MIASTO https://forum.gazeta.pl/forum/w,51,57911470,57911470,Policja_zatrzymala_Daxa_szefa_gangu_Mokotowskiego.html https://tvn24.pl/polska/zastrzelono-zone-gangstera-o-pseudonimie-bajbus-ra45855-285 https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/spowiedz-bajbusa/zpspwx https://www.policja.pl/pol/aktualnosci/689,KSP-Grupa-Bajbusa-rozbita.html https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1571479,1,dramat-skruszonego-gangstera.read https://www.rp.pl/kraj/art16385251-cztery-kule-w-plecy-dla-zony-gangstera https://www.tvp.info/12593091/bajbus-zabili-mi-zone-za-wspolprace-z-prokuratura https://www.wprost.pl/tygodnik/102880/Scigani-niescigani.html Wideo: https://polsatgo.pl/wideo/programy/tajemnice-polskiej-mafii/5024663/tajemnice-polskiej-mafii-gang-bajbusa/3b838e13e857f631b391300b6464ba40 https://vod.tvp.pl/informacje-i-publicystyka,205/miasto-gniewu-odcinki,280150/odcinek-26,S01E26,287141 https://www.youtube.com/watch?v=RrvOEKzYd_E #podcast #crime #life

  42. 95

    Przemyt 400 kg koksu i szef grupy Mokotowskiej – Andrzej H. Korek || Podcast kryminalny

    W marcu 2023 roku media obiegła wieść, że niejaki Andrzej H., zwany Korkiem, spotkał się z producentem filmowym Emilem S., który ma być zamieszany w jakieś niejasne interesy. Pan Emil miał przywłaszczyć mienie ponad 40 inwestorów o wartości około 8,5 mln złotych, a następnie, aby uniemożliwić egzekucję zobowiązań wierzycieli, założył spółkę na Malcie i tam przeniósł swój majątek o łącznej wartości 12 mln zł. Pan Emil S. krótko po tym spotkaniu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące, a pod koniec czerwca areszt ten przedłużony został o kolejny kwartał z uwagi na grożącą podejrzanemu surową karę oraz obawę matactwa procesowego z jego strony, a także, „że materiał dowodowy zebrany w tej sprawie przez Prokuraturę wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych czynów przez podejrzanego” – powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jednak, choć może to być ciekawy materiał na jakiś odcinek, nas ciekawi dzisiaj bardziej postać drugiego mężczyzny, Andrzeja H. aka Korka, a zwłaszcza jego przeszłość, gdyż zgodnie z doniesieniami medialnymi trzymał za mordę trzy czwarte polskiego półświatka. – Niegdyś rozdawał karty w grupie mokotowskiej – wspomina Rutkowski. – Znam tego człowieka, bo pomagałem policji rozbijać grupę mokotowską. Jest to znana postać wśród gangsterów, ale jego czas już przeminął. Nasz dzisiejszy bohater, jak już wspomniałem, też jest już na wolności. Za swoje czyny przesiedział piętnaście lat, co wydaje się niemało w stosunku do Wańki, Malizny, Parasola czy Słowika, ale i tak ten wyrok ma w sobie coś z absurdu, ale o tym opowiemy sobie nieco później. Teraz zacznijmy od początku, czyli od kolorowych lat 90, które charakteryzowało z jednej strony zachłyśnięcie się Zachodem, kolorowe reklamówki, roztańczone dico-polo i bazary pełne wszystkiego, oraz z drugiej strony wysyp wszelakich grup bandytów i rzezimieszków, które organizowały się w szajki tak potężne, że raczkująca wtedy polska policja ledwo co dawała sobie z nimi radę. Jednak pod koniec tej dekady i na początku XXI wieku doszło do pierwszych przełamań gangsterskich struktur przez policję, do pierwszych tąpnięć wśród samych gangusów, a za sprawą koronnego świadka celebryty prokuratura miała obciążające materiały na szefów, bossów i watażków tychże grup. Pruszków został rozbity, Wołomin sam się powystrzelał, Dziad trafił za kratki. Policja rozbiła też gangi Oczka na Pomorzu Zachodnim, Krakowiaka na Górnym Śląsku oraz Carringtona na Dolnym Śląsku. Źródła: https://classic.wyborcza.pl/archiwumGW/6030617/Mokotowskie-rozbojehttps://newsbook.pl/2019/02/06/moje-chlopaki-z-mokotowa-2/https://sadyba24.pl/jcontentxmipsum-potenti-leo-malesuada-amet-sociis-nascetur-variusxm/item/2902-na-sadybie-tez-buzowalo-gangsterskie-zyciehttps://warszawa.naszemiasto.pl/grupa-mokotowska-najgrozniejszy-gang-w-warszawie-co-stalo/ar/c1-4554112#kim-byl-krol-mokotowahttps://wiadomosci.onet.pl/kiosk/mafia-scisle-tajna/874c5https://www.fakt.pl/plotki/emil-s-spotkal-sie-z-korkiem-z-grupy-mokotowskiej/g87egqnhttps://www.fakt.pl/wydarzenia/emil-s-byly-maz-dody-i-andrzej-h-korek-spotkali-sie-w-warszawie/bp2v3h2https://www.pudelek.pl/emil-s-spotkal-sie-z-bylym-mafijnym-bossem-byli-w-restauracji-i-przegladali-tajemnicze-dokumenty-zdjecia-6872486040705760ghttps://www.tygodnikprzeglad.pl/wojna-gangow-stolicy/https://www.wprost.pl/tygodnik/11755/trzecia-wojna-gangow.htmlhttps://www.wprost.pl/tygodnik/41311/mokotowska-osmiornica.html Ewa Ornacka, Kombinat zbrodni. Grupa Mokotowska, Poznań 2017 (Małgorzata Tryc-Ostrowska, Trudna sztuka nietykalności, „Rzeczpospolita” 28.12.1994), za: Kombinat-zbrodni-Grupa-mokotow-Ewa-Ornacka. Janusz Szostak, Komando śmierci, Warszawa 2019

  43. 94

    Czy powiedział ostatnie słowo? Listonosz śmierci - Emil „Betoniarz” Pasternak

    Pod koniec lutego 1991 roku, w Krakowie na wylocie ulicy św. Tomasza przy placu Szczepańskim, policja odnalazła zabetonowaną beczkę, w której znajdował się poszukiwany od blisko miesiąca Mariusz Kuzaj, niespełna 30-letni przedsiębiorca budowlany. Bardzo szybko organy ścigania skierowały światła śledztwa na Emila Pasternaka, wielokrotnego recydywistę, oszusta i złodzieja. Jednak zanim policja zorientowała się, kogo szuka, Emil Betoniarz (jak nazwą go media) rozpłynął się w powietrzu. Jeśli Emil Pasternak żyje, ma dzisiaj około 86 lat. Jeszcze niedawno, dosłownie kilka lat temu, odgrażał się, że jeśli wyjdzie na wolność (a miało mieć to miejsce w 2017 roku), zemści się na tych, przez których trafił do więzienia. Wśród jego przyszłych ofiar miał znaleźć się redaktor Michał Fajbusiewicz, znany nam chyba wszystkim twórca i prowadzący Magazynu Kryminalnego 997, który prowadził prawie nieprzerwanie od października 1986, nieprzerwanie do 2017 roku. W roku 2000 z Emilem Betoniarzem spotkał się Edward Miszczak, kręcąc odcinek programu Cela nr. Emil liczył wtedy jeszcze na to, że niedługo opuści zakład karny za dobre sprawowanie, ale być może bojąc się powrotu do nowej rzeczywistości, której już nie rozumiał, sam się sabotował, aby nie wyjść na wolność. Otóż wraz z prośbą o skrócenie kary wysłał do Fajbusiewicza list z pogróżkami. Za to nie tylko nie został wcześniej zwolniony, ale do jego kary sąd dorzucił półtora roku… Podczas całej rozmowy z redaktorem Miszczakiem Pasternak waży każde słowo, które wypowiada, bacznie pilnuje mimiki swojej twarzy, choć od czasu do czasu można dostrzec błysk w oku, kiedy sobie coś przypomina. A zaczyna od ckliwej historii, jak to w wieku 14 lat uciekł z domu, bo mama chciała go wysłać do zakonu. Ale czy to prawda? Czy można wierzyć w choć jedno słowo Emila Betoniarza? Żródła: https://dziennikpolski24.pl/tajemnica-sprzed-22-lat/ar/3130644 https://gazetakrakowska.pl/morderca-i-jego-beczka/ar/255485 https://opole.wyborcza.pl/opole/7,35086,15490850,archiwum-x-od-20-lat-zna-morderce-opolanina-ale-wciaz-szuka.html   Cela Nr – odc. 16 – Emil Pasternak https://player.pl/programy-online/cela-nr-odcinki,1001/odcinek-16,S01E16,15208 Zabetonował zwłoki w beczce, potem szykował zemstę | MORDERSTWO (NIE)DOSKONAŁE #70 - https://www.youtube.com/watch?v=sdCg94wrMnQ   Duszniki Zdroj-skarby,zagadki,ciekawostki – posty | Facebook

  44. 93

    Co się wydarzyło w Poznaniu?

    https://twarzedepresji.pl/wazne-telefony-szukac-pomocy/   W przypadku depresji należy szukać pomocy w następujących placówkach: – Poradnie Zdrowia Psychicznego, – Centra Zdrowia Psychicznego, – Ośrodki Interwencji Kryzysowej, – Poradnie Psychologiczno-Pedagogiczne (dla dzieci i młodzieży), – Szpitale psychiatryczne. Telefon Zaufania Fundacji „Twarze Depresji” 22 290 44 42 Całodobowa Linia Wsparcia 800 70 2222 Antydepresyjny Telefon Forum Przeciwko Depresji (22) 594 91 00 Telefon zaufania dla dzieci 116 111 Telefon dla Rodziców i Nauczycieli 800 100 100 Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka To są instytucje funkcjonujące w całej Polsce, udzielające bezpłatnych usług. W Fundacji „Twarze depresji” realizujemy doraźną pomoc psychologiczną: Programy bezpłatnej, zdalnej pomocy psychologicznej Fundacji „Twarze Depresji” W Telefonie Zaufania Fundacji „Twarze Depresji” dyżuruje psycholog dla osób dorosłych we wtorki i środy od 9.00 do 11.00. Więcej o telefonie: TELEFON ZAUFANIA TWARZY DEPRESJI Linia Wsparcia 800 70 2222 jest linią całodobową i bezpłatną dla osób dzwoniących. W Centrum Wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Więcej na: https://czp.org.pl/index.php/course/centrum-wsparcia-dla-osob-w-stanie-kryzysu-psychicznego/ Antydepresyjny Telefon Zaufania (22) 484 88 01 „Antydepresyjny Telefon Zaufania” prowadzi Fundacja ITAKA – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych pod numerem (22) 484 88 01. Dni i godziny na przestrzeni lat się zmieniały, dlatego najlepiej sprawdzić szczegóły na stronie: http://stopdepresji.pl/ Forum Przeciw Depresji prowadzi Antydepresyjny Telefon pod numerem (22) 594 91 00 czynny w każdą środę i czwartek od 17.00 do 19.00 (koszt połączenia jak na numer stacjonarny wg taryfy operatora telefonicznego). Więcej o projekcie na stronie: https://forumprzeciwdepresji.pl/wazne-telefony-antydepresyjne 116 111 to pierwszy bezpłatny i ogólnopolski telefon zaufania dla młodych ludzi, który prowadzi Fundacja „Dajemy Dzieciom Siłę”. Z konsultantami Telefonu Zaufania 116 111 można się podzielić swoimi troskami i problemami. Celem naszego działania jest również poprawa samopoczucia, a często – bezpieczeństwa dzwoniących. Kontakt z konsultantami Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 jest dla wielu młodych osób pierwszą szansą na powiedzenie o swoich problemach, m.in. depresji, samookaleczeniach czy obniżonym nastroju, uzyskanie wsparcia w trudnych chwilach i dostrzeżenie dorosłych – rodziców i profesjonalistów, którzy mogą pomóc w rozwiązaniu kłopotów. Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 jest czynny codziennie od 12:00 do 22:00, a z jego konsultantami można się również skontaktować  wysyłając anonimową wiadomość online przez www.116111.pl/napisz. Więcej informacji: www.116111.pl Telefon dla Rodziców i Nauczycieli w sprawie Bezpieczeństwa Dzieci 800 100 100 prowadzi Fundacja „Dajemy Dzieciom Siłę”. To bezpłatna i anonimowa pomoc telefoniczna oraz online dla rodziców i nauczycieli, którzy potrzebują wsparcia i informacji w zakresie przeciwdziałania i pomocy dzieciom przeżywającym kłopoty i trudności wynikające z problemów i zachowań ryzykownych takich jak: agresja i przemoc w szkole, cyberprzemoc i zagrożenia związane z nowymi technologiami, wykorzystywanie seksualne, kontakt z substancjami psychoaktywnymi, uzależnienia, depresja, myśli samobójcze, zaburzenia odżywiania. Więcej informacji: www.800100100.pl. 800121212 – Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka jest bezpłatny i czynny od poniedziałku do piątku w godzinach od 8.15 do 20.00. Każdy, kto zadzwoni po godzinie 20.00 lub w dni wolne od pracy może przedstawić swój problem i zostawić numer kontaktowy. Pracownik telefonu zaufania na pewno oddzwoni. Więcej informacji: www.brpd.gov.pl/telefon-zaufania

  45. 92

    Unabomber nie żyje! Ted Kaczyński i jego manifest "Społeczeństwo przemysłowe i jego przyszłość"

    Blisko dwa tygodnie temu, tj. 10 czerwca, świat obiegła wieść, że Ted Kaczynski, znany szerzej jako Unabomber, został znaleziony bez ducha w swojej celi. Mimo że Kaczynski miał w momencie zgonu 81 lat, nie odszedł z przyczyn naturalnych, choć śledztwo w tej sprawie jeszcze się toczy. Nie sądzę, aby komukolwiek ze słuchaczy mojego podcastu Theodore Kaczynski był nieznany, ale skoro poruszyliśmy jego temat, przybliżmy także historię tego jednego z najbardziej znanych na świecie Polaków, zaraz za papieżem Janem Pawłem II oraz Lechem Wałęsą. Świat usłyszał o naszym rodaku 3 kwietnia 1996 roku, kiedy do jego chatki pośrodku lasu w Montanie wdarła się grupa operacyjna FBI. Śledczy przeprowadzili operację aresztowania Kaczynskiego z dużą ostrożnością, ponieważ wiedzieli, że mają do czynienia z osobą odpowiedzialną za szereg wypadków z niebezpiecznymi ładunkami, które robią dużo huku i powodują zniszczenia. Według raportów, Theodore Kaczynski nie stawiał jednak oporu podczas aresztowania przez FBI. W chatce śledczy odnaleźli dowody łączące go z serią wspomnianych przed chwilą ataków z wykorzystaniem materiałami pirotechnicznymi. Wśród tych dowodów były narzędzia do produkcji ładunków, ręcznie napisane notatki dotyczące zamachów[pies], a także oryginalny rękopis jego manifestu, o którym powiemy sobie jeszcze kilka słów później.

  46. 91

    Stalker z Tindera – dziesiątki oszukanych kobiet, milion skradzionych złotych

    Ludzie opowiadali o nim niestworzone historie. Jedni przekonywali, że pracuje dla tajnych służb, że jest agentem, jak James Bond, i jeździ po świecie, wykonując misje dla polskiego rządu. Był ponoć w Iraku i w Afganistanie. Inni temu zaprzeczali. Szeptali, że zajmuje się przemytem, że ma konszachty z gangusami. Widywano go nie raz z takim jednym, co to kieruje jedną z najgroźniejszych szajek. Jeździł drogimi samochodami, a wymieniał je co kilka miesięcy. Ubierał się w markowe ciuchy, przypominając przy tym amerykańskiego biznesmana na wakacjach. Kardigan, koszula w kratkę, skórzana kurtka. W okresie letnim koszulki polo i drogie zegarki na nadgarstku, które wymieniał równie często, co samochody. On sam, przy pierwszych kontaktach, był skromny. Nie przyznawał się do bycia agentem ani gangusem, mówił, że jest budowlańcem. Miał własną firmę, która tworzyła Wrocław na nowo. Na telefonie miał zdjęcia swoich inwestycji, którymi często, choć skromnie się chwalił. Kiedy jeździł z którąś z pań po mieście, wskazywał czasem na jakiś piękny budynek i z melancholijną dumą mówił, że to jego, że on to zbudował. We Wrocławiu znali go chyba wszyscy. To znaczy ci, którzy się liczyli. Kiedy Robert zabierał jakąś kobietę na randkę do restauracji, klubu, knajpy ta odnosiła wrażenie, że każdy mu się kłania, każdy chce się z nim witać, a on, ze skromności i szacunku, tych ludzi nie zbywa. Nie był anonimowy i kiedy rozpytywało się o nim w tzw. towarzystwie, mało było takich, którzy go nie kojarzyli. Choć przyznać trzeba, że był przy tym bardzo tajemniczy, jak Wielki Gatsby.

  47. 90

    Grzech pokoleniowy i babcia, która zgotowało dzieciakom piekło

    „11 października, kilka minut przed godziną 14:00, dyspozytorka pogotowia ratunkowego w Stargardzie Szczecińskim odebrała telefoniczne zgłoszenie o omdleniu dziecka. Kobieta, która wzywała pogotowie, była bardzo zdenerwowana i mówiła niezrozumiale. Dyspozytorka nie potrafiła pojąć, o co chodzi, ale wysłała na miejsce karetkę. Lekarz pogotowia ratunkowego, który zjawił się w kilkanaście minut po wezwaniu, znalazł w mieszkaniu dziecko leżące na podłodze.” Natychmiast przystąpił do resuscytacji, bo nie potrafił wyczuć oddechu, ani bicia serca. Później miał zeznawać, że dziecko było zaniedbane, że było brudne, miał nawet użyć sformułowania, że cuchnęło. Dzisiaj udamy się na północny-zachód od Lachna, do niewielkiego miasta o długiej i barwnej historii, sięgającej wczesnych lat średniowiecza, zanim jeszcze w ogóle powstało państwo Piastów. Choć my aż tak daleko nie będziemy się zagłębiać. Miasto to nazywa się dzisiaj Stargardem, tuż po wojnie było Starogrodem, a później, aż do 2015 roku Stargardem Szczecińskim. I narażając się wszystkim mieszkańcom tegoż pięknego miasta, muszę Wam wyznać, że od zawsze myli mi się ono ze Starogardem Gdańskim.Tzn. wiem, który gdzie na mapie, ale nie potrafię zapamiętać, który jest Stargardem, a który Starogardem. Zatem mieszkańcy tych okolic, komentarze są Wasze – przyjmę każdą krytykę i każdy hejt.No ale nie o mnie przecież jest ta historia. Opowiemy sobie dzisiaj o pewnej babci Jadzi, która miała bardzo poprzestawiane swoje priorytety i chyba rozumienie świata jako takiego. Miała poważne problemy z wyrażaniem emocji, z wymaganiem i egzekwowaniem pewnych zachowań, wreszcie ze zrozumieniem potrzeb innej istoty ludzkiej. A to wszystko doprowadziło do tragedii, jaka stopiła serca najzimniejszych kryminalnych. Najbardziej dotknięci patologicznym sposobem myślenia i postępowania babci Jadzi zostały jej wnuki, ale najprawdopodobniej także ich matka, a córka pani Jadwigi, Nadia też przeżyła gehennę, nie tylko jako dziecko, ale także jako nastolatka i najpewniej, kiedy była już dorosłą kobietą, ale tych szczegółów raczej nigdy nie poznamy. Opowiadanie to powstało na podstawie rozdziału „Babcia de Sade” z książki o prawdziwych zbrodniach „Bestie – zbrodnie i kary” autorstwa Janusza Macieja Jastrzębskiego

  48. 89

    Ostatnie chwile Dziada || podcast kryminalny

    Henryk Niewiadomski, o czym wspominałem już wielokrotnie, był człowiekiem, mającym się za osobę niezwykle inteligentną. I w zasadzie odmówić mu tego nie można. Jeśli weźmiemy choćby pod uwagę encyklopedyczną, czy też słownikową definicję inteligencji, która mówi, że to „zdolność rozumienia, uczenia się oraz wykorzystywania posiadanej wiedzy i umiejętności w sytuacjach nowych”, to Henryk wpisuje się tu idealnie. Na pewno też był sprytny i cwany. Choć nie tak bardzo, jak jemu samemu się wydawało. Słuchając wywiadów z nim, czy czytając jego autobiografię, widzę ogromnego megalomana, przekonanego o swoim geniuszu zbrodni. W jego przekonaniu wodził za nos policję, służby, polityków, ale także bossów konkurencyjnych grup. A zarazem próbował się kreować na szeregowego posła, tzn. szeregowego rzezimieszka. Coś tam tylko oszukał, tylko coś zachachmęcił: – Panie, jaki gangster? Jaki szef grupy? A ci uzbrojeni po zęby w długie lufy napakowani sterydami kolesie, którzy siedzą w mojej werandzie? A to tylko ochrona. - - - W materiale cytuję fragmenty z wywiadu z Henrykiem Niewiadomskim: „Dziad domniemany” autorstwa Tomasza Lengrena oraz „Alfabet Mafii” odc. 6. "Dziad".

  49. 88

    Paweł vel Mrówa, czyli młody Dziad, Czarek Dreszcz syn Jacka i młody Ceber || Podcast Kryminalny

    Na tym odcinku chciałem zakończyć ten specyficzny tryptyk o Niewiadomskich, ale zostało jeszcze kilka rzeczy do opowiedzenia, a ten odcinek i tak się już srogo przeciągnął. Dogram więc jeszcze jeden, krótszy odcinek, który zamknie całą tę historię. Więc zasubujcie, aby Wam nie uciekł, zwłaszcza że, jak się okazuje zaledwie 10% słuchaczy subsrkrybuje. No i ponawiam pytanie o kolejny temat podcastu kryminalnego. Chciałem o mutantach, ale ubiegły mnie już dwa kanały, więc do tego wrócę za kilka miesięcy. Rzucajcie pomysłami, może coś się z tego ciekawego wyłowi. - - Pierwsza, udokumentowana próba zarobienia przez Mrówę pieniędzy miała miejsce 28 grudnia 1994 r. Trzech mężczyzn ukradło mieszkańcowi Legionowa vw passata wartego blisko ćwierć miliarda[!] starych złotych, więc dzisiejszych 25 tysięcy. Biorąc jednak pod uwagę zarobki i inflację, to myślę, że na dzisiaj byłoby to równowartość stu pięćdziesięciu, może nawet dwustu tysięcy złotych. - - - Niemniej panowie nie zamierzali przerobić auta na części zamienne czy też opchnąć go gdzieś na wschodzie, ale kulturalnie zaproponowali właścicielowi, że je oddadzą i to za śmieszne 4 tys. dolarów. - - - 23 sierpnia ad 2007 w Areszcie śledczym przy ul. Wolanowskiej 120 w Radomiu, w jednej z cel przebywał Henryk Niewiadomski. Odliczał dni do wyjścia na wolność, aż pewna informacja od jednego z klawiszy, zwaliła go dosłownie z nóg. Jego syn, Paweł, został postrzelony. - - - Jarosław S., czyli sławny Masa wspomina, że Czarek był bokserem, a poza tym prawdziwym ulicznym wojownikiem. Twierdzi nawet, że Czarek, cytuję, „wychlastał po pysku Gołotę”. Możemy sobie zatem wyobrazić, że był to naprawdę silny i odważny chłop. A jednak, przynajmniej ze wspomnień Dziada, wyłania się człowiek zagubiony, zahukany, zastraszony przez własnego ojca Jacka Dreszcza, który potrzebuje opieki, jakiegoś drogowskazu, mentora. I tym wszystkim miał się właśnie stać Henryk. - - - Był 30 listopada 1997 roku, impreza andrzejkowa w dyskotece Acapulco w 20-tysięcznym wówczas miasteczku Wesoła, dziś dzielnica Warszawy. Tutaj przyjechało sześcioro znajomych, trzech młodych, dwudziestokilkuletnich mężczyzn oraz ich partnerki, aby sobie podensić na parkiecie. W pewnym momencie zaczęło się robić nieprzyjemnie. Ktoś kogoś potrącił, ktoś kogoś popchnął, nawiązała się ostra wymiana zdań, padły jakieś obraźliwe wyzwiska. Oczywiście jedna strona będzie się upierała przy tym, że to ją sprowokowano, druga będzie utrzymywać to samo, a przecież w istocie nie ma to żadnego znaczenia. Istotny w tej historii jest dalszy rozwój wypadków. W materiale cytuję fragmenty z wywiadu z Henrykiem Niewiadomskim: „Dziad domniemany” autorstwa Tomasza Lengrena, „Alfabet Mafii” odc. 7. "Wołomin" oraz odcinki serialu dokumentalnego "Miasto gniewu" z 10.10.2017 i 24.10,2017, no i naturalnie książkę Henryka Niewiadomskiego "Świat według Dziada". Pozostałe źródła: https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...https://classic.wyborcza.pl/archiwumG...https://dziennikpolski24.pl/wojna-gan...https://vod.tvp.pl/informacje-i-publi...https://vod.tvp.pl/informacje-i-publi...

  50. 87

    WARIAT - Wróg publiczny Nr 1 AKA Dziad AKA Wiesław Niewiadomski || Podcast Kryminalny

    #true #crime #podcast Dziś opowiemy sobie o człowieku, który choć nie pojawiał się zbyt często w prasie, był de facto najbardziej niebezpiecznym i znienawidzonym człowiekiem Warszawy lat 90. To on w dużej mierze odpowiadał za atmosferę lęku, jaka panowała w stolicy. Szalał po mieście prując w swoich wrogów ze skorpiona, nie zważając na ludzi postronnych. W zemście podkładał ładunki pod samochody, restauracje i domy konkurencji. Być może to on, swoją bezwzględnością, wymazał wszelkie reguły, jakie dotychczas obowiązywały gangusów. Ponadto w jego ciriculum vitea znajduje się największa w Europie fabryka fety, która biła na łeb wszelkie inne produkty eksportowe kraju, zalewając zachodni rynek tą białą śmiercią, zbierającą wielkie żniwo wśród kwiatu młodzieży. Wyprodukował też papier, na którym można było drukować ruble. I gdyby tylko udało mu się wprowadzić te podróbki na rosyjski rynek, podkopałby znacznie gospodarkę tego wielkiego molocha, doprowadzając go być może do bankructwa. W materiale cytuję następujące źródła: https://www.youtube.com/watch?v=h810Kpk905k&t=1098shttps://online-mafia.pl/mafijne-porachunki-04-zamach-na-pershinga-w-multi-pubie/https://kultura.onet.pl/wiadomosci/dziadowskie-interesy/k7803my oraz fragmenty z wywiadu z Henrykiem Niewiadomskim: „Dziad domniemany” autorstwa Tomasza Lengrena, „Alfabet Mafii” odc. 6 „Dziad” i 7 "Wołomin". no i naturalnie książkę Henryka Niewiadomskiego "Świat według Dziada".

Type above to search every episode's transcript for a word or phrase. Matches are scoped to this podcast.

Searching…

No matches for "" in this podcast's transcripts.

Showing of matches

No topics indexed yet for this podcast.

Loading reviews...

ABOUT THIS SHOW

W małych miasteczkach strasznie mieszkają straszni mieszczanie. A wśród nich zbrodnie. Jedne popełniane z żądzy pieniądza, inne z pożądania lędźwi. W miasteczkach wszyscy szepcą, a nikt nie wie. Gadają, podjudzają jednych na drugich. Plują na zdradę, sami zdradzając, wzdrygają się na inność, sami uważając się za lepszych.Lachno jest takim miasteczkiem. Tam zbrodnia nie jest codziennością, ale kiedy się wydarza, jest rodzinną tragedią.Leon Pawlak, dziś sierżant, a wtedy początkujący posterunkowy uczący się fachu, opowiada o swojej codziennej służbie.Jeśli masz ochotę na dreszczyk, posłuchaj

HOSTED BY

Tomasz Szczepański

CATEGORIES

URL copied to clipboard!