EPISODE · Jun 11, 2026 · 15 MIN
Espresso US - Zaostrza się walka o stery unijnej polityki zagranicznej
from Układ Sił na świecie · host Układ Sił
Francja i Niemcy, a także inne państwa Unii Europejskiej chcą istotnych zmian w unijnej dyplomacji – informuje Financial Times. Chodzi o reformę Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych oraz ograniczenie kompetencji stojącego na jej czele wysokiego przedstawiciela ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Obecnie funkcję tę pełni Kaja Kallas, była premier Estonii. W myśl niektórych propozycji część uprawnień i obowiązków zostałoby powierzonych Komisji Europejskiej i samym państwom członkowskim. Europejska Służba Działań Zewnętrznych formalnie rozpoczęła działalność w 2010 roku na mocy traktatu lizbońskiego. Jest to autonomiczny organ, która odpowiada za misje dyplomatyczne i delegatury wspólnoty, zarządzanie kryzysowe, a przede wszystkim wsparcie wysokiego przedstawiciela w realizacji polityki zagranicznej. Nie formułuje jej jednak samodzielnie – za to odpowiadają państwa członkowskie i Komisja Europejska. Rozmówcy dziennika twierdzą, że w ocenie części stolic taki układ powoduje nakładanie się kompetencji, a jednocześnie zbyt dużą niezależność struktur unijnych od rządów narodowych. Model ten ma też być nieefektywny w obliczu współczesnych wyzwań, takich jak wojna na Ukrainie, trudne relacje ze Stanami Zjednoczonymi i tarcia gospodarcze z Chinami. Część państw członkowskich ma być też niezadowolona z postępowania Kallas. W maju podczas konferencji w Estonii metaforycznie mówiła o problemie chińskiej ekspansji gospodarczej jako o chorobie, co zostało uznane za niezręczność i spotkało się z krytyką. Według informatorów Financial Times, niektórym nie podoba się też, że wysoka przedstawiciel występowała z różnymi propozycjami i inicjatywami bez należytej konsultacji z europejskimi stolicami. Obserwowane ma być też napięcie pomiędzy Kallas a Ursulą von der Leyen. Przewodnicząca Komisji Europejskiej ma podejmować kroki na rzecz zwiększenia swojego wpływu na politykę zagraniczną. To m.in. powołanie komisarza ds. obrony i przestrzeni kosmicznej w obecnej kadencji, a także próba utworzenia organu koordynującego współpracę agencji wywiadowczych państw członkowskich, mimo że taka struktura istnieje już w Europejskiej Służbie Działań Zewnętrznych i czemu Kallas była przeciwna. Niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych przekazało w odpowiedzi na pytania w tej sprawie, że Unia Europejska potrzebuje silnej polityki zagranicznej. Francuski MSZ odwołał się natomiast do wcześniejszej wypowiedzi ministra Jeana-Noëla Barrota, który mówił o potrzebie silniejszej służby dyplomatycznej UE, działającej blisko z państwami członkowskimi. Tymczasem prezydent Finlandii Alexander Stubb przekazał, że nie ma zamiaru występować w roli przedstawiciela Europy w negocjacjach z Rosją. Jego nazwisko pojawiało się wśród kandydatów. Poparł jednak samą ideę rozmów z Putinem. Ocenił jednak, że zadanie to powinny wziąć na siebie Wielka Brytania, Francja i Niemcy. Na tę trójkę wskazywał również niedawno prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, a następnie spotkał się z jej przywódcami. Po spotkaniu kraje te wyraziły gotowość do udziału w negocjacjach obok Kijowa i Waszyngtonu, choć pod pewnymi warunkami, zaczynając od zawieszenia broni na obecnej linii frontu. Źródła Bloomberga twierdzą, że będą się one starać o włączenie prezydenta USA Donalda Trumpa do inicjatywy podczas szczytu G7, który odbędzie się w przyszłym tygodniu we Francji. Tłumaczy prof. Tomasz Grosse, europeista z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.
What this episode covers
Francja i Niemcy, a także inne państwa Unii Europejskiej chcą istotnych zmian w unijnej dyplomacji – informuje Financial Times. Chodzi o reformę Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych oraz ograniczenie kompetencji stojącego na jej czele wysokiego przedstawiciela ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Obecnie funkcję tę pełni Kaja Kallas, była premier Estonii. W myśl niektórych propozycji część uprawnień i obowiązków zostałoby powierzonych Komisji Europejskiej i samym państwom członkowskim. Europejska Służba Działań Zewnętrznych formalnie rozpoczęła działalność w 2010 roku na mocy traktatu lizbońskiego. Jest to autonomiczny organ, która odpowiada za misje dyplomatyczne i delegatury wspólnoty, zarządzanie kryzysowe, a przede wszystkim wsparcie wysokiego przedstawiciela w realizacji polityki zagranicznej. Nie formułuje jej jednak samodzielnie – za to odpowiadają państwa członkowskie i Komisja Europejska. Rozmówcy dziennika twierdzą, że w ocenie części stolic taki układ powoduje nakładanie się kompetencji, a jednocześnie zbyt dużą niezależność struktur unijnych od rządów narodowych. Model ten ma też być nieefektywny w obliczu współczesnych wyzwań, takich jak wojna na Ukrainie, trudne relacje ze Stanami Zjednoczonymi i tarcia gospodarcze z Chinami. Część państw członkowskich ma być też niezadowolona z postępowania Kallas. W maju podczas konferencji w Estonii metaforycznie mówiła o problemie chińskiej ekspansji gospodarczej jako o chorobie, co zostało uznane za niezręczność i spotkało się z krytyką. Według informatorów Financial Times, niektórym nie podoba się też, że wysoka przedstawiciel występowała z różnymi propozycjami i inicjatywami bez należytej konsultacji z europejskimi stolicami. Obserwowane ma być też napięcie pomiędzy Kallas a Ursulą von der Leyen. Przewodnicząca Komisji Europejskiej ma podejmować kroki na rzecz zwiększenia swojego wpływu na politykę zagraniczną. To m.in. powołanie komisarza ds. obrony i przestrzeni kosmicznej w obecnej kadencji, a także próba utworzenia organu koordynującego współpracę agencji wywiadowczych państw członkowskich, mimo że taka struktura istnieje już w Europejskiej Służbie Działań Zewnętrznych i czemu Kallas była przeciwna. Niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych przekazało w odpowiedzi na pytania w tej sprawie, że Unia Europejska potrzebuje silnej polityki zagranicznej. Francuski MSZ odwołał się natomiast do wcześniejszej wypowiedzi ministra Jeana-Noëla Barrota, który mówił o potrzebie silniejszej służby dyplomatycznej UE, działającej blisko z państwami członkowskimi. Tymczasem prezydent Finlandii Alexander Stubb przekazał, że nie ma zamiaru występować w roli przedstawiciela Europy w negocjacjach z Rosją. Jego nazwisko pojawiało się wśród kandydatów. Poparł jednak samą ideę rozmów z Putinem. Ocenił jednak, że zadanie to powinny wziąć na siebie Wielka Brytania, Francja i Niemcy. Na tę trójkę wskazywał również niedawno prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, a następnie spotkał się z jej przywódcami. Po spotkaniu kraje te wyraziły gotowość do udziału w negocjacjach obok Kijowa i Waszyngtonu, choć pod pewnymi warunkami, zaczynając od zawieszenia broni na obecnej linii frontu. Źródła Bloomberga twierdzą, że będą się one starać o włączenie prezydenta USA Donalda Trumpa do inicjatywy podczas szczytu G7, który odbędzie się w przyszłym tygodniu we Francji. Tłumaczy prof. Tomasz Grosse, europeista z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.
NOW PLAYING
Espresso US - Zaostrza się walka o stery unijnej polityki zagranicznej
No transcript for this episode yet
Similar Episodes
No similar episodes found.
Similar Podcasts
No similar podcasts found.