EPISODE · Jul 29, 2026 · 13 MIN
Odcinek 51: Read the tea leaves – jak czytać, to tylko z herbaty
Kevin Aiston poważnie zabrał się za wróżenie – przynajmniej od strony leksykalnej. Co więc łączy aktywność zwaną po angielsku „palmistry” z dłonią, poza cząstką „palm” w nazwie? Języki lubią płatać figle, więc nie powinno nas zaskakiwać, że „head line” i „headline” (albo „life line” i „lifeline”) będą znaczyć zupełnie coś innego. Jeśli nie jesteśmy pewni tego znaczenia i nie mamy kontekstu, w ostateczności możemy powróżyć z fusów, ale uwaga – one po angielsku też nie będą fusami. W Wielkiej Brytanii nie będziemy też wróżyć, a czytać. Ostrzegamy – herbata w torebkach raczej się do tego nie nada.W językowym koncercie życzeń wracamy do bardzo wakacyjnego tematu, jakim są nazwy miast i państw – na przykładzie Stambułu (ang. Istanbul). Podpowiemy też, dlaczego mimo wszystko posługiwanie się tymi oryginalnymi nazwami nie zawsze jest najlepszym pomysłem (i co można zrobić, jeśli uważamy to za niestosowne).Ileż to razy widzieliśmy słówka „privacy”, „confidentiality” czy „cybersecurity” na kolejnych stronach internetowych i w regulaminach, które trzeba odklikać! Kevin Aiston wyjaśni różnice pomiędzy sformułowaniami i zastosowaniem w praktyce „right to be forgotten” oraz „right to privacy”. Warto pamiętać, że takie prawa też posiadamy. Rozkład jazdy:(00:00) Dzień dobry!(00:46) Kevin chiromanta (05:48) Koncert życzeń: Stambuł, Istambuł czy Istanbul?(09:40) Jak zostać zapomnianym (w Internecie)(12:35) Bye, Środa!
Embed this episode
NOW PLAYING
Odcinek 51: Read the tea leaves – jak czytać, to tylko z herbaty
No transcript for this episode yet
Similar Episodes
No similar episodes found.