Ludzie tak mają podcast artwork

PODCAST · health

Ludzie tak mają

Podcast o nas - ludziach. Problemach, relacjach, ambicjach. Po ludzku, bez moralizatorstwa czy wzniosłych słów. Blisko życia, konkretnie i użytecznie. Prowadzę go ja, czyli Przemek Mućko, psychoterapeuta z kilkunastoletnim stażem, autor bloga "Psychowiedza". A powstał dzięki wsparciu wielu osób. Tu szczególnie chciałbym wymienić trzy: moją żonę Agę (wspiera mnie od lat, pomaga układać sobie różne rzeczy w głowie i wierzy we mnie bardziej, niż ja sam), Zuzę Piechowicz (moja podcastowa mentorka. Pomogła mi uporządkować koncepcję, dba też o stronę techniczną LTM oraz wspiera swoim ogromnym doświadczeniem) oraz Tomka Lipińskiego (który przypadkowemu kolesiowi z internetu udostępnił za darmo swój utwór do tego oto podcastu).

Publisher-supplied feed metadata · PodParley refreshed Apr 14, 2026 · Source feed

  1. 59

    Gdy świadomość śpi cz. II

    Kontynuując rozpoczęty poprzednio temat działania pamięci utajonej opowiadam o tym, jak łatwo za pośrednictwem jej mechanizmów wywrzeć na nas wpływ. I, za sprawą tegoż wpływu, pokierować naszymi wyborami. Brzmi trochę jak teoria spiskowa? Może i tak. Ale jak posłuchasz, to zobaczysz że te mechanizmy oraz sposoby wywierania wpływu są praktycznie wszędzie wokół. Mało tego, jestem pewien że ty również je stosujesz by wywrzeć wpływ na innych. Nawet jeśli sam czy sama (a dokładnie twoja świadoma część) nie zdajesz sobie z tego sprawy. UWAGA! Ten odcinek jest gęsty od terminów takich, jak warunkowanie, torowanie, pamięć proceduralna. W efekcie zamiast pożywnej zupy dla umysłu wyszła mi z tego kostka rosołowa. Jeśli w efekcie trudno ci będzie podążać za treścią, to spróbuj je zignorować. Nie chodzi o to, by znać te wszystkie nazwy. Ale by umieć rozpoznawać te sytuacje, o których opowiadam. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  2. 58

    Gdy świadomość śpi cz. I

    Pamięć odgrywa ogromną rolę w tym, jakich wyborów dokonujemy w bieżącym życiu. Dlatego warto wiedzieć co, mówiąc kolokwialnie, w tej naszej pamięci siedzi. Tym bardziej że oprócz tak zwanej pamięci jawnej, do której mamy świadomy dostęp, jest jeszcze pamięć utajona. A w niej różne nasze odruchy, automatyzmy, skojarzenia i przewidywania działające głębiej, niż jesteśmy w stanie sięgnąć świadomością. Ten odcinek wykazał się dużą dozą autonomii. W efekcie jest zupełnie inny niż pierwotnie planowałem. Mało tego, w trakcie tworzenia go poczułem potrzebę by po raz pierwszy w historii LTM rozbić jeden temat na dwie części. W bieżącym opowiadam o różnych systemach i podsystemach pamięci. W kolejnym opowiem o tym, jak ich działanie można wykorzystać by wpływać za ich sprawą na dokonywane przez nas wybory. To w moim poczuciu bardzo ważne by znać te mechanizmy. Bo czy je znasz, czy nie, i tak będą kierować twoim zachowaniem. Więc skoro już mają to robić, niech to się dzieje w sposób jawny, a nie za kulisami gdy świadomość śpi. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  3. 57

    Trzy po trzy

    Każda świadoma decyzja to efekt pewnego procesu analizy i ważenia argumentów. A jednocześnie każda świadoma decyzja to zaledwie ułamek wszystkich wyborów, jakich dokonujemy każdego dnia naszego życia. A co z resztą? O tym między innymi jest cały bieżący sezon. A bieżący, szósty odcinek to dobry moment żeby przypomnieć najważniejsze wątki z pierwszej połowy sezonu. Bo tak każe obyczaj. Ale też dzięki temu łatwiej będzie mi pokazać ci pewne ćwiczenie. Bardzo konkretne i raczej angażujące. Jakie? To już sprawdź słuchając tego odcinka. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  4. 56

    Patent na życie

    W dzieciństwie nasza natura potrzebuje zdrowych ram i pokierowania. Dzięki temu możemy rozwijać się zdrowo. A jeśli takich doświadczeń brakowało? Wtedy natura, nie mając zdrowej przeciwwagi czy korekty kursu, nieraz nabije sobie guza w starciu z rzeczywistością. I różne takie zderzenia zaczną się utrwalać w naszej emocjonalnej pamięci. To tak jakby zapisywały się w nas dwie przeciwstawne siły. Jedna to emocje Wewnętrznego Dziecka. Druga to odzwierciedlający presję czy wrogie traktowanie Wewnętrzny Krytyk. Pomiędzy tą dwójką nie będzie próżni, bo natura jej po prostu nie lubi. Na bazie temperamentu i tego, co realnie jesteśmy w stanie zrobić, zaczną pojawiać się różne konkretne zachowania. Te z nich, które okażą się niepomocne, po prostu zanikną. A te, które będą skuteczne - pomogą nam się ochronić albo wywalczyć dla siebie coś ekstra - zaczną się powtarzać i z czasem coraz bardziej utrwalać jako nasze patenty na życie. Cały myk z tymi patentami polega na tym, że w momencie gdy się kształtują są zwykle najlepszym co możemy dla siebie zrobić. Z czasem jednak mogą zacząć nam szkodzić. A my mimo tych szkód nie będziemy w stanie z nich zrezygnować. A przynajmniej nie w prosty i łatwy sposób. Blokować będą nas nasze własne emocje. Stara wizja tego, że jak porzucimy nasz patent na życie, to to życie zaraz dobierze nam się do tyłka. Zapraszam do słuchania. A jeśli chcesz poszerzyć wiedzę z niego, to sprawdź poniższe linki: Pakiet z sawanny w XXI wieku - tekst o reakcjach na zagrożenie, które dzielimy z innymi zwierzętami Tryby radzenia sobie i obrony - tekst o poszczególnych trybach. Opisuję ich więcej niż w odcinku, inaczej odcinek byłby zbyt długi ;) "Przepięcie w czułej sieci" - odcinek o tym jak rozwijają się i jak działają tryby odłączania się od emocji. Utworów, o których wspominam w odcinku, możesz poszukać na własną rękę: System of a Down - "Chop Suey!" Massive Attack - "Teardrop" Dave Brubeck - "Take Five" Jimi Hendrix - "Voodoo Child" Janis Joplin - "Cry Baby" Rage Against The Machine - "Wake Up" Muzyka nie jest mocno związana z "psychowiedzowym" wkładem w odcinku. Po prostu dzielę się pasją :) Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  5. 55

    Karby

    Dzieciństwo to nie tylko czas beztroski, ale też lata intensywnego gromadzenia wiedzy i doświadczeń. Część z tych doświadczeń utrwala się w nas w postaci czegoś w rodzaju wewnętrznej nawigacji. Ta nawigacja mówi do nas takim głosem, jaki wchłonęliśmy zderzając naszą dziecięcą naturę z wymaganiami i ograniczeniami świata wokół nas. Raz może to być ciepły i życzliwy głos. Innym razem coś zupełnie przeciwnego. Strumień oskarżeń. Wymagań. Wzbudzania poczucia winy. Te odciśnięte na naszej psychice karby nazywamy w terapii schematu trybami Wewnętrznego Krytyka. Ciepły i życzliwy głos to zazwyczaj nasza Zdrowa Część. Nietrudno domyślić się którego głosu lepiej słuchać. A co, gdy go brakuje? Wtedy najlepiej zacząć od tego żeby sprawdzić KTO gada do nas z naszej wewnętrznej nawigacji. I o tym właśnie jest ten odcinek. O Wewnętrznym Krytyku mówiłem i pisałem już nieraz. Możesz sprawdzić sobie tekst, w którym opisuję jego trzy odsłony. Zachęcam też do posłuchania odcinka pod tytułem "Niefortunny splot" - to siódmy odcinek poprzedniego sezonu, w którym również sporo mówię o Wewnętrznym Krytyku. A jeśli chodzi o Zdrową Część? O niej jest cały trzeci sezon, więc będzie czego słuchać :) Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  6. 54

    Naturalnie…

    Dzieci to nie są miniaturowi dorośli. To istoty dużo bardziej wrażliwe, impulsywne i emocjonalne. I ta dziecięca natura potrzebuje troski i zdrowych ram, by mogła stopniowo przeistaczać się w zdrową dorosłość. Bez tego łatwiej o inne, mniej korzystne doświadczenia, które potrafią wryć się w emocjonalną pamięć. A potem w tej pamięci budzić się i zalewać emocjami. Trudno wtedy o trzeźwe decyzje. Dużo łatwiej o kierowane dziecięcymi emocjami wybory, które choć tu i teraz mogą wydawać się dobrym pomysłem, długofalowo zwykle wiążą się z jakimiś przykrymi kosztami. Ten odcinek jest o takich właśnie "przetrwałych" w naszej emocjonalnej pamięci stanach. W terapii schematu nazywamy je trybami Wewnętrznego Dziecka. To Wewnętrzne Dziecko, zależnie od naszej historii, może być szczęśliwe i cieszyć się życiem. Ale może też być impulsywne i niezdyscyplinowane i przez to prowadzić nas do życia w chaosie. Może zbyt mocno złościć się przeżywając różne sytuacje jako krzywdzące i niesprawiedliwe. Może też być bardzo uwrażliwione na krytykę czy odrzucenie. Co z tym zrobić? Przede wszystkim zacząć to zauważać. O trybach dziecięcych pisałem już w tym tekście: Wewnętrzne Dziecko. Znajdziesz tam dodatkowe informacje, między innymi o tym jakie schematy łączą się z poszczególnymi dziecięcymi trybami. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  7. 53

    Witamy w świecie iluzji

    Wyobraź sobie kogoś, kto szybko wyciąga wnioski i na ich podstawie równie szybko dokonuje wyborów. Kogoś, kto zwykle kieruje się przy tym emocjami. Kogoś, kto przez ten pęd i emocje ma skłonność do pomijania niewygodnych dla siebie faktów. Co powiesz na to, żeby powierzyć takiej osobie kierowanie twoim własnym życiem? To nie brzmi jak dobry pomysł. A jednak znaczną większość wyborów podejmuje taki właśnie szybki i intuicyjny system w naszym umyśle. Jest też drugi - bardziej zrównoważony, racjonalny i analityczny. Ale też bardziej czasochłonny i energożerny. I to jego właśnie używamy gdy próbujemy coś sobie przemyśleć i dopiero wtedy podjąć decyzję. Te dwa systemy to główny temat dzisiejszego odcinka. Dobrze wiedzieć o ich istnieniu, bo być może czasem dzięki temu uda się nam (a przynajmniej tej świadomej części naszej psychiki) nie wkręcić w jakieś sytuacje, które na pierwszy rzut oka wyglądają sensownie. Choć wcale takie nie są. Książka, o której wspominam w dzisiejszym odcinku, to "Pułapki myślenia" Daniela Kahnemana. Opowiadam też o pewnym eksperymencie opisanym przez Schachtera i Singera. Informacje na jego temat możesz znaleźć między innymi w polskojęzycznej wersji Wikipedii, choć w opisie procedury jest mnóstwo błędów. Bardzo precyzyjny opis (za to po angielsku) znajdziesz pod tym linkiem. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  8. 52

    Kwestia wyboru

    Żyjemy w czasach które łączą w sobie ogrom możliwości z ogromem niepewności. Ogrom możliwości sprawia, że coraz trudniej jest wybrać. I trudność ta dotyczy nie tylko tych kluczowych, życiowych wyborów jak na przykład kierunek studiów czy odpowiedni partner, ale też zwykłych, codziennych spraw jak wybór pieczywa czy jogurtu. Ogrom niepewności z kolei powoduje, że wiele wyborów jest okupionych dodatkową porcją lęku. No bo jak ulokować oszczędności w tych niepewnych czasach? Albo jak żyć, kiedy odkładać nie ma z czego bo ledwie starcza na rachunki? Dlatego też tematem bieżącego sezonu są wybory i decyzje. Nie znajdziesz w nim przepisu na życie bo go po prostu nie znam. Ale pokażę ci jak wiele rzeczy wpływa na dokonywane przez nas wybory. Być może dzięki temu łatwiej będzie znaleźć ci tę właściwą, TWOJĄ drogę. A jeśli nie łatwiej, to może chociaż ominiesz parę pułapek. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  9. 51

    Wolne kroki

    W naszej podróży przez uwikłanie dotarłem już do końca, choć oczywiście nie wyczerpałem tematu. Ale też nie to było moją ambicją. Nie chodzi o to, by gromadzić wiedzę, ale by z tej wiedzy korzystać. I to jest główny przekaz tego odcinka: jak tę wiedzę przełożyć na konkretne kroki. Jakie to kroki? To już sprawdź słuchając. A ja jeszcze dla ułatwienia zamieszczę listę kolejnych odcinków: Więzy zamiast więzi - wprowadzenie do tematu uwikłania. Przykazania uwikłania - najczęstsze i zarazem najbardziej typowe dla uwikłanych relacji schematy. Kolektyw - jak wyżej, przy czym tym razem opowiadam o trybach schematów. Psia lojalność - tu pokazuję jak to wszystko się łączy i jak działa u osób, u których dominuje uwikłanie. Pieskie życie - ...a tu robię analogiczną rzecz dla osób z nie w pełni rozwiniętym ja. Ja to ja - opowiadam o tym, jak zacząć obserwować oczekiwania względem nas oraz role, w jakie te oczekiwania nas wrzucają, by dzięki temu lepiej zobaczyć kto kryje się pod tymi wszystkimi oczekiwaniami i rolami. Niefortunny splot - odcinek o emocjach, jakie trzymają nas w uwikłaniu. Wyzwolenie - o tym, jakie zasoby i narzędzia są nam potrzebne, żeby uwolnić się z uwikłanych relacji lub - jeśli to nie jest jeszcze możliwe - jak będąc w nich zacząć budować zdrową autonomię. Fałszywi prorocy - o uwikłaniu w skali makro, czyli jak nie dać się złapać na haczyk uwikłania w mediach, sektach i innych grupach. Sezon "Byle do świąt" zakończony. Wracam w kwietniu z sezonem "Byle do wakacji" :P Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  10. 50

    Fałszywi prorocy

    Każdy wczesny schemat to pewna podatność, którą w sobie nosisz. I gdy trafisz na coś, co obudzi ten schemat z uśpienia, wtedy odezwie się również zapisana w nim podatność. Gdy masz schemat uwikłania i nie w pełni rozwiniętego Ja, wtedy możesz być bardziej podatny czy podatna na działanie osób, które kreując się na autorytety w jakiejś dziedzinie głoszą treści, które mogą być po prostu głupie (pół biedy), ale też szkodliwe (cała bieda). Ten odcinek jest o tym, na co zwracać uwagę i przed czym się chronić, żeby nie dać się uwikłać jakiejś postaci czy grupie. To szczególnie ważne w dzisiejszych czasach globalnej wioski i wszechobecnych mediów społecznościowych, gdzie trudno zobaczyć z kim faktycznie mamy do czynienia, a co jest jedynie tworzoną na potrzeby mediów kreacją. W odcinku mówię o tak zwanej ciemnej triadzie. Możesz o niej przeczytać więcej w Wikipedii albo poszukać informacji na własną rękę. Strzeż się fałszywych proroków! I na mnie również uważaj. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  11. 49

    Wyzwolenie

    Czy trudno jest wyjść z uwikłania? Odpowiedź na to pytanie jest jednocześnie miarą siły tych "uwikłaniowych" wzorców, w których jesteś. Im są silniejsze, tym trudniej. Czasem wystarczy tylko silne postanowienie i powiedzenie sobie "dość!". A czasem masz poczucie, że żyjesz w obozie koncentracyjnym. A wyzwolenie nastąpi dopiero wtedy, kiedy ta ważna, wikłająca postać umrze. Niezależnie jak silne są twoje wzorce, jest kilka rzeczy, które możesz dla siebie zrobić. I to właśnie o nich jest ten odcinek. Wspominam w nim też o kilku książkach. Polecam je z serca, nie mam od tego żadnych profitów. Oto one: "Supernormalsi" - książka o osobach, które w dzieciństwie czy młodości przetrwały różne trudne doświadczenia i teraz układają sobie swoje dorosłe życia. "Siostry. O nadużyciach w żeńskich klasztorach" - Monika Białkowska rozmawia z byłymi zakonnicami na temat tego, jak trafiły do klasztorów i dlaczego z nich odeszły. "Pięć lat kacetu" - środkowa z trzech autobiograficznych książek Stanisława Grzesiuka. Autor opowiada o swoich pięcioletnich doświadczeniach bycia więźniem obozów koncentracyjnych Książki Lindsay C. Gibson, która dużo pisze o osobach wychowywanych przez niedojrzałych emocjonalnie rodziców. Oprócz książek wspominam też o schemacie, który może zrobić krecią robotę. To schemat negatywizmu/pesymizmu. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  12. 48

    Niefortunny splot

    Z uwikłaniem mamy do czynienia wtedy, kiedy występują trzy elementy. Jest jakaś postać wikłająca. Ta, która swoimi słowami, postawą czy w jakiś inny sposób tworzy poczucie, że trzeba wejść w jakąś określoną rolę czy spełnić oczekiwania. Jest i druga, wikłana. Ta, która zostaje niejako wywołana do odpowiedzi przez tą wikłającą. Ale to jeszcze nie wszystko. Do uwikłania potrzebny jest jeszcze trzeci element. Specyficzny rodzaj emocjonalnej więzi, który konsekwentnie nazywam w tym sezonie smyczą. Ten odcinek jest o smyczy właśnie. Skupiam się w nim na tym, z czego ta emocjonalna smycz jest spleciona. Wychodząc z partyjnego wiecu docieram do lęku, gniewu i poczucia winy. Jak to wszystko łączy się w całość? Nie będę pisać. Posłuchaj. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  13. 47

    Ja to ja

    Życie w uwikłanych relacjach wiąże się zwykle z tym, że będziesz czuć presję żeby wejść w jakąś rolę i spełnić oczekiwania. Im więcej masz w sobie zdrowych wzorców, tym łatwiej będzie podejść do tych oczekiwań rozsądnie. Znaleźć punkt równowagi między przywiązaniem a autonomią. Może dzięki temu uda się naprawić relację. Może z niej wyjść. A może zdecydujesz się pozostać w niej, ale będziesz umieć zachować własne ja. Jeśli masz w sobie schemat uwikłania, wtedy sprawy się komplikują. Oczekiwania wrzucają cię w narzucone role. I zaczynasz pinball między oczekiwaniami, rolami, uleganiem albo próbami buntu. I przeżywasz to wszystko podlane intensywnymi emocjami. Trochę wynikającymi z ról i z oczekiwań. A trochę z emocjonalnych ech sytuacji zapisanych we wzorcu. Jak w tym wszystkim odnaleźć siebie? To już sprawdź słuchając odcinka. A ja dorzucę jeszcze tylko dwa linki: Tożsamość na falach - to odcinek z trzeciego sezonu, w którym opowiadałem o tożsamości. Kontekst tamtego odcinka był nieco inny, ale wiedza przyda się i tutaj. "Ja to ja" - czyli utwór Paktofoniki. Posłuchaj tekstu, bo jest bardzo zbieżny z tematem odcinka. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  14. 46

    Pieskie życie

    Każdy wybór, jakiego dokonujemy w życiu, pozwala lepiej poznać siebie. Swoje prawdziwe ja. Potrzeby, wartości, postawy. To proces, który zaczyna się już w dzieciństwie. Najpierw to proste decyzje, potem coraz bardziej złożone kwestie. A co, jeśli z jakiegoś powodu nie możemy wybierać? Im wcześniej ktoś nam taką możliwość ogranicza, tym słabiej poznamy siebie. Ale to nie wszystko. Żeby wytrwać w takich relacjach będziemy musieć nauczyć się tłumić frustrację związaną z ograniczeniem autonomii. Bo gdy nie możemy dokonywać naszych własnych, autonomicznych wyborów, wtedy pozostają jedynie dwie możliwości. Uległość lub bunt. Nie w pełni rozwinięte Ja to druga część schematu uwikłania. A ten odcinek opisuje te życiowe scenariusze, które prowadzą do rozwoju tego wzorca. Czy może raczej tych wzorców. Bo w jednym możesz być jak piesek do towarzystwa. W innym hodują cię na czempiona. A w jeszcze innym po prostu tkwisz na łańcuchu. Żeby w pełni skorzystać z treści tego odcinka warto wysłuchać poprzednich z bieżącego sezonu. Sprawdź też teksty o poniższych schematach: Roszczeniowość/Wielkościowość Wadliwość/Wstyd Nadmierne Wymagania Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  15. 45

    Psia lojalność

    Potrafisz wyobrazić sobie psa przewodnika? Jego zadaniem jest pomagać osobie niewidomej w codziennym funkcjonowaniu. Są też inne psy asystujące. Takie, które obserwują i sygnalizują nadchodzące ataki padaczki. Albo ułatwiają życie osobom z porażeniem mózgowym. Albo robią jeszcze inne rzeczy. Cokolwiek, do czego były wyszkolone. Albo mówiąc mniej poprawnie, a bardziej dosadnie, wytresowane. Jak jesteś dzieckiem w rodzinie, w której dorośli nie są w stanie wywiązać się ze swoich ról, wtedy przechodzisz podobną tresurę. Uczysz się obserwować, przewidywać i wspierać. Dbać o rodzinę odkładając siebie na bok. Aż w końcu taka tresura utrwala się w postaci schematów i trybów. W ten oto sposób rozwija się w tobie podatność, by chętnie, gładko, wręcz niezauważalnie przeistaczać się w psa przewodnika, gdy tylko coś obudzi te stare wzorce. A gdy już się obudzą, wtedy scenariusz łatwo może się powtórzyć. Jeśli nie słuchałeś czy słuchałaś wcześniejszych odcinków tego sezonu, to warto zacząć od nich. Sprawdź też tekst o schemacie zależności/niekompetencji, o którym wspominam w tym odcinku. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  16. 44

    Kolektyw

    Gdy jakaś sytuacja się powtarza, to w którymś momencie łatwo przewidzieć jej dalszy ciąg. Wyłania się scenariusz - schemat odzwierciedlający dane doświadczenia. Ale scenariusz to nie tylko kolejne sceny. To również postaci, które pojawiają się na scenie. I tak do schematów dołączają tryby, czyli stany, w jakie przełączamy się gdy schemat budzi się z uśpienia. W scenariuszu na uwikłane relacje pojawia się kilka typowych trybów. I to właśnie o nich jest ten odcinek. Jakie to tryby? Po pierwsze ktoś wikła. Po drugie - ktoś jest wikłany. To już dwie postaci. Co dalej? Trzeba sobie jakoś w tym uwikłaniu poradzić, żyć i funkcjonować. To już przynajmniej jedna, dodatkowa postać. Dodajmy do tego jeszcze jeden element. Uwikłanie zawsze w jakiś sposób godzi w autonomię. A jak coś godzi w naszą autonomię, to czujemy złość. Zatem kolejna postać się złości. Ale taka złość może rozsadzić uwikłaną relację. Potrzebujemy więc jeszcze jednej postaci, żeby tę złość jakoś rozpuścić. I oto mamy cały kolektyw. Jeśli chcesz poszerzyć swoją wiedzę, to sprawdź poniższe linki: Przepraszam, pan w jakim trybie? - jeden z odcinków drugiego sezonu, w którym szerzej opowiadam o trybach schematów. Tryby schematów – taniec do melodii z przeszłości - tu z kolei również opowiadam o trybach, tyle że tym razem w formie tekstu. Uległy Poddany / Uległa Poddana - a to główna z postaci w naszym kolektywie. Bez niej trudno tkwić w uwikłaniu. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  17. 43

    Przykazania uwikłania

    Kto może utknąć w uwikłanej relacji? Ktoś, kto ma do tego odpowiednie wzorce. Te wzorce nie biorą się z powietrza ani nie przychodzimy z nimi na świat. Podstaw wzorców bycia w relacjach uczymy się bardzo wcześnie w życiu, głównie w relacji z najbliższymi osobami. I tu prawidłowość jest prosta: w zdrowych relacjach tworzą się zdrowe wzorce. W uwikłanych takie, które zawierają w sobie elementy uwikłanych relacji. Te wzorce to oczywiście wczesne schematy. Z doświadczeń uwikłania w dzieciństwie zwykle rozwija się pewien typowy dla takiej emocjonalnej historii zestaw. Głównym schematem jest wtedy uwikłanie/nie w pełni rozwinięte ja. Schemat, który budząc się z uśpienia powoduje, że mamy odruch zbyt silnego angażowania się w daną relację. Towarzyszy mu deprywacja emocjonalna - schemat który sprawia, że czujesz że twoje potrzeby są nieważne dla innych. Deprywacji jako "nakładki" mogą towarzyszyć dwa kolejne: samopoświęcenie oraz roszczeniowość/wielkościowość. Co jeszcze może utrwalić się w schematach? Zapis tych doświadczeń, które sprawiają, że autonomia staje się dla dziecka zbyt kosztowna. Te doświadczenia mogą utrwalić się w schematach opuszczenia/niestabilności więzi i/lub nieufności/skrzywdzenia. Do nich również może pojawić się "nakładka" w postaci schematu podporządkowania się. Sprawdź poniższe linki. Znajdziesz tam więcej informacji o wymienionych tu schematach: Czym są wczesne schematy? Uwikłanie/Nie w pełni rozwinięte Ja Deprywacja emocjonalna Samopoświęcenie Roszczeniowość/Wielkościowość Opuszczenie/Niestabilność więzi Nieufność/Skrzywdzenie Podporządkowanie się Trochę tego jest, nieprawdaż? Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  18. 42

    Więzy zamiast więzi

    Uwikłanie to taki rodzaj relacji, w których emocjonalne więzi stają się więzami. W uwikłanych relacjach trudno poczuć się jednocześnie bezpiecznie i swobodnie. I to jest właśnie główna różnica między relacjami zdrowymi, a tymi uwikłanymi. W uwikłanych albo musisz zrzec się swojej autonomii żeby kupić sobie w ten sposób bezpieczeństwo. Albo wybierasz autonomię i ponosisz za to emocjonalny koszt w postaci lęku czy poczucia winy. Piąty sezon będzie o uwikłaniu. W tym odcinku opowiadam o tym, czym jest uwikłanie i jak jego korzenie z dzieciństwa mogą wpływać na bieżące życie. W dalszych powiem więcej o psychologicznych mechanizmach stojący za uwikłaniem, by w ten sposób dać trochę wiedzy i narzędzi, które - mam nadzieję - tym uwikłanym pomogą się odwikłać. Przeciąć więzy i budować zdrowe więzi. Jeśli chcesz dowiedzieć się już teraz nieco więcej o poruszanych przeze mnie kwestiach, to sprawdź poniższe linki: Relacje od kuchni, czyli jak robić to dobrze - o potrzebach emocjonalnych na kontinuum od autonomii i wyrażania siebie do przywiązania. Dużo będzie w tym sezonie na ten temat. Złość, strach i bunt dwulatków - czwarty odcinek poprzedniego sezonu, w którym mówię więcej o roli autonomii w rozwoju oraz o emocjach pojawiających się wtedy, gdy ktoś nam tę autonomię próbuje ograniczyć. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  19. 41

    Proszę państwa, cóż za emocje!

    Sezon o emocjach już prawie skończony. Pozostał jeszcze tylko ten jeden, ostatni odcinek. A w nim najpierw zbiorę w całość i krótko opowiem o tym, co działo się w poszczególnych odcinkach. Ale to nie wszystko. Przygotowanie tego sezonu było dla mnie (i nie tylko dla mnie) największym wyzwaniem z dotychczasowych czterech. Czemu? To już sprawdź samodzielnie, słuchając go. Poniżej zamieszczam listę poszczególnych odcinków tego sezonu z krótką informacją co w nich znajdziesz: Instrukcja obsługi emocji - ogólnie o tym, czym są emocje i dlaczego warto się nimi zajmować. Dzikość serca 40 plus - jak emocje mają się do tak zwanego rozumu i o co chodzi z intuicją. Historia pełna emocji - jak tworzy się, a następnie jak na nas wpływa nasza emocjonalna historia. Złość, strach i bunt dwulatków - o emocjach, które dodają nam energii: złości i strachu. Oraz o tym, jak kształtuje się i rozwija nasze poczucie autonomii. Smutna sprawa - o smutku, czyli emocji kradnącej energię, ale również mającej prospołeczne działanie. Wstręt a sprawa polska - o wstręcie, który okazuje się być typowo ludzką emocją. I działać nie tylko w stosunku do tego, co fizyczne, ale również do idei i postaw. Raport komisji do spraw traum - kiedy mamy do czynienia z doświadczeniem traumatycznym. Jak traumy wiążą się z pamięcią, emocjami. Oraz jak sobie pomóc mając za sobą takie doświadczenie. Przepięcie w czułej sieci - o stresie, trosce i relacjach. Choć miało być tylko o odłączaniu się od emocji. Trzy kroki do normalności - jak zdrowo podchodzić do emocji. Robota zrobiona. Wracam jesienią 2024 z sezonem o uwikłaniu. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  20. 40

    Trzy kroki do normalności

    W tym odcinku postawiłem sobie za cel opowiedzieć czym jest zdrowe podejście do emocji. I jak to z celami czasem bywa łatwiej je sobie postawić, niż potem zrealizować. No bo jak coś działa dobrze, to działa. Nie trzeba się nad tym zastanawiać. I wtedy wpadł mi do głowy pewien prosty pomysł. Opowiem o tym jak wychować zdrowe emocjonalnie dziecko. Wyjdzie na to samo, a będzie dużo prostsze do opisania. Zatem jak to zrobić? Moim zdaniem kluczem do tego są trzy kwestie: nazwać emocję, którą właśnie przeżywa, uprawomocnić ją, czyli powiedzieć że ta emocja jest okej i że można to czuć, i ostatnie - najszersze - umieścić ją w kontekście. Bo dzięki temu łatwiej będzie zrozumieć jej przyczyny. Ale też łatwiej będzie wybrać takie zachowanie, które też będzie zdrowe i adekwatne. Brzmi całkiem prosto. Ale jak wejdziemy w niuanse, staje się nieco bardziej złożone. Ale to sprawdź już słuchając odcinka. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat Wewnętrznego Dziecka i innych aspektów naszego Ja, sprawdź tekst o tym, czym są tryby schematów. Możesz też wrócić do trzeciego sezonu LTM. Praktycznie cała jego treść jest rozszerzeniem tego, o czym opowiadam w tym odcinku. W końcu to był sezon o budowaniu i wspieraniu swojej zdrowej części. A to właśnie ona robi te wszystkie kroki. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  21. 39

    Przepięcie w czułej sieci

    Nasz mózg to sieć. I nasze relacje to sieć. Pierwsza składa się głównie z komórek nerwowych i połączeń między nimi. Druga - z konkretnych osób i połączeń między nimi. I to, co dzieje się w jednej sieci, od razu przekłada się na to, co dzieje się w tej drugiej. Bardzo dobrym przykładem na to są emocje. Potrafimy się nimi dzielić i zarażać. Ale też potrafimy mocno przeżywać to, co dzieje się w relacjach. Nasz stan emocjonalny przekłada się na relacje. Nasze relacje przekładają się na nasz stan emocjonalny. I tu wkraczamy w moją schematową domenę. Nasz sposób funkcjonowania w relacjach oraz zdolność do radzenia sobie z różnymi "przepięciami", czyli potencjalnie trudnymi sytuacjami, nie bierze się z powietrza. Uczymy się tego przez całe życie, ale kluczowe są najwcześniejsze lata. To wtedy w naszym mózgu tworzą się zręby funkcjonowania w relacjach. Uczymy się pewnego bazowego sposobu przeżywania innych - jako źródła ukojenia bądź też jako źródła frustracji. Na tym najbardziej podstawowym, biochemicznym poziomie, ludzie stają się dla nas źródłem oksytocyny bądź kortyzolu. Oksytocyna to więź i bliskość. Kortyzol to stres i napięcie. I tu się zatrzymam, bo inaczej opiszę cały odcinek. A jest on przecież po to, żeby go posłuchać. I do tego zapraszam. O wspominanych przeze mnie w odcinku trybach radzenia sobie możesz więcej poczytać tutaj: tryb odłączenia od emocji tryb samoukojenia W obu tych tekstach znajdziesz nie tylko opisy działania obu tych trybów, ale też więcej informacji na temat stojących za nimi historii oraz powiązanych z nimi schematów. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  22. 38

    Raport komisji do spraw traum

    Tematem odcinka jest trauma, czyli skrajnie przykre przeżycie, po którym trudno wrócić do równowagi. Temat, który dobrze znam, bo zajmowałem się nim latami. I przez to też temat, o którym trudno mi się mówi, bo za wiele rzeczy przypomina się po drodze. Ale tak to już jest z traumą. Jak masz ją w swojej historii, to jeszcze na długo będziesz czuć rozchodzące się od niej emocjonalne fale. Kiedy zaczynałem swoją terapeutyczną ścieżkę mało jeszcze było w Internecie ogólnodostępnej wiedzy o traumie. Teraz mamy mnóstwo przydatnych źródeł i podręczników. Dlatego, żeby nie bić piany powtarzając rzeczy łatwe do znalezienia gdzie indziej, skupiłem się tu tylko na trzech kwestiach. Przede wszystkim chciałem pokazać jak subiektywne jest to doświadczenie. A potem skupić się na tym, jak działa nasza pamięć. To w moim poczuciu bardzo ważne, ponieważ jak to złapiesz, wtedy łatwo jest zrozumieć co się po traumie dzieje w głowie i w ciele. A trzecia rzecz to tak zwane okno terapeutyczne, czyli umiejętność utrzymania emocji na takim poziomie, który pozwoli zrobić porządek w pamięci i wrócić do równowagi. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  23. 37

    Wstręt a sprawa polska

    Jakże miłe byłoby życie w bezpiecznym świecie, pełnym przyjemnych smaków i zapachów! Ten, w którym żyjemy, taki jednak nie jest. Dlatego ewolucja wyposażyła nas we wstręt. Emocję służącą przede wszystkim temu, żeby się nie zatruć. I tu zaczyna się cała zabawa. Bo jak wgłębić się w szczegóły, to okazuje się że wstręt to wirtualna nakładka na obrzydzenie. O co w tym chodzi? Obrzydzenie to pierwotna emocja, którą przeżywamy podobnie jak inne ssaki. Gdy do nozdrzy dociera jakaś straszna woń, lub - co gorsza - czujesz podły smak w ustach, wtedy pojawia się obrzydzenie. Marszczysz nos, podnosi ci się górna warga, wysuwa język. Przekaz jest prosty: masz kontakt z czymś toksycznym! Pozbądź się tego z ust! Uciekaj z miejsca skażenia! I dzięki temu ludzie pierwotni nie zjadali zgniłego mięsa oraz stronili od bagien i wulkanów, gdzie czuć było siarkowodór i inne równie (nie)atrakcyjne wonie. Ale nasza ludzka ewolucja poszła krok dalej. Wydaje się, że jesteśmy jedynym gatunkiem, który potrafi wygenerować reakcję obrzydzenia za pomocą wyobraźni. I to jest właśnie wstręt. Wspaniałość i wyjątkowość naszego gatunku przejawia się między innymi w tym, że potrafimy sobie coś obrzydzić nie mając z tym nawet kontaktu. Efekt? Łatwiej przetrwać i powielić geny. Ale łatwiej też bać się obcych. Albo czuć do nich nienawiść. Nie dlatego, że są obcy. Ale dlatego, że jako gatunek mamy też zdolność do przeżywania wstrętu wobec postaw i ideologii. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  24. 36

    Smutna sprawa

    Smutna sprawa ze smutkiem jest taka, że jest on mało lubianą emocją. No bo kto lubi czuć smutek? Większość z nas od niego stroni i go unika. Tymczasem smutek to bardzo potrzebna emocja. Gdy coś nieodwracalnie zmienia się w naszej rzeczywistości, smutek pozwala zaadaptować się do tego. Gdy życie znacząco, i to w dodatku na minus, różni się od naszych oczekiwań, pomaga się urealnić i przyjąć poprawkę na rzeczywistość. Smutek jest nam po prostu niezbędny. Podobnie niezbędna jest nam żałoba. Ta pojawia się nie tylko w odpowiedzi na czyjąś śmierć, ale także w innych sytuacjach, kiedy dociera do nas, że coś się kończy bądź trwale zmienia. Żałobę możemy przeżywać po rozstaniu, utracie sprawności i w wielu jeszcze innych sytuacjach. I - jak się nad tym głębiej zastanowić - kryzys wieku średniego również jest formą żałoby. Czego nie znajdziesz w tym odcinku? Mnóstwa rzeczy, które samoistnie się tu nasuwają. Nie będzie o depresji. Nie będzie o fazach żałoby opisanych przez Elisabeth Kübler-Ross. I o wielu jeszcze innych rzeczach też nie będzie. Będzie o smutku - czym jest, po co go w ogóle mamy. Będzie o tym, jak możemy nauczyć się niezdrowych sposobów radzenia sobie z nim. A także o tym, jak to się robi w zdrowy sposób. W odcinku nawiązuję do poprzedniego sezonu i "Poprawki na rzeczywistość". Opowiadam tam o podobnych rzeczach, choć z nieco innej perspektywy. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  25. 35

    Złość, strach i bunt dwulatków

    Złość i strach to emocje, które towarzyszą nam od dawna. Zarówno w sensie ewolucyjnym, jak i naszej indywidualnej, osobistej historii. Ewolucyjnym, ponieważ są dużo starsze od naszego gatunku. A jeśli chodzi o naszą indywidualną historię, to złość i strach są emocjami, które pojawiają się bardzo wcześnie w naszym emocjonalnym rozwoju. Tak wcześnie, że ich zdolność do przeżywania zyskujemy szybciej, niż świadomość tego, że jesteśmy odrębnymi istotami. A gdy wreszcie ta świadomość się pojawia, wtedy złość już tam jest. Efekt to słynny bunt dwulatków. Jak na ten bunt reagują rodzice? Bardzo różnie. A wybrany przez nich sposób dopisuje do pierwotnej złości różne wtórne emocje. W ten sposób możemy nauczyć się bać własnej złości, wstydzić się jej czy przeżywać poczucie winy dlatego, że ktoś jest jej świadkiem. Czasem możemy też nauczyć się kojarzyć ją z poczuciem satysfakcji. Scenariusze są różne. A co ze strachem? Ten potrafi robić z nami bardzo podobne rzeczy co złość. Z perspektywy tego, co dzieje się w naszym ciele, te emocje są niemalże identyczne. Obie wiążą się z energetycznym kopem. I obie zapraszają do szybkiego działania. Jak to się dzieje? To sprawdź już sam/sama słuchając odcinka. A jeśli chcesz pogłębić poruszane w odcinku tematy, możesz sprawdzić również poniższe: Dlaczego łatwiej się zestresować, niż zrelaksować? - tekst, w którym piszę o działaniu układu współczulnego. Pakiet z sawanny w XXI wieku – o reakcjach na zagrożenie - to z kolei tekst o różnych reakcjach na zagrożenie, które dzielimy ze światem zwierząt. Prywatne wszechświaty - pierwszy odcinek LTM i zarazem informacja o tym, jak w procesie socjalizacji (czyli uczenia się ludzi i bycia z ludźmi) do pierwotnych emocji mogą się "dowiązywać" różne wtórne. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  26. 34

    Historia pełna emocji

    Jak się ze sobą czujesz? Lubisz się, czy wprost przeciwnie? To, jak się ze sobą masz, wynika przede wszystkim z twojej emocjonalnej historii, a nie z jakichś obiektywnych przesłanek. Taki to już nasz ludzki urok. Dużo bardziej liczy się nie to, co się obiektywnie dzieje, ale to, jak to przeżywamy. A przeżywamy praktycznie od początku. Zanim minie pierwszy rok życia rozwijamy w sobie zdolność do przeżywania emocji pierwotnych. Takich jak złość, radość, smutek, wstręt, zaskoczenie czy strach. Potem, w drugim roku życia, zaczynamy orientować się, że jesteśmy odrębnymi jednostkami. I wraz z tym odkryciem zaczynamy przeżywać emocje wtórne, jak na przykład wstyd czy duma. Pierwotne emocje zależą przede wszystkim od tego, co dzieje się bezpośrednio wokół nas. Złościsz się, bo ktoś narusza twoje granice. Smucisz się, bo znika jakiś ważny element twojego świata. Reagujesz wstrętem, bo coś ma paskudny smak czy zapach. I tak dalej. Z wtórnymi jest inaczej. Te zależą od kontekstu. Czyli na przykład od tego jak ktoś reaguje na to, że się złościsz czy smucisz. W ten sposób do pierwotnych emocji szybko zaczynają dołączać wtórne. I tu zatrzymam się z opisem. Jeśli brzmi ciekawie, zapraszam do posłuchania. A gdy już to zrobisz, możesz jeszcze sięgnąć do odcinka "Emocjonalne sklejki", w którym opowiadam o podobnych mechanizmach. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  27. 33

    Dzikość serca 40 plus

    Pod tym przewrotnym tytułem kryje się opowieść o dwóch aspektach naszej psychiki. Bo my, ludzie, nie jesteśmy w środku monolitem. Mamy w sobie różne części. W pewnym uproszczeniu mogę powiedzieć, że innymi częściami mózgu przeżywamy, a innymi analizujemy. I to są właśnie te aspekty, które pojawiają się w tytule i o których będzie dzisiejszy odcinek Dzikość serca to te części naszego mózgu, które są powiązane z przeżywaniem emocji, doznaniami z ciała i szybkim reagowaniem. Niekiedy tak szybkim i tak podlanym emocjami, że dzikość serca może prowadzić nas do podejmowania decyzji, których potem żałujemy. Jeśli wyobrazisz sobie, że masz w środku nastoletnią część, która walczy o autonomię kierując się przy tym impulsywnością niesioną na falach hormonalnych burz, to będzie to całkiem bliski opis działania tego aspektu naszej psychiki. 40 plus to z kolei ta część, która próbuje naszego wewnętrznego nastolatka czy wewnętrzną nastolatkę pokierować tak, by nie zrobiła sobie (lub innym) krzywdy. Jest niczym inżynier Karwowski z popularnego niegdyś "Czterdziestolatka". Analizuje, planuje, wyciąga wnioski. I, co w wielu sytuacjach może być kluczowe, hamuje impulsywne reakcje. Co sprawdza się w życiu? Złoty środek, w którym Karwowski pozwalając dzikości serca na odrobinę szaleństwa i autonomii dba jednocześnie o to, by nie było to zbyt kosztowne. Jak tego środka szukać? I co dzieje się, gdy któraś ze stron dominuje? O tym już nie będę pisać, zachęcam do posłuchania :) Jeśli chcesz dowiedzieć się nieco więcej o omawianych w tym odcinku kwestiach, sprawdź tekst "Umysł, decyzje i zdrowy rozsądek", w którym piszę o działaniu wspominanych tutaj dwóch systemów. Możesz też posłuchać odcinka "Druga runda". Jest tam trochę o tym, jak dogadać się gdy emocje poniosą nas za bardzo. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  28. 32

    Instrukcja obsługi emocji

    Mamy je wszyscy, choć nie zawsze umiemy je rozpoznać. Im są intensywniejsze, tym trudniej trzeźwo myśleć i tym trudniej podejmować zdrowe decyzje. Emocje. Możemy się w nich zatracić, możemy próbować od nich uciec, możemy robić różne dziwne rzeczy z nimi związane, a one i tak będą pojawiać się w naszym życiu. Dlatego lepiej podejść do tego na spokojnie i poznać ich instrukcję obsługi. Czwarty sezon LTM będzie poświęcony emocjom. W kolejnych odcinkach opowiem o tym, jak wpływają na trzeźwe myślenie oraz podpowiem kilka rzeczy na temat tego, jak z nimi żyć. Mam nadzieję, że taka wiedza ci pomoże. A jeśli nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi. Zapraszam do słuchania. I tradycyjnie już ostrzegam. To będzie psychologiczny slow food. Nie nagrywam tego po to, żeby było miło. Nagrywam, żeby coś zmienić. A zmiana wymaga wysiłku. Wchodzisz w to? Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  29. 31

    Stan fundamentów

    Trzeci sezon powstawał w bardzo specyficznym czasie. Pierwszy odcinek nagrywałem w dzień po wyborach. Poprzedni, dziewiąty, w dniu zmiany rządu. LTM jest o ludziach, nie o polityce. I w tych ludziach widziałem mnóstwo napięcia gdy rozpoczynałem nagrywanie trzeciego sezonu. Ostatnie kilka lat mocno nas przeczołgały. I jeszcze bardziej uwypukliły dwie rzeczy. Pierwsza, to że jest w nas mnóstwo podziałów. Druga, to że wciąż potrafimy jednoczyć się wobec jakiejś wspólnej idei. Z tego typu rozważań zrodził mi się w głowie pomysł, żeby nagrać sezon właśnie o tym, czego potrzebujemy, by móc zdrowo żyć. A potem zacząłem wcielać ten pomysł w życie. Od siebie dodam, że z trzech dotychczasowych sezonów przygotowywanie tego było dla mnie najbardziej wymagające. Nie chodzi o treści, ale o znalezienie czasu. Kończę sezon i zabieram się za spłacanie tego czasowego długu, który zaciągnąłem u mojej rodziny. A potem zabieram się za przygotowanie kolejnych dwóch, które pojawią się w 2024 roku. Zacznę wiosną od sezonu poświęconego emocjom. A na jesień zaplanowałem sobie sezon o uwikłaniu. Ale najpierw regeneracja... Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  30. 30

    W poszukiwaniu sensu

    Dobrze jest być na fali. Radzić sobie w życiu i mieć satysfakcję z tego, co się w tym życiu robi. Jeszcze lepiej, gdy klimat wokół sprzyja nam i naszym wartościom. Wtedy łatwo poczuć, że to wszystko ma sens. Ale oczekiwania oczekiwaniami, a życie toczy się własnym torem. Niekiedy zdarza się w nim coś poza naszą kontrolą. Nadchodzą mroczne czasy... Im dłużej trwają mroczne czasy, tym więcej kosztuje dalsze podążanie własną ścieżką. Im ten mrok gęstszy, tym łatwiej potknąć się w nim i upaść. Dlatego na mroczne czasy potrzebujemy światełka. To światełko to poczucie sensu i nadzieja. Obie te rzeczy razem dają nam motywację do tego, by nadal walczyć i zależnie od sytuacji albo wciąż realizować swoje wartości, albo po prostu starać się przetrwać. Ten odcinek jest o tym, czym jest poczucie sensu i nadzieja. Nie jest natomiast o tym, jak tych rzeczy szukać. To już indywidualne zadanie każdego i każdej z nas. Wspominam w nim o dwóch książkach, które nie są poradnikami, ale bardzo mocno dają do myślenia: "Pięć lat kacetu" Stanisława Grzesiuka "Człowiek w poszukiwaniu sensu" Viktora Frankla Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  31. 29

    Troska o coś więcej

    Jedną z naszych ważnych, ludzkich potrzeb jest potrzeba więzi i przynależności. Za tą potrzebą stoi historia naszego gatunku. Mówiąc ładnie: człowiek to istota społeczna. Mówiąc bardziej wprost: człowiek to zwierzę stadne. I ta nasza społeczna, stadna natura wiąże się z tym, że mamy różne odruchy i zachowania służące temu, żeby przynależeć. To, jakimi osobami jesteśmy, to nie tylko natura, ale też historia. W zależności od tego, jaka jest ta nasza, robimy z potrzebą przynależności różne rzeczy. Są osoby unikające ludzi, bo choć ich potrzebują, to dawne doświadczenia sprawiły, że się ich boją. Są takie, które gotowe są odłożyć własne potrzeby na bok i działać na rzecz swojego stada. Są i takie, które mogą robić różne rzeczy na pokaz, byleby tylko zaimponować, przyciągnąć uwagę, pokazać się jako ktoś atrakcyjny. A tym samym wart tego, by tworzyć z nim czy nią relację. W każdym z tych scenariuszy brakuje zdrowej równowagi. Co w takim razie jest zdrowe? Umiejętność tworzenia atmosfery życzliwości. I płynąca z serca chęć, by taką atmosferę tworzyć. I o tym właśnie jest ten odcinek. Poniżej znajdziesz linki do tekstów o schematach, o których wspominam w tym odcinku: Samopoświęcenie Deprywacja emocjonalna Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  32. 28

    Odpowiedzialnie

    Dorosłość wiąże się z tym, że więcej nam wolno. Ale także z tym, że przybywa nam różnych zobowiązań. I żeby zdrowo w tej dorosłości funkcjonować, potrzebujemy mieć w sobie gotowość do podejmowania zobowiązań oraz przyjmowania związanych z tym konsekwencji. Nawet tych nieprzyjemnych. Dorosłość daje nam na przykład prawo do tego, by legalnie kupić sobie alkohol i równie legalnie się nim upić. Ale to dojrzałość będzie określać na ile i w jaki sposób będziemy z tych dorosłych przywilejów korzystać. Bo dorosłe życie to nie tylko zabawa, ale też odpowiedzialność. To, na ile odpowiedzialnie potrafimy żyć, wiąże się w dużej mierze z naszą historią. Optimum jest wtedy, gdy ktoś pozwala nam, adekwatnie do wieku i możliwości, przyjmować konsekwencje naszych wyborów. Jak wtedy, gdy jako pięciolatek wybieram bawić się dłużej na boisku, a potem rozpaczam, bo nie starczyło mi już czasu na oglądanie bajek w telewizji. Jeśli ktoś na mnie nakrzyczy w takiej sytuacji, wtedy nauczę się, że odpowiedzialność jest czymś trudnym do udźwignięcia. Jeśli pozwoli mi na obejrzenie bajek, nauczę się, że to inni mają wziąć na siebie odpowiedzialność za moje wybory. Zdrowe wychowanie pozwala nam nie tylko żyć odpowiedzialnie, ale też oddawać innym odpowiedzialność za coś, co jest w ich, a nie naszej gestii. Z tak rozumianą odpowiedzialnością wiąże się jeszcze jedna ważna rzecz. To poczucie sprawczości, czyli tego, że mamy wpływ na nasze życie. A to niezwykle ważna rzecz. Od niej bowiem zależy to, czy to my będziemy kierować swoim życiem, czy też kierownicę przejmie kto inny. W odcinku odnoszę się do Alberta Bandury i jego teorii społecznego uczenia się. Tu znajdziesz link do artykułu w Wikipedii, który w prosty sposób objaśnia o co w tej teorii chodzi: Teoria społecznego uczenia się – Wikipedia, wolna encyklopedia Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  33. 27

    Jak się państwo macie?

    Wolność słowa to temat budzący wiele emocji. Zdrowo rozumiana wolność słowa wymaga bowiem wypowiadania się w taki sposób, który pozwala mi jednocześnie wyrażać siebie i nie jest przy tym obraźliwy czy raniący dla innych. I tu się ujawnia potencjał do sporu. Są bowiem osoby, które bardzo łatwo poczują się zranione. Są również i takie, które zasłaniając się wolnością słowa i swobodą wypowiedzi będą głosić treści raniące dla innych. I jednocześnie głośno protestować gdy ktoś zwróci im na to uwagę. To dzieje się nie tylko w skali makro, ale również w tej naszej, codziennej. W domu, pracy, szkole, komunikacji miejskiej możemy zetknąć się z mnóstwem sytuacji, w których ktoś pozwala sobie w wypowiedziach na zbyt wiele. Ale jeszcze więcej jest sytuacji, gdy ktoś po prostu nie wypowiada się. Przyczyn może być mnóstwo: poczucie, że nie ma się nic wartościowego do powiedzenia. Obawa przed jakimiś konsekwencjami ze strony innych. Chęć zbudowania jakiegoś pożądanego w danej grupie wizerunku. I tak dalej. Jedną z ważnych kompetencji naszej zdrowej części jest umiejętność stawania w obronie siebie i swoich przekonań. Nawet jeśli komuś się to nie podoba. Taka zdrowa umiejętność wymaga też robienia tego w sposób, który nie zrani innych. I o tym właśnie jest ten odcinek. Nie chcę tu nikogo uczyć asertywności czy empatii. Nie o to chodzi. Chcę pomóc lepiej zorientować się, jak ty sam czy sama masz. A skąd Breżniew z Honeckerem na grafice? To już sprawdzisz słuchając. Możesz też sprawdzić poniższe teksty: Relacje od kuchni, w którym piszę o tym, jak szukać zdrowej równowagi między wyrażaniem siebie a troską o ważne osoby. UFO i zdrowa komunikacja to z kolei opis bardzo prostej, a jednocześnie bardzo przydatnej umiejętności wyrażania swoich uczuć i oczekiwań względem innych. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  34. 26

    Tożsamość na falach

    Tożsamość to duży i ważny temat, nawet jeśli na co dzień się nad nią nie zastanawiamy. Poczucie tożsamości definiuje to, jak przeżywamy siebie. Jeśli jest stabilne, wtedy niezależnie od okoliczności wiemy, kim jesteśmy. Jakie są nasze wartości, historia, mocne strony i wrażliwe miejsca. Nasza tożsamość to baza do mnóstwa decyzji, jakie podejmujemy w codziennym życiu. Odzywa się w sytuacjach prozaicznych, jak na przykład ta czy dany krój spodni "jest mój". Odzywa się także w sytuacjach większego kalibru, gdy podejmujemy ważne decyzje mając poczucie, że robimy to w zgodzie z sobą. Bądź też, że dana decyzja jest wymuszona okolicznościami, bo my sami czy same normalnie się tak nie zachowujemy. Wszelkie takie "moje spodnie" i "czuję się w tym jak przebieraniec" oraz "jedynie słuszne decyzje" i "normalnie nigdy bym się nie zdecydował_a" to przejawy tego, jak nasza tożsamość stanowi bazę dla podejmowanych decyzji i dokonywanych wyborów. Tożsamość zaczyna tworzyć się bardzo wcześnie, w drugim roku życia. Jest wtedy bardzo krucha. Zależnie od tego, czego wtedy doświadczamy, z wiekiem może stać się coraz bardziej stabilna. Albo coraz bardziej chwiejna, jeśli ktoś wywierał na nas zbyt silny wpływ. A chwiejna tożsamość przekłada się na chwiejność w ogóle - w uczuciach, wyborach, decyzjach i tym, jak się nich potem rozliczamy. Dlatego dobrze wiedzieć jak się ma ta nasza. Z kwestią tożsamości bardzo silnie wiąże się schemat uwikłania. Zapraszam cię do lektury jego opisu: Schemat uwikłania/nie w pełni rozwiniętego Ja Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  35. 25

    Poprawka na rzeczywistość

    Wyobraź sobie, że rozmawiasz z kimś, kto jest stronniczy. Nie mając pełnego obrazu sytuacji szybko coś sobie zakłada. A potem tego nie weryfikuje, tylko zaczyna udowadniać, że tak właśnie jest. Robiąc to zdaje się widzieć tylko to, co pasuje pod tezę. A resztę informacji odrzuca. Na ile wiarygodna będzie dla ciebie taka postać i kreowana przez nią rzeczywistość? Tak właśnie działają nasze mózgi. Są leniwe i stronnicze. Leniwe, bo szybko tworzą jakąś opinię i potem jej nie weryfikują. Stronnicze, bo mając jakąś opinię zaczynają preferować informacje pasujące to danej tezy i ignorować resztę. Nasze mózgi zniekształcają rzeczywistość. A rzeczywistość ma to gdzieś... Dlatego jeśli chcemy zdrowo funkcjonować, potrzebujemy wziąć na to poprawkę. Wyobrazić sobie na przykład, że mamy w głowie prywatny kanał informacyjny. A potem zadać sobie kilka pytań. Jaki przekaz dostaniemy oglądając ten kanał? Czego się z niego nie dowiemy? Ten odcinek jest o tym, jak wziąć poprawkę na rzeczywistość. Jeśli zaciekawi cię jego treść, to zapraszam też do zgłębienia "zabytkowych" rejonów Psychowiedzy i poczytania tekstów o zniekształceniach myślenia. Mają już prawie 10 lat, ale to akurat ten kawałek wiedzy, który nie ma terminu przydatności do spożycia: Zniekształcenia myślenia, czyli jak nieświadomie sami siebie nakręcamy Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  36. 24

    W kontakcie

    "Być w kontakcie z sobą" brzmi jak dobre, popcoachingowe hasło. Tylko co to znaczy? Skoro można być w kontakcie z sobą, to czy można też nie być? Można. Ale lepiej ten kontakt mieć. Bo to oznacza zdolność do przyjmowania własnych emocji czy pragnień takimi, jakie są. A to prowadzi do kolejnej, bardzo ważnej rzeczy: zdolności do bycia autentycznym czy autentyczną wobec siebie. Bez tej zdolności łatwo zacząć karać się za niektóre uczucia, bo jawią nam się jako niewłaściwe. A stąd już krok do tego, by stłumić jakąś część siebie, a na zewnątrz pokazywać inną, która wydaje nam się właściwsza. Czasem mają tak osoby wychowane w przemocy, które nauczyły się, że okazanie złości prowadzi do cierpienia. Dlatego tłumią jej wszelkie przejawy, a na zewnątrz pokazują się jako pogodne i ugodowe osoby. Tłumione emocje nie znikają. Zaczynają działać poza naszą świadomością. A to prowadzi do różnych szkodliwych zachowań, jak objadanie się czy nadużywanie alkoholu. Dlatego zamiast tłumić emocje, lepiej przyjąć je w taki sposób, żeby to nam nie szkodziło. I o tym właśnie jest ten odcinek. Sprawdź, czy jest w nim coś dla ciebie. A jeśli jest, to możesz zajrzeć także tutaj: Taniec do melodii z przeszłości - to tekst o tak zwanych trybach schematów, czyli wewnętrznych stanach w które przełączamy się, gdy w naszym zdrowym fundamencie są wyrwy. Przepraszam, pan w jakim trybie? - jak wyżej, tyle że tym razem w wersji audio. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  37. 23

    Sztuka wychodzenia z siebie

    Zastanawiasz się czasem co dzieje się w tobie i skąd różne twoje reakcje? Jeśli tak, to świetnie. To oznacza, że masz dostęp do swojej metaświadomości. A jeśli nie, to teraz ja zastanawiam się jakim cudem zawędrowałeś czy zawędrowałaś tutaj i czytasz te słowa. No bo przecież cała Psychowiedza i cały LTM są nastawione przede wszystkim na budowanie metaświadomości. Metaświadomość to świadomość tego, co dzieje się w naszej świadomości. Wystarczy być w jakiejś sytuacji, żeby na nią reagować. Jak wtedy, gdy odruchowo zamierasz słysząc pisk opon. Świadomość pozwala nam zauważać to, co się dzieje i robić coś więcej, niż tylko odruchowo reagować. Jak na przykład wtedy, gdy decydujesz się bardziej uważnie rozglądać się na przejściu dla pieszych, bo dopiero co słyszałeś / słyszałaś pisk opon w pobliżu. Ale dopiero metaświadomość pozwala zauważyć, czy większa ostrożność na pasach po tym, jak kilka minut wcześniej było słychać pisk opon, ma sens. Wczesne schematy uwrażliwiają nas na pewne sytuacje. Gdy budzą się z uśpienia, wtedy włącza się powiązany z nimi autopilot. W takich "schematowych" sytuacjach świadomość zwykle będzie szła z autopilotem w parze, dostarczając mu "podkładki" - informacji i interpretacji zgodnych z tym, co zapisane w schemacie. Możemy tak żyć przez lata i nawet nie zdawać sobie sprawy, że mamy w sobie jakieś schematy. Dopiero metaświadomość pozwala nam się zorientować, że jest jakiś wzorzec. I że to, co wydaje nam się najlepsze w danej chwili, to część schematu, a nie zdrowy wybór. Metaświadomość pozwala zdecydować, czy po raz kolejny odtworzymy schemat, czy tym razem zachowamy się inaczej. Brzmi sensownie? To posłuchaj tego odcinka i wspieraj rozwój własnej metaświadomości. Być może przyda ci się też sprawdzenie tych kilku punktów: Czym są i jak działają wczesne schematy - często to linkuję, bo to dobry punkt wyjścia. Prywatne wszechświaty - pierwszy odcinek pierwszego sezonu, który jest trochę jak czerwona pigułka dla Neo Emocjonalne sklejki - ten odcinek otwiera oczy na to, skąd mogą brać się nasze emocje Druga runda - a to już drugi sezon i, choć innymi słowami, tu również mówię o rozwoju metaświadomości Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  38. 22

    Fundament

    Żyjemy w niestabilnym świecie. I nawet jeśli nie doświadczasz tego bezpośrednio - bo wojna jest daleko, klimat masz gdzieś, a stan konta pozostaje bez zastrzeżeń - to i tak to odczujesz. Ta niestabilność generuje w ludziach dużo niepokoju. A niepokój rozchodzi się wśród ludzi niczym kręgi na wodzie po wrzuceniu do niej kamienia. Jako terapeuta często stykam się z tymi falami. Osoby przychodzące do mnie na terapię przynoszą jego cząsteczki praktycznie każdego dnia. Niekiedy to pojedyncze falki. A niekiedy na przestrzeni tygodnia konfrontuję się z tsunami. Nie zatrzymam tsunami, więc nie będę próbować. Chcę w tym niestabilnym świecie przyczynić się do tego, żeby trochę zmniejszyć ilość niepokoju. To projekt na lata. I niech taki będzie. Jako mężczyzna w średnim wieku mam już dom i syna. A to jest moje drzewo. Trzeci sezon ma bardzo konkretny cel. W terapii schematu dużo energii poświęcamy na budowanie tak zwanej zdrowej części. Ta zdrowa część to fundament pozwalający na trzeźwe reagowanie i zdrowe życie niezależnie od tego, ile wokół nas się dzieje. Jak już się pewnie domyślasz w tym sezonie chcę pomóc ci odkrywać i wzmacniać ten fundament, który masz w sobie. To będzie nasza przeciwwaga na czasy niepokoju. Spróbujemy? Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  39. 21

    Relacje 2.0

    Sezon o relacjach dobiega końca, choć pewnie sam temat wróci jeszcze w którymś z kolejnych. Pomysł na ten odcinek jest prosty: zebrać sezon w całość i spiąć go jakąś zgrabną klamrą. Za to jeśli chodzi o realizację, to postanowiłem zrobić coś, co od początku tego sezonu chodziło mi po głowie. Co to takiego? Posłuchaj. Tutaj zbiorę jeszcze dla porządku tytuły poszczególnych odcinków z krótkim opisem treści: "Ech, te relacje..." - wprowadzenie do sezonu i... Właściwie tyle :) "Jak się widzą, tak cię piszą" - w skrócie idea jest taka, że gdy dwie osoby rozmawiają ze sobą, to pojawia się tam sześć postaci. I choć brzmi to tajemniczo, to kryje się za tym prosta idea nawiązująca do znanych z pierwszego sezonu prywatnych wszechświatów. "Miłość od pierwszego schematu" - opowiadam tam o tak zwanej chemii schematów. To rodzaj przyciągania jakie czujemy wobec osób, które uruchamiają nasze schematy. "Przepraszam, pan w jakim trybie?" - gdy schematy budzą się z uśpienia, przełączają nas w inny stan. To tak zwane tryby schematów. "Siedem życzeń" - za trybami kryją się schematy. Za schematami z kolei historia niezaspokojonych potrzeb. A te łatwo pomylić z pragnieniami. I jak już pewnie się domyślasz (a może pamiętasz), to właśnie pragnienia i potrzeby są tematem odcinka. "Czyje na górze" - punktem wyjścia są odruchy, jakie mamy w konfliktowych momentach. A sednem - dwa bieguny potrzeb: przywiązania i autonomii. "Druga runda" - czyli czego potrzeba, żeby móc się zdrowo dogadać w trudnych dla relacji momentach. "Cząstki fundamentalne" - im dłuższa relacja, tym bardziej zmienia się i ewoluuje jej materia. Podpowiadam w tym odcinku jak sprawdzić jakość danej relacji. "Zanim pójdę" - nie każdą relację da się naprawić. I nie każdą warto. Tematem odcinka jest jak poznać czy jest sens naprawiać dalej, czy też lepiej daną relację zakończyć. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  40. 20

    Zanim pójdę

    Budowanie zdrowych relacji to sztuka. Wymaga pewnej dozy dobrej woli oraz umiejętności dogadania się. Nie zawsze jest to możliwe, dlatego do zdrowego funkcjonowania potrzebna jest nam również inna umiejętność: kończenia relacji. Kończenie relacji to dla wielu osób trudny i bolesny proces. Tym trudniejszy, im bliższa była dana relacja i im więcej zaangażowaliśmy się w jej naprawianie. Dlatego dość łatwo wpaść w pułapkę i zamiast przerwać coś, co nie działa, brniemy w to dalej. A to po prostu się nie sprawdza... Przygotowując ten odcinek skupiałem się na trzech kwestiach: Jak zorientować się, że to czas na kończenie relacji? Co się może wtedy w nas odzywać? Jak rozpoznać, co z tego jest zdrowe, a co nie? Jak sobie w tym procesie pomóc? Paradoksalnie największą trudność sprawił mi punkt pierwszy. Odpowiedź "to się po prostu czuje" jest niewiele wnosi. Chodzi o to, żeby znaleźć klucz. Najłatwiej go znaleźć patrząc chłodnym okiem na to, co dotychczas działo się w relacji. To tam znajdziesz odpowiedź na pytanie, czy to już czas na kończenie relacji. Poniżej zamieszczam linki do opisu schematów, o których wspominałem w tym odcinku: Schemat opuszczenia - echo zapisanych w nim emocji sprawia, że moment zakończenia relacji staje się zbyt przytłaczający. Schemat zależności/niekompetencji - generuje silny lęk na myśl o samodzielnym podejmowaniu decyzji i braniu odpowiedzialności. Schemat wadliwości/wstydu - podsuwa myśli, że nie zasługujemy na nic dobrego. Schemat uwikłania - trzyma nas w relacji wzbudzając przekonanie, że bez nas druga strona sobie nie poradzi. Jeśli temat kończenia relacji jest czymś, co wciąż odkładasz "bo to jeszcze nie ten moment", zachęcam do posłuchania jednego z odcinków z pierwszej serii: Pozdrowienia z krainy owsików - w nadziei na wzbudzenie większej motywacji do zmiany. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  41. 19

    Cząstki fundamentalne

    Fizyka ma swój model standardowy - teorię wyjaśniającą w jaki sposób zbudowana jest materia we wszechświecie oraz opisującą co jest nośnikiem oddziaływań między jej cząsteczkami. W psychologii mamy standardową odpowiedź: "to zależy"... Łącząc te dwie koncepcje w jedną całość zyskałem nośną metaforę do opisania tworzonych przez nas relacji. Wyobraź sobie, że na relację składają się dwie rzeczy. Pierwsza to materia relacji, będąca wypadkową tego, co każda ze stron wnosi do relacji. Druga to nośniki oddziaływań. Czyli to, w jaki sposób będąc w relacji wpływamy na siebie nawzajem. Takie podejście pozwala uprościć wiele rzeczy i lepiej oddać dynamikę tego, co dzieje się w niejednej relacji. Wchodząc w relację wnosimy do niej jakąś część własnej materii. To nasz temperament, cechy charakteru, ale także schematy i tryby. Spotykamy się z materią drugiej strony. Jej cechami, temperamentem i tak dalej. I teraz nasze dwa zestawy materii zaczynają ze sobą oddziaływać. Mieszać się w relacyjnym tyglu tworząc różne połączenia. Niektóre wnoszone przez nas cechy giną, inne się uwypuklają. Powstające połączenia mogą być czymś więcej niż tylko suma składników. Mogą też tworzyć wybuchową mieszankę. Od samego początku będziemy też wzajemnie na siebie oddziaływać. A te oddziaływania mogą być przyjemne lub przykre, jawne bądź dyskretne. Mogą sprzyjać spajaniu relacji. Mogą też prowadzić do erozji w jej materii. Prawda, że to nośna metafora? O reszcie posłuchaj już sam/a. Jeśli temat relacji jest dla ciebie ważny i śledzisz kolejne odcinki tego sezonu, to tym razem polecę ci powrót do poprzedniego. Przyda się przy dookreślaniu materii relacji: Hardware, firmware, aplikacje - metafora inna, ale sens podobny: co w nas samych da się zmienić łatwo, co z trudem, a z czym po prostu potrzebujemy się pogodzić. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  42. 18

    Druga runda

    Konflikty w bliskich relacjach były, są i będą. Zdrowe relacje od tych niezdrowych nie różnią się pod tym względem. Różnica tkwi w tym, co dzieje się dalej. W zdrowych obie strony potrafią potem usiąść do stołu i się dogadać. Znaleźć taki punkt równowagi, który będzie satysfakcjonujący dla obojga. Przygotowując ten odcinek zadałem sobie pytanie o to, czego trzeba, by w obliczu konfliktu zdrowo się dogadać. I wyszło mi, że w bliskich relacjach chodzi przede wszystkim o trzy rzeczy: Emocje - nie mogą być zbyt silne, bo zdominują nas uniemożliwiając trzeźwe myślenie. Ale nie mogą być też zbyt słabe, bo druga strona może dojść do wniosku, że nam nie zależy. Empatię - bo bez niej trudno będzie dostroić się do perspektywy i uczuć drugiej strony. Wolę dogadania się - bo gdy dogadać chce się tylko jedna strona bądź gdy obie chcą tylko uznania swoich krzywd, wtedy porozumienie się staje się niemożliwe. Kolejność nie jest tu przypadkowa. Emocjami potrzebujemy zająć się w pierwszej kolejności. Bo gdy będą zbyt intensywne, wtedy trudniej o empatię. A wola dogadania się opiera się właśnie na empatii i zaangażowaniu. Dlatego gdy mamy konflikt czasem lepiej zrobić sobie przerwę. Pochodzić, ochłonąć, pomyśleć. I dogadać się w drugiej rundzie. Wolę dogadania się zostawię na kolejne odcinki. O tym, co w obliczu konfliktu zrobić z emocjami oraz jak sprzyjać empatii możesz posłuchać sam_a. Tu zamieszczę link do opisu trybu radzenia sobie, o którym wspominam w odcinku: Odłączony Obrońca/Odłączona Obrończyni Warto też sięgnąć po "Relacje na huśtawce". Jest tam kilka fajnych narzędzi na rozpoznawanie schematów i zdrowe radzenie sobie nawet wtedy, gdy budzą się z uśpienia. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  43. 17

    Czyje na górze?

    Relacje mają swoją historię. Im dłuższa i bliższa jest dana relacja, tym bogatsza będzie jej historia. W takiej relacji możemy nazbierać po drodze mnóstwo przyjemnych wspomnień. Albo dużo pretensji i niezałatwionych spraw. Pretensje zwykle piętrzą się wtedy, gdy brak nam zdrowych wzorców na rozwiązywanie problemów czy radzenie sobie w obliczu konfliktu. A czemu ich brak? Najczęściej dlatego, że nie dostaliśmy ich w dzieciństwie. Ale natura nie lubi próżni. Dlatego z niewystarczająco dobrego dzieciństwa wnosimy w dorosłość wzorce, które odzwierciedlają braki czy nadużycia, jakie były kiedyś naszym udziałem. Te wzorce będą budzić się w trudnych momentach w relacjach. Budząc się pociągną za sobą sposoby radzenia sobie, które są z nimi powiązane. Te zaś z kolei zamiast pomóc nam zdrowo się dogadać, popchną nas w któryś z napędzanych przez schematy klinczy. Możemy na przykład mieć odruch stawania do walki i wykłócania się o swoje. Albo wprost przeciwnie - ulegania, byleby tylko partner czy partnerka nie porzucili nas czy nie wpadli w złość. Istnieje kilka konfiguracji takich klinczy. I to o nich jest ten odcinek. Warto go posłuchać, ponieważ przewrotna natura wspominanych tutaj wzorców sprawia, że mają skłonność do pakowania nas w sytuacje, które je potwierdzają. Jeśli chcesz poczytać więcej o poruszanych w tym odcinku tematach, sprawdź te dwa linki: Dwa bieguny potrzeb - tekst o dwóch krańcach kontinuum: asertywności i przywiązaniu. Odruchowe reakcje na zagrożenie - czyli walka, ucieczka, zamieranie i poddanie się. Warto też zajrzeć do książki "Emocjonalne pułapki w związkach". Jest to lektura wymagająca sporo skupienia, ale zawiera mnóstwo przydatnej wiedzy. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  44. 16

    Siedem życzeń

    Będąc w bliskich relacjach nierzadko stykamy się z oczekiwaniami drugiej strony. Mamy również własne. I póki da się to pogodzić, wtedy wszystko gra. Ale czasem pogodzić się nie da. Wtedy umysł sięga do swojego archiwum w poszukiwaniu odpowiedniej "schematowej" teczki na taką sytuację. W teczce kryje się zapis podobnych historii z przeszłości. Mogą tam być różne informacje. Na przykład takie, że inni zwykle ignorują nasze potrzeby. Albo wprost przeciwnie - odpowiadają chętnie na nasze pragnienia. Są też informacje o tym, co dotychczas się sprawdzało. Na przykład instrukcje typu "siedź i czekaj aż inni się domyślą". Albo "jeśli czegoś chcesz, to krzycz głośno - inaczej tego nie dostaniesz". Przejrzawszy taką teczkę umysł wybiera pasujący mu tryb działania. I znów, zależnie od historii i temperamentu, może to być tryb szukania konsensusu. Ale mogą być również inne tryby. "Zdominuj i wymuś". "Podporządkuj się". "Morda w kubeł i czekaj na swoją kolej". I oto jesteśmy. Mamy potrzeby. Próbujemy przełożyć te potrzeby na pragnienia. A potem uruchamiamy tryb działania. I, zależnie od historii i drugiej strony, dogadujemy się lub nie. Czym są potrzeby i pragnienia? Jeśli pomyślisz o uczuciu głodu, to potrzeby są o tym, że twoje ciało potrzebuje pokarmu. Pragnienia z kolei mówią o tym, co konkretnie masz ochotę zjeść. Brzmi prosto, ale gdy na scenę wkraczają napędzane przez naszą historię tryby radzenia sobie, wtedy już tak prosto nie jest. Żeby znów nie odsyłać cię do tekstów o trybach i schematach, tym razem zaproponuję lekturę tekstu o potrzebach emocjonalnych. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  45. 15

    Przepraszam, pan w jakim trybie?

    Najpierw świat tworzy w nas schematy, później schematy tworzą nasz świat. Na przykład przyciągając nas do osób, przy których istnieje spora szansa na odtworzenie starego wzorca. Ale schematy to nie jedyne, co utrwala się w nas jako odzwierciedlenie przeszłości. Dobre doświadczenia z dzieciństwa sprzyjają temu, aby znajdować w sobie równowagę i ukojenie dla przykrych emocji. Wystarczająco dobry rodzic jednocześnie pozwala dziecku czuć to, co przeżywa oraz daje narzędzia jak dogadać się z szacunkiem dla obu stron. Razem z odzwierciedlającymi te doświadczenia schematami zapisuje się w nas specyficzny tryb funkcjonowania, w którym potrafimy połączyć różne, czasem sprzeczne uczucia czy pragnienia. Oraz znaleźć konsensus. Gdy takich zdrowych doświadczeń brak, wtedy utrwalają się w nas inne tryby. Nasze intensywne dziecięce przeżycia utrwalają się w trybach Wewnętrznego Dziecka. Wszelkie nieprzychylne czy wręcz wrogie reakcje otoczenia utrwalają się w postaci trybów Wewnętrznego Krytyka. Ale nawet gdy jest trudno, jakoś trzeba sobie z tym poradzić. Dlatego szybko uczymy się wybierać takie sposoby reagowania, które z jednej strony będą pomagać ukoić emocje, ochronić się czy zaspokoić potrzeby, a z drugiej strony będą w stanie zniwelować czy choć trochę ograniczyć toksyczny wpływ wrogich reakcji otoczenia. W ten sposób utrwalają się nasze tryby radzenia sobie i obrony. Zależnie od temperamentu i możliwości mogą mieć którąś z trzech form: unikania, uległości lub dominacji. Czemu o tym wszystkim mówię? Ponieważ cała ta wewnętrzna mnogość bytów dochodzi do głosu za każdym razem, kiedy brakuje nam zdrowych sposobów reagowania. To może dziać się po obu stronach relacji - naszej i tej drugiej. A to, co może pomóc w takich chwilach, to zrobienie pauzy i zadanie pytania: "przepraszam, pan/pani w jakim trybie?". Przedstawione w odcinku wątki możesz rozszerzyć zapoznając się lepiej z poniższymi tekstami: Tryby schematów - to dobry punkt wyjścia, żeby zrozumieć czym są omawiane przeze mnie stany. Znajdziesz tam też linki do tekstów o poszczególnych grupach trybów. Lista wczesnych schematów - którą zamieszczam dla porządku, bo choć odcinek jest o trybach, to i schematy się w nim pojawiają. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  46. 14

    Miłość od pierwszego schematu

    Miłość romantyczna - któż o niej nie marzy? I oto zadałem na początku pytanie, które miało być retoryczne, a dało mi mocno do myślenia. Łatwiej będzie odpowiedzieć odwracając je. Komu marzy się miłość romantyczna? Prawdopodobnie tym (wciąż) samotnym oraz tym nieszczęśliwym w obecnych relacjach. Jeśli z jakiegoś powodu zaliczasz się do grona tych wciąż samotnych bądź masz wrażenie, że kolejne relacje są kalką poprzednich lub dziwnym trafem przypominają to, co znasz z domu rodzinnego - prawdopodobnie wpadasz w pułapkę tytułowej miłości od pierwszego schematu. Nasze wczesne schematy budząc się z uśpienia potrafią generować burzę uczuć. Sęk w tym, że dzieje się to poza naszą świadomością. I tu zaczyna się problem. Coś, co może jawić nam się jako miłość czy zakochanie, jest często chemią schematów. Wzajemnym przyciąganiem do komplementarnego wzorca. Jeśli ktoś budzi w nas taką chemię, to znaczy że nosi w sobie wyzwalacze dla naszych schematów. A te, jeśli są silne, tak zniekształcą odbiór zdarzeń, że w efekcie odtworzymy stary wzorzec. I tak w koło Macieju... Odcinek wyszedł mi długi, choć i tak starałem się skracać. Cóż, taki temat. Poniżej zamieszczam linki z szerszymi opisami schematów, które pojawiają się w odcinku: Wadliwość/wstyd Zależność/niekompetencja Roszczeniowość/wielkościowość Bezwzględna surowość Jeśli chcesz pobawić się w szukanie konfiguracji schematów mogących tworzyć silną chemię bądź chcesz zrobić remanent swoich relacji, sprawdź też całą osiemnastkę: Lista wczesnych schematów Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  47. 13

    Jak się widzą, tak cię piszą…

    W idealnym świecie relacje są czymś niezwykle prostym. Łatwo o wzajemne zrozumienie, troskę, empatię. Świat, w którym przyszło nam żyć, niestety taki nie jest. Życie przynosi wiele frustracji. A im więcej w nas frustracji, tym trudniej trzeźwo spojrzeć na sytuację. To potrafi nieźle namieszać w relacjach, szczególnie tych najbliższych. Frustracja skraca lont, a z krótkim lontem łatwo o wybuch i oto zamiast się dogadać, zaczynamy naparzankę... Lont może nam się skrócić tymczasowo. Sprzyja temu zmęczenie, choroba, stres. Ale też czasem do głosu dochodzą nasze wczesne schematy, które zniekształcając ogląd sytuacji powodują, że nosimy w sobie skłonność do określonego przeżywania sytuacji. A stąd już tylko krok, żeby krótki lont oraz frustracja stały się czymś powtarzalnym czy wręcz stałym w naszym życiu. O frustracji było już w poprzednim sezonie. Tu chcę pokazać jak doświadczana przez nas frustracja przekłada się na relacje powodując, że łatwo przypisać komuś jakąś podpowiadaną przez emocje czy schematy rolę - krzywdziciela, ofiary, przewodniczki. Po co nam taka wiedza? Ponieważ patrząc z własnej perspektywy łatwo możemy pominąć coś, co dzieje się po drugiej stronie. Tak bardzo zatracić się w przeżywaniu własnej krzywdy, że empatia staje się trudno dostępnym towarem. A ja wolę patrzeć na zdarzenia z szerokiego kadru. Przynajmniej wtedy, kiedy moja własna frustracja nie zniekształci mi obrazu... Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat poruszanych przeze mnie w odcinku tematów, sprawdź poniższe linki: Czym są (i skąd się biorą) wczesne schematy - tekst o tym, jak z niezaspokojonych potrzeb emocjonalnych rozwijają się w naszej psychice wzorce odzwierciedlające ów brak. Deprywacja emocjonalna - zawierający w sobie dużo frustracji schemat, o którym wspominam w odcinku. Samopoświęcenie - jedna z dwóch najczęstszych "nakładek" na deprywację emocjonalną. Sprawia, że jesteśmy skłonni rezygnować z własnych potrzeb na rzecz innych osób. Roszczeniowość - druga nakładka, tym razem prowadząca do narzucania i oczekiwań zamiast do samopoświęcenia. Teoria wieloświatów - czyli coś z zupełnie innej beczki. Ale skoro wspominam o tym w odcinku, postanowiłem zamieścić. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  48. 12

    Ech, te relacje…

    Relacje stanowią niezwykle ważną część naszego życia. Jesteśmy istotami społecznymi. Wyewoluowaliśmy do życia w grupie i - przynajmniej w ogromnej większości przypadków - potrzebujemy relacji by czuć się dobrze. To, jak faktycznie się w nich czujemy, to inna kwestia. Relacje mogą być zarówno źródłem spełnienia, jak i cierpienia. W drugim sezonie "Ludzie tak mają" chcę skupić się na relacjach. Zabieram się za to z nadzieją, że może "coś komuś kliknie" i spełnienie stanie się bardziej osiągalne, zaś cierpienie mniejsze. Cel ambitny, ale też jako terapeuta schematu od lat zajmuję się przede wszystkim relacjami. Tymi historycznymi, stanowiącymi źródło zapisanych w naszym wnętrzu schematów. Oraz tymi bieżącymi, w których owe stare schematy budzą się z uśpienia wpływając na kształt relacji bardziej, niż zwykle zdajemy sobie sprawę. Dlatego zarówno pierwszy odcinek, jak i cały sezon, będzie dużo bardziej "schematowy". Moja podcastowa mentorka Zuza mówi, że też trochę trudniejszy. Ale w końcu po to były cegiełki wiedzy z pierwszego sezonu, żeby teraz łatwiej było zrozumieć trudniejsze kwestie. I tu się zatrzymam. W końcu podcast jest do słuchania, nie do czytania. Dlatego zamiast opisać cały odcinek po prostu zapraszam Cię do jego wysłuchania. A jeśli trafię do Ciebie i będziesz mieć ochotę towarzyszyć mi przez cały sezon, to możesz rozważyć lekturę dwóch książek: "Relacje na huśtawce" - napisana w nurcie trzeciej fali książka o tym, jak schematy wpływają na nasze relacje. I choć przedstawiona w niej lista schematów jest już stara, to treści wciąż aktualne. "Emocjonalne pułapki w związkach" - to bardziej aktualna, ale też zarazem dużo bardziej wymagająca książka o tym, jak zbudować zdrowy związek gdy nasze wczesne schematy zniekształcają odbiór zdarzeń. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  49. 11

    Więcej niż suma części

    Dziesiąty odcinek pierwszego sezonu zbiera wszystkie części w jedną całość. I okazuje się przy tym, że części te nie są przypadkowe. Mam ambicję robić podcast, który realnie coś wnosi. Pierwszy sezon ma dać elementy, które - złożone w całość - pomogą spojrzeć na siebie z metaperspektywy. To bardzo przydatna umiejętność. Bez niej trudno wyłączyć autopilota. A nierzadko nawet w ogóle zorientować się, że coś takiego jest. Wspomniany tutaj autopilot to nasze odruchowe sposoby reagowania na zdarzenia. A że moją pasją jest terapia schematu, to w tym kontekście pokazuję owego autopilota. Jako jeden z trybów, w jakie czasem się przełączamy. I zależnie od tego jak wyglądały nasze wczesne doświadczenia, za sterami może siadać zdrowa dorosła część. Albo któryś z trybów radzenia sobie i obrony, które są naszym najlepszym przystosowaniem do niezdrowych sytuacji, w których przyszło nam się wychowywać. No właśnie. Coś co sprawdza się w niezdrowych sytuacjach niekoniecznie sprawdza się równie dobrze w tych zwyczajnych. Nasze tryby radzenia sobie działają, ponieważ inne części naszej psychiki - Wewnętrzne Dziecko oraz Wewnętrzny Krytyk nie potrafią się ze sobą dogadać. Do Wewnętrznego Dziecka, Krytyka, Obrońców i Obrończyń na pewno będę jeszcze wracać. A tymczasem sprawdź co możesz zrobić dla siebie już teraz. Bo pierwszy krok do zmiany to świadomość. Tego co jest oraz co może być. Co nie działa. Ale też tego, co jest zdrowe. Jeśli chcesz rozszerzyć przedstawione przeze mnie w tym odcinku treści, to zacznij od trybów schematów, czyli opisu tego czym w ogóle są wspominane tu przeze mnie części. A potem możesz rozszerzyć lekturę o poniższe teksty: Charakterystyka trybów Wewnętrznego Dziecka. Trzy "odsłony" Wewnętrznego Krytyka. No i wreszcie nasi bohaterscy autopiloci: tryby radzenia sobie i obrony. Jest też dobra książka na temat tego, jak pomóc sobie w rozpoznawaniu trybów i budowaniu zdrowego czy zdrowej siebie. Maczałem w niej zresztą palce jako konsultant merytoryczny polskiego przekładu. To "Emocjonalne pułapki przeszłości". Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

  50. 10

    Paliwo z frustracji

    Dziewiąty odcinek pierwszego sezonu jest o zmianie. A zarzewiem każdej zmiany jest frustracja. Brzmi dziwnie? Możliwe, ale tak po prostu jest. Żeby chcieć zmienić cokolwiek potrzebujemy najpierw poczuć jakąś dozę dysonansu. Rozdźwięku między tym, jak jest, a tym jak mogłoby czy powinno być. Czasem ten rozdźwięk może brać się z tego, że mamy się dużo gorzej niż byśmy chcieli. A czasem wprost przeciwnie - mamy się dobrze, ale ktoś roztoczył przed nami wizję tego, że może być jeszcze lepiej. To właśnie ten rozdźwięk wywołuje frustrację. Ona z kolei stanowi paliwo do zmiany. Ale też każda zmiana niesie ze sobą koszty. Im większe one są, tym trudniej wprowadzić zmianę w życie. I tak oto mamy dwie strony równania. Po jednej jest frustracja. Po drugiej koszty zmiany. Dobrze jest znać oba te elementy, ponieważ to po prostu ułatwia życie. Można sobie wtedy pomóc w realizacji celów. Można też z głową pokierować swoją frustracją tak, by nie spalała nas kiedy z jakiegoś powodu dokonanie zmian jest niemożliwe bądź też kiedy wybieramy pozostać w danej sytuacji, ponieważ tak podpowiadają nam nasze wartości. To już przedostatni odcinek tego sezonu i na pewno do pełnego zrozumienia jego treści przydadzą Ci się cegiełki wiedzy z poprzednich. Jeśli jeszcze ich nie słuchałeś/słuchałaś, to do dzieła! Poza tym może przydać Ci się też lektura poniższych tekstów, jeszcze z początku mojej blogowej przygody (dziwnie się to czyta i ogląda po dziewięciu latach): Deszczowa metafora - tekst o tym jak czasem kumuluje się w nas napięcie. Rozwinięcie powyższego i zarazem podpowiedź jak radzić sobie z kumulującą się frustracją. I jeszcze jeden - z prostym narzędziem do obserwowania tego, co w typowym dniu generuje w nas najwięcej frustracji. Podoba Ci się to, co robię? Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej bądź wesprzeć moją pracę – sprawdź mój profil na Patronite! Możesz też docenić moją pracę stawiając mi wirtualną kawę.

Type above to search every episode's transcript for a word or phrase. Matches are scoped to this podcast.

Searching…

We're indexing this podcast's transcripts for the first time — this can take a minute or two. We'll show results as soon as they're ready.

No matches for "" in this podcast's transcripts.

Showing of matches

No topics indexed yet for this podcast.

Loading reviews...

ABOUT THIS SHOW

Podcast o nas - ludziach. Problemach, relacjach, ambicjach. Po ludzku, bez moralizatorstwa czy wzniosłych słów. Blisko życia, konkretnie i użytecznie. Prowadzę go ja, czyli Przemek Mućko, psychoterapeuta z kilkunastoletnim stażem, autor bloga "Psychowiedza". A powstał dzięki wsparciu wielu osób. Tu szczególnie chciałbym wymienić trzy: moją żonę Agę (wspiera mnie od lat, pomaga układać sobie różne rzeczy w głowie i wierzy we mnie bardziej, niż ja sam), Zuzę Piechowicz (moja podcastowa mentorka. Pomogła mi uporządkować koncepcję, dba też o stronę techniczną LTM oraz wspiera swoim ogromnym doświadczeniem) oraz Tomka Lipińskiego (który przypadkowemu kolesiowi z internetu udostępnił za darmo swój utwór do tego oto podcastu).

HOSTED BY

Przemek Mućko

Produced by Psychowiedza

Frequently Asked Questions

How many episodes does Ludzie tak mają have?

Ludzie tak mają currently has 50 episodes available on PodParley. New episodes are automatically indexed when they're published to the podcast feed.

What is Ludzie tak mają about?

Podcast o nas - ludziach. Problemach, relacjach, ambicjach. Po ludzku, bez moralizatorstwa czy wzniosłych słów. Blisko życia, konkretnie i użytecznie. Prowadzę go ja, czyli Przemek Mućko, psychoterapeuta z kilkunastoletnim stażem, autor bloga "Psychowiedza". A powstał dzięki wsparciu wielu osób. Tu...

How often does Ludzie tak mają release new episodes?

Ludzie tak mają has 50 episodes. Check the episode list to see recent publication dates and frequency.

Where can I listen to Ludzie tak mają?

You can listen to Ludzie tak mają on PodParley by clicking any episode. We provide an embedded audio player for direct listening, and you can also subscribe via your preferred podcast app using the RSS feed.

Who hosts Ludzie tak mają?

Ludzie tak mają is created and hosted by Przemek Mućko.
URL copied to clipboard!