EPISODE · Jun 16, 2026 · 1H
Ewa Puszczyńska: „Nigdy nie jest za późno”. Producentka nominowanej do Złotej Palmy „Ojczyzny” o sztuce, intuicji i odwadze | „Kobiety rządzą”
from Zwierciadło Podcasty · host Zwierciadło
„Nigdy nie jest za późno. Jak powiedziałam kiedyś ku oburzeniu mojego syna: przyszłam do filmu z ulicy” – mówi Ewa Puszczyńska, jedna z najbardziej cenionych producentek filmowych w Europie. W podcaście „Kobiety rządzą” Joanna Olekszyk, redaktorka naczelna „Zwierciadła”, rozmawia z laureatką Oscara o kulisach pracy przy najważniejszych filmach ostatnich lat, sile intuicji, sztuce współpracy i najnowszym obrazie Pawła Pawlikowskiego „Ojczyzna”, nominowanym do Złotej Palmy w Cannes. Kiedy myślimy o filmie, zwykle widzimy reżysera, aktorów, operatora kamery. Znacznie rzadziej zastanawiamy się nad rolą producenta. Tymczasem bez niego wiele wielkich dzieł nigdy nie trafiłoby na ekran. Ewa Puszczyńska opisuje swoją pracę w sposób daleki od korporacyjnych definicji i biznesowego żargonu. – „Jestem akuszerką, która doprowadza projekt artystyczny do końca, po tym, jak wykiełkuje w artyście” – mówi. „Ojczyzna” – człowiek na tle wielkiej historii Jednym z głównych tematów rozmowy jest najnowszy film Pawła Pawlikowskiego „Ojczyzna”, który został nominowany do Złotej Palmy podczas tegorocznego festiwalu w Cannes. Warto dodać, że rozmowa została nagrana jeszcze przed ogłoszeniem werdyktu jury. Zdaniem Ewy Puszczyńskiej nowy obraz Pawlikowskiego można odczytywać jako domknięcie pewnej artystycznej opowieści. – „Ojczyzna może być traktowana jako trylogia z „Idą” oraz „Zimną wojną” – zauważa producentka. Film, który od 19 czerwca trafia do polskich kin, wymyka się prostym interpretacjom. Nie jest jedynie opowieścią historyczną ani klasycznym dramatem psychologicznym. – „Ten film ma wiele warstw: mówi o potrzebie bliskości, o potrzebach intelektualnych. Ten film to człowiek, a w tle wielka historia i to, jak wpływa na losy wielu ludzi” – podkreśla. – „Jest kompaktowy i zawiera jednocześnie wiele znaczeń” – dodaje. Joanna Olekszyk zwraca uwagę na jeszcze jeden element: subtelne poczucie humoru obecne w historii. Cannes nie definiuje wielkości Festiwale, nagrody i czerwone dywany budzą ogromne emocje. Producentka patrzy jednak na sukces z dystansem, którego nauczyły ją lata pracy z najwybitniejszymi twórcami współczesnego kina. – „Film jest wybitny i nie będzie mniej wybitny, jeśli nie dostanie nagrody, ani bardziej wybitny, jeśli tę nagrodę dostanie” – podkreśla. Według producentki prawdziwa siła kina kryje się gdzie indziej. – „Ten film to wyjście naprzeciw jaskrawego, chaotycznego świata” – mówi. Czerń i biel pełna kolorów Twórczość Pawła Pawlikowskiego od lat zachwyca charakterystyczną estetyką. Czarno-białe kadry „Idy” czy „Zimnej wojny” stały się już częścią historii współczesnego kina. Ewa Puszczyńska przekonuje jednak, że takie określenie jest pewnym uproszczeniem. – „Czerń i biel to są bardzo piękne kolory i to nie jest tylko czerń i biel, a cała gama barw pomiędzy” – tłumaczy. Dreszcze ważniejsze niż kalkulacja Jak rozpoznać, że właśnie powstaje film wyjątkowy? Pytanie, które Joanna Olekszyk zadaje swojej rozmówczyni, wydaje się kluczowe dla każdego, kto marzy o pracy przy sztuce. Odpowiedź okazuje się zaskakująco intuicyjna. – „Bardzo często czuję dreszcze na planie. Czasem myślę, że za często, że za mało w tym rozumu, a za bardzo jest to emocjonalne” – przyznaje producentka. Nieprzypadkowo współpracowała z twórcami należącymi dziś do światowej czołówki. – „Mam szczęście do wspaniałych twórców. Twórczość Jonathana Glazera znałam przed „Strefą interesów”, jeszcze z reklam, które kręcił. Z Sandrą Hüller trochę się przyjaźnimy – to wspaniały człowiek” – opowiada. Oscar po sześćdziesiątce Historia Ewy Puszczyńskiej jest również opowieścią o odwadze do zmiany życia. Produkcją filmową zajęła się po czterdziestce. Oscara zdobyła po sześćdziesiątce. W kulturze obsesyjnie skupionej na młodości brzmi to jak manifest. Nie trzeba wszystkiego osiągnąć przed trzydziestymi urodzinami. Nie istnieje jeden właściwy moment na rozpoczęcie nowego rozdziału. – „Nigdy nie jest za późno” – mówi producentka.
Embed this episode
Ready to play
Ewa Puszczyńska: „Nigdy nie jest za późno”. Producentka nominowanej do Złotej Palmy „Ojczyzny” o sztuce, intuicji i odwadze | „Kobiety rządzą”
No transcript for this episode yet
Similar Episodes
No similar episodes found.
Similar Podcasts
No similar podcasts found.