PODCAST · science
PrzySłowie
by Polskie Radio S.A.
Przy kawie, przy herbacie, przy okazji, przy obcych i znajomych - każda rozmowa jest inna. A gdyby tak spotkać się przy słowie? Porozmawiać o jego sile, smaku i brzmieniu. O tym, które słowa lubimy, a których chcemy unikać; o języku, który nas otacza, i naszym stosunku do niego. Do rozmowy na te tematy zapraszam osoby, dla których język jest narzędziem pracy, partnerem i przyjacielem w codziennym życiu. Do usłyszenia - Mateusz Adamczyk. Nowe odcinki od poniedziałku do czwartku. #slowa #jezyk #przyslowie
-
345
Skąd się wzięło powiedzenie "za wysokie progi”?
W chatach, w których mieszkali chłopi, progi zazwyczaj były wyższe niż w dworach. A to dlatego, że do ochrony przed przeciągami czy zalaniem wodą, do czego służył właśnie próg, bogatsi wykorzystywali sień, przedsionek czy lepsze drzwi i dokładniejszą stolarkę. Dlatego powiedzenie "za wysokie progi" lub "za wysokie progi na twoje nogi" należy traktować metaforycznie. Próg od dawna stanowi symbol granicy pomiędzy światami - pierwotnie światem zewnętrznym a domem, a wtórnie między światem biedoty i ludzi zamożnych. Wysokość ma tutaj związek z poczuciem lepszości. Stąd też najprawdopodobniej wzięło się to wyrażenie...
-
344
Skąd się wzięła nazwa "Bieszczady"?
Według legendy nazwa "Bieszczady" to miejsce występowania i ścierania się diabłów, czyli biesów oraz czadów, znaczy dobrych duchów, aniołów. Ta równowaga miała zapewniać spokój, co umożliwiło ludziom zasiedlanie tego kawałka ziemi. I choć to bardzo ciekawa, szczególnie kulturowo, etymologia, to z językoznawczego punktu widzenia nieprawdziwa. Nazwa "Bieszczady" pochodzi prawdopodobnie od średnio-dolno-niemieckiego beschet czy skandynawskiego besked w znaczeniu rozdział, rozdzielenie, rozłączenie. Od tego samego przodka pochodzą również "Beskidy". Przejdźmy do odmiany. Dziś możemy pozdrawiać zarówno "z Bieszczad", jak i "z Bieszczadów" - obie formy są poprawne. Dawniej jednak zalecenia językoznawców mieszały się ze sobą. A było tak prawdopodobnie dlatego, że jedni za podstawową formę uznawali "te Bieszczady" (wyłącznie w liczbie mnogiej) i stąd tylko "tych Bieszczad" (tak jak Karpaty - Karpat czy Pieniny - Pienin).
-
343
Czy określenie "opowiadać banialuki" ma coś wspólnego z miastem Banja Luka?
Wyraz "banialuka" rzeczywiście na wiele wspólnego z nazwą miasta Banja Luka. A pochodzi od imienia bohaterki utworu Hieronima Morsztyna "Historyja ucieszna o zacnej królewnie Banialuce ze wschodniej krainy". W związku z tym, że dzieło to zawiera dużo elementów baśniowych i fantastycznych, wyraz banialuka zaczął oznaczać niewiarygodne historie, a następnie głupstwa. Samo imię królewny pochodzi właśnie od nazwy Banja Luka, czyli miasta położonego w zachodniej części Bośni i Hercegowiny... A czym się różnią "banialuki" od "dyrdymałów"?
-
342
"Figa z makiem z pasternakiem"...
Frazeologizm "figa z makiem" może być używane zarówno w znaczeniu nic; zupełnie nic, jak i w funkcji wyrażenia sprzeciwu. "Figa" pochodzi tu prawdopodobnie od dawnego sformułowania "figi podawać", czyli wyśmiewać, szydzić z kogoś, pokazując odpowiedni gest - figę właśnie. A chodzi o umieszczenie kciuka między palcem wskazującym a środkowym, który to gest symbolizuje tu żeńskie genitalia i który podobno znany był już starożytnym Rzymianom. Sam gest i jego nazwa przywędrowały do nas najprawdopodobniej z Włoch za pośrednictwem Niemiec. W dawnej włoszczyźnie funkcjonował zwrot "far la fica", który oznaczał "pokazywać figę", a samo słowo "fica" utrzymało się do dziś jako wulgarne określenie na kobiece narządy rozrodcze. Do figi - już w polszczyźnie - dodano mak. Zapewne jako symbol czegoś drobnego, niewielkiego, czyli mało istotnego, co miało wzmocnić znaczenie związane z otrzymywaniem niczego. Pasternak z kolei pojawił się prawdopodobnie ze względu na rym...
-
341
Czy "gród" ma coś wspólnego z "ogrodem"?
Słowa "ogród" i "gród" mają wspólnego przodka. Dawniej istniało słowo "gord", które oznaczało miejsce odgrodzone. I stąd słowo "gród", bo przecież "gród" to osada obronna położona w trudno dostępnym miejscu’, która jest miejscem odgrodzonym - najczęściej wałami i fosą. Z kolei, gdy spojrzymy na słowo "ogród", to znajdziemy duże podobieństwo do wyrazu "gród". Dzisiejszy ogród kojarzy nam się głównie z kwiatami, ale nasi przodkowie rozumieli to słowo szerzej i ogrodem nazywali odgrodzony kawał ziemi, na którym siano zboże, sadzono jarzyny, zioła i drzewa owocowe. Choć przecież dzisiejsze ogrody także otaczamy, odgradzamy płotkami...
-
340
Inne znaczenie słowa "kuguar"
"Kuguar" lub "kuguarzyca" to kobieta w średnim wieku, która jest pewna siebie, atrakcyjna i – co ważne – uwodzi mężczyzn młodszych od siebie. Zazwyczaj jest to słowo wartościujące pozytywnie. Wyraz "kuguar" w znaczeniu dotyczącym kobiet pochodzi z języka angielskiego, w którym skojarzono cechy takiej osoby z cechami drapieżnego zwierzęcia, które poluje, by zaspokoić swój apetyt. Bo przecież kuguar to puma, czyli drapieżne zwierzę z rodziny kotowatych. Motywacją tego skojarzenia są już wcześniejsze porównania kobiet do kotów: mamy w języku takie określenia jak "kocica", czyli kobieta, która seksownie wygląda lub zachowuje się wyzywająco, ale też "kicia" czy "kotka" - oba o znaczeniu podobnym do "kocicy"...
-
339
Skąd pochodzi wyraz "kondolencje"?
Słowo "kondolencje" pochodzi z łaciny, w której condolēre oznacza cierpieć razem. I właśnie taką funkcję mają pełnić wypowiadane przez nas słowa - dawać sygnał, że osoba w żałobie nie pozostaje sama. Forma kondolencji zależy oczywiście od okoliczności, a przede wszystkim od stopnia zażyłości z osobą, która cierpi. Jeśli jesteśmy w bliskiej relacji z taką osobą, dobór słów często przychodzi nam nieco łatwiej, a naszą obecność i wsparcie możemy też wyrażać niewerbalnie, np. przytuleniem. Czasami jednak składamy kondolencje osobie, której dobrze nie znamy. Wtedy najlepiej kierować się podstawowymi zasadami savoir-vivre’u. Wyrazy współczucia powinniśmy przekazać osobiście, choć jeśli nie mamy takiej możliwości, odpowiednia będzie krótka rozmowa przez telefon. Nie należy robić tego SMS-em, za pomocą komunikatorów internetowych czy postów w mediach społecznościowych...
-
338
Dlaczego czasem myślimy o "niebieskich migdałach"?
Frazeologizm "myśleć o niebieskich migdałach" oznacza oczywiście myśleć o rzeczach nierealnych lub mało ważnych. Słowo "migdał" pojawiło się w polszczyźnie mniej więcej w drugiej połowie XV wieku i szybko zaczęło oznaczać rarytas, smakołyk, specjał, a to dlatego, że dawniej migdały były drogie i trudne do zdobycia. Z tego właśnie względu rzeczownik "migdał" zaczął być używany jako metafora czegoś pięknego, specjalnego czy wyjątkowego. Z kolei określenie "niebieskie" we frazeologizmie "niebieskie migdały" nie dotyczy koloru. To synonim słowa "niebiański", czyli związany z niebem. Znamy to określenie z połączenia "królestwo niebieskie", czyli miejsce panowania i obecności Boga. I stąd właśnie "niebieskie" czy też "niebiańskie" migdały, które są nam niedostępne, są czymś spoza naszego ziemskiego świata; czymś, o czym można tylko marzyć...
-
337
Skąd się wzięło słowo "garnitur"?
Wyraz "garnitur" przeszedł do polszczyzny z języka francuskiego najprawdopodobniej za pośrednictwem niemieckiego. Francuskie garniture oznacza zdobienie, wyposażenie, zestaw... i dlatego pierwotnie wyraz ten funkcjonował w polszczyźnie jako zespół przedmiotów służących do jednego celu, stanowiących pewną całość, komplet. Stąd "garnitur mebli do dwóch pokoi” czy "garnitur filiżanek do herbaty" a także "garnitur zębów", czyli komplet zębów. Co ciekawe, "garnitur" oznaczał także coś, co dziś nazywamy "garnirunkiem", czyli przybranie potrawy, gdyż francuskie "garniture" oznacza też zdobienie. Zestawem, który zdobi człowieka, był garnitur w dzisiejszym rozumieniu, czyli ubiór męski składający się ze spodni i marynarki, czasem też kamizelki, uszytych z tego samego materiału. Przez wieki słowo „garnitur” traciło pozostałe znaczenia i do naszych czasów zachowało przede wszystkim to, które dotyczy stroju.
-
336
Czy można używać słowa "ciężko" w znaczeniu, że coś jest trudne?
W takim przypadku używamy oczywiście słowa "ciężko" metaforycznie. I to dość powszechna metafora. Mówimy, że ciężko nam na sercu, uginamy się pod ciężarem problemów, a jakaś sytuacja może być na tyle ciężka, na tyle obciążająca, że trudno nam sobie z nią poradzić. Używanie przysłówka "ciężko" w takim znaczeniu nie jest niczym złym pod warunkiem, że nie nadużywamy tej konstrukcji. Mamy przecież inne określenia: trudno, niełatwo, męcząco, uciążliwie, opornie i tak dalej - w zależności oczywiście od kontekstu. Podobnie jest ze słowem "strasznie", po które sięgamy, by zastąpić takie przysłówki jak "bardzo" czy "wyjątkowo". "Strasznie" w wielu kontekstach straciło już związek ze strachem i służy nam wyłącznie intensyfikacji przekazu. Dlatego przestały nas już dziwić takie wyrażenia jak "strasznie ładny" czy "strasznie cię lubię". I jeśli mówimy tak od czasu do czasu w sytuacjach nieoficjalnych, to nic strasznego się nie dzieje...
-
335
Meta idzie na ugodę
Amerykańska firma technologiczna Meta postanowiła nie czekać do końca procesu i dosyć niespodziewanie dla obserwatorów poszła na ugodę. Przed sądem federalnym w Oakland trwa proces w, którym amerykańskie stany zarzucały właścicielowi Facebooka i Instagrama, że celowo uzależnia od swoich platform dzieci. Zdążył zeznać m.in. sygnalista, a oskarżyciele pokazać dowody i Meta zgodziła się wypłacić prawie 17 miliardów dolarów skarżącym i wprowadzić daleko idące zmiany chroniące dzieci. Czy to początek rewolucji?
-
334
Dlaczego mówimy "po polsku", "po angielsku" czy "po francusku"?
Przyimek „po” pełni w naszym języku wiele funkcji. I tak na przykład słownik pod red. Witolda Doroszewskiego wylicza ich 17. Dotyczą między innymi czasu. Mówimy na przykład "pójdę tam po pracy" albo "to stało się po kolacji". Możemy też używać "po" z jednostkami miary czy wartości, np. "po 2 złote", "po połowie" i tak dalej. Nas jednak interesuje inna kategoria - ta, która dotyczy ruchu i przestrzeni. Możemy chodzić "po lesie" czy "po mieście", pociąg porusza się "po torach", samochody jeżdżą "po ulicy", a mucha łazi "po stole". Za pomocą przyimka "po" możemy też wyrażać cel naszej podróży, mówiąc na przykład "idę po chleb" czy "jadę po mamę". Przyimek "po" zaczął oznaczać działać w określony sposób, podążać za wzorem. Kiedy więc mówimy "po polsku", to mówimy na polski sposób, działamy według polskiego wzorca, a metaforycznie podróżujemy drogą języka polskiego...
-
333
Skąd wzięło się powiedzenie "rozpuszczony jak dziadowski bicz”?
Zacznę od teorii, która krąży w internecie, i która - choć ciekawa - jest zupełnie... fałszywa. A mówi o tym, że dawniej zamiast "rozpuszczony jak dziadowski bicz" mówiono "rozpuszczony jak dziad biecki". Przymiotnik "biecki" odnosi się tu do miejscowości Biecz, która w XV i XVI wieku była zamożnym miastem. Żebracy, czyli właśnie dziadowie, mieli otrzymywać tam spore datki, co doprowadziło do tego, że byli po prostu rozpuszczeni. Jednak w żadnym tekście nie pojawia się powiedzenie "rozpuszczony jak dziad biecki", więc to mało prawdopodobne, była cała ta historia była prawdziwa. W językoznawstwie przyjmuje się inną interpretację. Dawniej wędrowni dziadowie nosili przy sobie bicze, które służyły do obrony przed psami. Taki bicz zwykle pozostawał zwinięty, jeśli nie był w użytku. Co ważne, jednym ze znaczeń czasownika "rozpuścić" jest rozplatać, rozwijać (tak jak dziś mówimy o rozpuszczonych włosach), a więc rozpuszczony dziadowski bicz to taki, którym się właśnie smaga...
-
332
Czy słowa "panicz" i "paniczny" mają z sobą coś wspólnego?
Wyraz "panicz" powstał od słowa "pan" i oznacza niedorosłego syna w szlacheckiej albo zamożnej rodzinie. Zbudowany jest tak samo jak "królewicz" (syn króla). Dziś "paniczem" nazywamy - często z nutą dezaprobaty - młodego mężczyznę przyzwyczajonego do wygodnego życia, a dawnej na kogoś takiego mówiono "paniczyk". Natomiast przymiotnik "paniczny", czyli związany z trudnym do opanowania strachem, pochodzi od wyrazu "panika". Ten z kolei przywędrował do nas z francuskiego...
-
331
Skąd się wzięła nazwa gdańskiej dzielnicy "Wrzeszcz"?
Określenie "Wrzeszcz" pochodzi od dawnej nazwy "wrzosiec”" albo "wrzost", która oznaczała wrzos. Nazwa gdańskiej dzielnicy, a wcześniej oczywiście osobnej wsi, ma związek z wrzosowiskami, które porastały tamtejsze tereny, a nie wydawaniem głośnych krzyków. Z tymi ostatnimi związana jest nazwa wrocławskiej dzielnicy – Krzyki. Pierwotne niemieckie określenie "Krietern" oznaczało kłótników i być może miało związek z zachowaniem mieszkańców osady, która później została włączona do Wrocławia. Ale wróćmy jeszcze na chwilę do Gdańska. Poza dzielnicą "Wrzeszcz" mamy tam jeszcze obszar o innej ciekawej nazwie - "Oliwa". Określenie to wzięło się od podgdańskiego klasztoru cystersów. Zakonnicy przyjęli za swój symbol właśnie drzewko oliwne...
-
330
Znaczenia słowa "przesadzać"
Czasownik "przesadzać" ma co najmniej dwa znaczenia. Po pierwsze możemy przesadzić roślinę lub kogoś z miejsca na miejsce. Po drugie przesadzamy czasem, kiedy nie zachowujemy umiaru, na przykład z jedzeniem. Oba te znaczenia wzięły się od czasownika "sadzać" w rozumieniu umieszczać w jakimś miejscu. W przypadku zmiany miejsca sprawa jest jasna - przedrostek "prze" oznacza tu ruch z punktu A do punktu B, tak jak w przypadku słów "przenieść", "przewieźć", "przelecieć" i tak dalej. Ale co "przesada" ma wspólnego z brakiem umiaru? Być może chodziło o to, że przenosząc coś z miejsca na miejsce, możemy przekroczyć granicę i pójść z naszym działaniem za daleko. Możliwe, że określenie "przesada" ma związek z przeładowaniem - dawniej czasownik "sadzać" oznaczał też umieszczaniem gdzieś ładunku. Jeśli położymy go za dużo, to właśnie przesadzimy...
-
329
Dlaczego "wieszamy na kimś psy"?
W wyrażeniu "wieszać na kimś psy" prawdopodobnie chodzi o dawny zwyczaj, który polegał na tym, że osobę, która popełniła przestępstwo, skazywano na chodzenie po okolicy z (najczęściej nieżywym) psem na szyi. Miało to symbolizować karę, na jaką ta osoba zasłużyła: haniebną "psią" śmierć. Psy - najczęściej bezdomne - wieszano także razem ze skazańcem, by dać do zrozumienia, że nie był on warty więcej niż zwierzę. Dlatego wieszać na kimś psy oznacza właśnie hańbić czy obrażać kogoś...
-
328
Wyrażenie "do imentu" - co oznacza i skąd pochodzi?
"Do imentu" oznacza oczywiście całkowicie, w maksymalnym stopniu, ale już mniej oczywiste jest jego pochodzenie. Początkowo uważano, że to zapożyczenie z języka węgierskiego, w którym imént (imjent) to wkrótce, dopiero co. W polszczyźnie węgierskie słowo miało zmienić znaczenie i na stałe połączyć się z przyimkiem "do", a to dlatego, że poza wyrażeniem "do imentu" słowo "iment" nie występuje. Ta teoria przez wielu badaczy języka została zakwestionowana, a jeden z nich - Andrzej Bańkowski, proponuje inne wyjaśnienie. Uważa, że "do imentu" to przekształcenie gwarowego wyrażenia "dojmę tu" w znaczeniu groźby już ja ci dam!, ja ci pokażę!. Gwarowe akcentowane na pierwszą sylabę "dojmę tu" przekształciło się w "do imentu". Żeby jednak całkowicie rozwikłać zagadkę "imientu", musimy poczekać na kolejne ustalenia etymologów... A skąd "do cna"?
-
327
Co oznacza i skąd się wzięło słowa "paliwoda"?
Dawne określenie "paliwoda" miało trzy znaczenia: po pierwsze, to ktoś lekkomyślny i niepoważny, głupi; po drugie - porywczy, nerwowy i gwałtowny; awanturnik, a po trzecie - łgarz i kłamca. Te wszystkie znaczenia mają związek z obrazem, który wyłania się z wyrazu "paliwoda". A powstał on oczywiście przez połączenie czasownika "palić" z rzeczownikiem "woda". Ten ogromny kontrast oznacza w pierwszej kolejności kogoś niepoważnego, który gotowy jest bezsensownie podpalić wodę. Wskazuje to i na brak kontaktu z logicznym myśleniem, i na porywczość, która powoduje, że taka osoba jest gotowa dokonać czegoś niemożliwego. Gwałtowność wzmocniona jest tu przez czasownik "palić", bo przecież ogień od wieków jest symbolem gniewu i złości.Jednocześnie podpalenie wody, jako coś niemożliwego, przywołuje skojarzenia z bajaniem i kłamaniem.
-
326
Dlaczego warto mówić do dziecka w brzuchu? O niezwykłej roli mowy przed narodzinami
Mówienie do malucha w okresie płodowym ma ogromny wpływ na jego rozwój. Dźwięki docierające do dziecka już od około 16. tygodnia ciąży kształtują jego słuch, dają poczucie bezpieczeństwa oraz pozwalają przyswoić melodię języka ojczystego. Z badań wynika, że noworodki potrafią odróżnić swój język od obcego już od 4. dnia życia, a nawet płaczą w rytm mowy, którą słyszały w łonie matki. Czytanie i rozmawianie z nienarodzonym dzieckiem daje mu niezwykły, językowy pakiet na start.
-
325
Dlaczego szczypiorek szczypie i skąd się wzięło "bycie zielonym"?
Wyjaśniamy, od czego naprawdę pochodzi nazwa szczypiorku i dlaczego wcale nie chodzi tu o jego ostry smak. Autor tłumaczy dawny mechanizm skubania i zrywania roślin oraz przedstawia, jak szczypior trafił do potocznej polszczyzny jako określenie chudej lub niedoświadczonej osoby. Dowiadujemy się także, skąd wzięło się powiedzenie, że ktoś jest "zielony" lub "nie ma zielonego pojęcia".
-
324
Skąd się wziął jabol i dlaczego upijamy się akurat "jak bela"?
Odpowiadamy na pytania słuchaczy i przyglądamy się alkoholowym określeniom w języku polskim. Wyjaśniamy, jak słowo "jabol" powiązano z jabłkami oraz z jakiego powodu przyrostek -ol nadaje słowom lekceważący wydźwięk. Autor rozbija też na czynniki pierwsze powiedzenie "pijany jak bela" – przedstawia hipotezy o toczącej się beli materiału lub ciężkiej kłodzie drewna i obala popularny mit o węgierskim królu Beli.
-
323
Kim był subiekt? O historii dawnej obsługi i językowych zmianach w handlu
Przyglądamy się słowu "subiekt", znanemu m.in. z powieści Bolesława Prusa. Wyjaśniamy pochodzenie tego określenia oraz pokazujemy, jak na przestrzeni lat zmieniały się relacje między sprzedawcą a kupującym. Autor analizuje zwroty używane w sklepach – od dawnego, uniżonego "czym mogę służyć" po współczesne "w czym mogę pomóc" – i wskazuje, jakie zjawiska kulturowe odpowiadają za te językowe przeobrażenia.
-
322
Pochodzenie słowa kluczyć i językowa ucieczka od prostej prawdy
Wyjaśniamy, skąd bierze się określenie na mówienie nie wprost oraz jak powstał związek między słowem klucz a wykręcaniem prawdy. Audycja ukazuje opartą na zakrzywieniu metaforę ukrytą w wyrazach takich jak kłamstwo czy krzywda. Autor przedstawia drogę, jaką pokonały te słowa w polszczyźnie, zmieniając znaczenie od zwykłych kształtów do opisu nieszczerych zachowań.
-
321
Co oznacza i skąd się wzięło słowa "tłumok"?
Wyraz "tłumok" oznacza oczywiście osobę głupią i niezdolną. A słowo to pochodzi prawdopodobnie od czasownika "tłumić", czyli ściskać, zgniatać z przyrostkiem "-ok". Dlatego "tłumok" to również duży, nieforemny pakunek z rzeczy zawiniętych w jakiś materiał. Skojarzenie naszych przodków dotyczące osoby polegało na tym, że ktoś taki ma ściśnięty, ciasny umysł, a więc nie wykazuje się inteligencją. A skąd się wzięły takie słowa jak "głupi' czy "ciemniak"?
-
320
Językowe korzenie słów trup i strup
W tym odcinku przedstawiamy odpowiedź na pytanie o etymologiczne relacje między słowami trup i strup. Omówienie praindoeuropejskich form językowych związanych z czynnością tarcia, twardnieniem skóry oraz metaforą nieruchomości ciała. Materiał przypomina także dawne, nieużywane już dziś polskie słowa opisujące gojącą się ranę.
-
319
Etymologia słów staw, paznokieć i pazur
Słownikowe zagadki i etymologia słów, które używamy na co dzień. Wyjaśniamy historyczne znaczenia wyrazów oraz powiązania między nazwami części ciała a codziennym językiem. Przyglądamy się również pochodzeniu słowa "staw" - zarówno w kontekście zbiornika wodnego, jak i połączenia kości. Wyjaśniamy także, skąd wziął się "paznokieć", jak ewoluowało to pojęcie od dawnego słowa "nogieć" oraz jakie jest powiązanie między pazurami a szponami i spinką.
-
318
"Hajtać się" czy "chajtać się"? Ortografia i źródła potocznego określenia ślubu
Zapis słowa oznaczającego pobranie się budzi sporo wątpliwości ortograficznych. Przegląd najważniejszych słowników języka polskiego pokazuje rozbieżności, jednak ostatecznie dopuszczalne są obie formy - zarówno z literą "h", jak i "ch". Słowo to kryje również niezwykłą historię. Jedna z hipotez wiąże je z ukraińskim określeniem na odświętny ubiór i ogarnięcie się, z kolei inna wskazuje na dawny żargon i dźwiękonaśladowcze odwołanie do cięcia nożem.
-
317
Etymologia słowa górnik. Dawne znaczenie góry i niemieckie wpływy
Praca pod ziemią i słowo sugerujące góry to zestawienie, które może zastanawiać. W audycji przyglądamy się lingwistycznym źródłom wyrazu "górnik". Wyjaśniamy dawne znaczenie słowa "góra", tłumaczy historyczny sens nazwy Tarnowskie Góry i analizuje niemiecki wpływ na język polskiego górnictwa. W odcinku pojawia się również wątek Barbórki - jej śląskiego rodowodu oraz zasad zapisu wielką i małą literą.
-
316
Skąd się wzięła nazwa krzyżówka i dlaczego "Jolka" to Jolka?
Krzyżówka panoramiczna, jolka czy hetmańska różnią się nie tylko zasadami, ale i historią swoich nazw. W audycji odpowiadamy na pytanie słuchaczki i przyglądamy się lingwistycznym źródłom popularnych szarad. Wyjaśniamy proces uniwerbizacji, który doprowadził do powstania słowa "krzyżówka", tłumaczymy grecki rodowód określenia panoramicznego oraz zdradzamy, kim była tajemnicza Jola odpowiedzialna za trudniejszą odmianę łamigłówki. Dopełnieniem historii jest wyjaśnienie, skąd wzięła się ranga i nazwa krzyżówki hetmańskiej.
-
315
Pacha i pachnieć. Czy zapachy i pachy mają wspólne korzenie?
Podobieństwo słów "pacha" i "pachnieć" rodzi naturalne skojarzenia, jednak ich historia całkowicie się rozchodzi. Mateusz Adamczyk rozstrzyga językową zagwozdkę słuchacza i prześwietla pochodzenie obu wyrazów. Pokazuje, jak prasłowiański bok ciała z czasem skurczył się do dzisiejszej pachy oraz dlaczego czasownik "pachnieć" wiąże się z dawnym powiewaniem i dęciem. Dopełnieniem historii jest przypadek słowa "plecy", które z kolei przebyło odwrotną drogę - od pojedynczej łopatki do całego tyłu tułowia.
-
314
Łachmyta, łachudra, hultaj i nicpoń. Skąd wzięły się staropolskie obelgi?
W odcinku wyjaśniamy, dlaczego łachudra wiąże się ze zwrotem "drzeć z kogoś łacha", skąd w hultaju wziął się dawny termin prawny dotyczący osób bezdomnych oraz z jakiego powodu nicpoń wyraźnie wyróżnia się na tle pozostałych określeń. To krótka podróż po historii języka, w której nędzne szaty i potoczna uszczypliwość spotykają się z prasłowiańskimi korzeniami.
-
313
Jak wspierać rozwój mowy u dziecka?
Jak skutecznie wspierać malucha w rozwoju językowym? Po odcinku poświęconym "dziumdzianiu" Mateusz Adamczyk powraca do tematu dziecięcej mowy i przedstawia krótką, opartą na badaniach listę dobrych praktyk dla rodziców i opiekunów.
-
312
Eskalować czy po prostu skierować? O pułapkach korporacyjnego języka
Co to tak naprawdę znaczy, gdy ktoś "eskaluje sprawę do przewoźnika"? Słownikowa definicja mówi o zwiększaniu intensywności lub zasięgu, ale w korporacyjnej rzeczywistości słowo to zyskało zupełnie nowy sens. Stało się przeciwieństwem "delegowania" i oznacza przekazanie problemu wyżej.
-
311
Trzysetny czy trzechsetny odcinek "PrzySłowia"?
Trzysetny czy trzechsetny? Okrągła rocznica audycji to świetna okazja, by przyjrzeć się jednemu z najbardziej kłopotliwych elementów polskiej gramatyki - liczebnikom. Choć na co dzień z nich korzystamy, formy porządkowe dla dużych liczb potrafią wprawić w osłupienie nawet osłuchanych użytkowników języka.
-
310
Skąd pochodzą słowa: "przytulać", "pieścić" i "całować"?
Czasownik "przytulać" pochodzi od dwóch dawnych wyrazów prasłowiańskich tuliti i toliti. I tak tuliti oznaczał zwijać, zbliżać, przyciskać coś do czegoś, a toliti - uspokajać, koić. Ze względu na podobne brzmienie i znaczenie oba te wyrazy zlały się w jeden, który dał nam dzisiejsze "tulić", a następnie "przytulać" w znaczeniu przyciskać czule do siebie. A skąd pochodzą słowa "pieścić" i "całować"?
-
309
Skąd się wzięło określenie "przystojny"?
Przymiotnik "przystojny" pochodzi od czasownika "przystać, przystawać", czyli stać przy czymś lub przy kimś. Jeśli coś przystaje do czegoś, to jednocześnie pasuje, odpowiada czemuś. Następnie przeniesiono to wyrażenie na cechy i zachowania człowieka. Mówimy, że coś komuś przystoi, kiedy oceniamy, że jakieś postępowanie pasuje do danej osoby ze względu na przyjęte normy społeczne. Z kolei osoba przystojna to taka, która odpowiada swoim wyglądem, wygląda należycie. Dawniej mówiono jeszcze o przystojnym lub nieprzystojnym stroju czy przystojnych lub nieprzystojnych manierach. Użyłem określenia "osoba przystojna", choć przyjęło się, że tym przymiotnikiem określamy zwykle mężczyzn, a na kobiety mówimy "ładna" czy "piękna". Nie zawsze jednak tak było...
-
308
Czy mówiąc do dziecka, należy "dziumdziać"?
Czy zdania typu "ale siupej to zjobiłeś pomagają dziecku uczyć się języka?" Niestety mówienie do dziecka w ten sposób utrwala niepoprawną wymowę, a to dlatego, że przecież na co dzień nikt z nas tak nie mówi. Nie oznacza to jednak, że mamy rezygnować z tzw. „mowy rodzicielskiej”, która nie jest jednak tym samym co "dziumdzianie". Nie musimy obawiać się używania zdrobnień - pod warunkiem, że są one utworzone poprawnie. W ten sposób dziecko ma szansę nauczyć się systemu języka. Warto mówić wolniej i używać zróżnicowanej intonacji, która zwraca uwagę malucha. Nie bójmy się też przesadnego artykułowania słów. Dzięki temu dziecko ma szansę zapoznać się z wieloma głoskami i zacząć je odróżniać, co może przyspieszyć rozwój mowy. Bardzo ważne jest korzystanie z gestów i mimiki, a to dlatego, że większa liczba bodźców to sygnał dla mózgu, że dzieje się coś istotnego i wartego zapamiętania...
-
307
Skąd się wzięło słowo "onaczyć"?
"Onaczyć" albo "łonaczyć", czyli - jak podają dawne słowniki - onako czynić, pochodzi od zaimka "ono", który to zaimek często zastępował rzecz, o której z jakichś względów nie powinno się mówić wprost. Aleksander Bruckner w swoim "Słowniku etymologicznym języka polskiego" pisał: "Nie chcąc wyrazić czegoś drażliwego albo sromotnego (czyli wstydliwego), uchyla się je przez ono". W słowniku Lindego z początku XIX wieku znajdziemy informację, że "onaczyć" to pospolite i niskie określenie, którego używają ci, którzy nie znają właściwego słowa albo go nie pamiętają; podobnie ci, którzy chcą uniknąć słowa nieprzyzwoitego, zastępują je tym określeniem. W najnowszym internetowym "Wielkim słowniku języka polskiego PAN" tego wyrazu nie znajdziemy i już w słowniku Doroszewskiego z połowy XX wieku wyraz "onaczyć" został oznaczony jako rzadki. W gwarach i dialektach jest wciąż używany...
-
306
Skąd się wzięły słowa "ubikacja" i "klozet"?
Słowo "ubikacja" zostało przez nas zapożyczone z języka niemieckiego, w którym "Ubikation" to po prostu pomieszczenie. I w takim znaczeniu używali tego wyrazu nasi przodkowie jeszcze 100 lat temu. W "Tygodniku Ilustrowanym" z 1904 roku czytamy na przykład: "Opadły czerwone sznurki zamykające wejście do sal wystawowych, i publiczność tłumnie zalała wszystkie ubikacje wspaniałego przybytku sztuki". Następnie słowo "ubikacja" zaczęło się specjalizować i dotyczyć konkretnego pomieszczenia - tego, w którym załatwiamy nasze fizjologiczne potrzeby. Na ubikację mówimy też "klozet", które pochodzi od angielskiego wyrażenia "water closet", które znamy w postaci skrótowca WC. "Water closet" czyli zamknięte pomieszczenie z bieżącą wodą, za której pomocą spłukiwano nieczystości...
-
305
Dlaczego profesor nadzwyczajny ma niższą rangę niż profesor zwyczajny?
Rzeczywiście nie są to najlepsze nazwy, a powstały w wyniku niefortunnego tłumaczenia łacińskich określeń. W łacinie funkcjonowały przymiotniki "ordinarius" i "extraordinarius", które mogą oznaczać "zwyczajny" i "nadzwyczajny", ale w tym kontekście nawiązywały do wyrazu "ordo" w znaczeniu katedra. Professor ordinarius to profesor katedralny, czyli ten, który pracuje na uczelni i kieruje katedrą. Professor extraordinarius z kolei to profesor pozakatedralny - niekierujący katedrą i dlatego piastujący niższe stanowisko. Te łacińskie terminy zostały najpierw zapożyczone do języka niemieckiego, w którym przetłumaczono je jako ordentlicher [ordentliśier] Professor i außerordentlicher Professor [auseordentliśier], czyli dosłownie "zwyczajny" i "nadzwyczajny", co następnie przeszło do naszego języka... Dziś oba te określenia nie funkcjonują już na uczelni. Na profesora zwyczajnego mówi się po prostu "profesor", a profesora nadzwyczajnego zastąpił "profesor uczelni".
-
304
Dlaczego studia mogą być... "zaoczne"?
Przymiotnik "zaoczny" oznacza dosłownie poza oczami, czyli pod czyjąś nieobecność. Funkcjonowało ono najpierw w prawie, w którym mamy do czynienia np. z wyrokiem zaocznym, który wydawany jest pod nieobecność osoby pozwanej lub obwinionej. Odniesienie tej nazwy do sposobu studiowania ma związek ze starym trybem studiów zaocznych, który polegał na tym, że osoby studiujące nie uczestniczyły w zajęciach - uczyły się w domu, a na uczelnię przyjeżdżały wyłącznie po to, by zdać egzamin. Dziś, ze względu na zmiany w sposobie kształcenia, raczej mówimy o studiach niestacjonarnych czy wieczorowych...Przymiotnik "zaoczny" oznacza dosłownie poza oczami, czyli pod czyjąś nieobecność. Funkcjonowało ono najpierw w prawie, w którym mamy do czynienia np. z wyrokiem zaocznym, który wydawany jest pod nieobecność osoby pozwanej lub obwinionej. Odniesienie tej nazwy do sposobu studiowania ma związek ze starym trybem studiów zaocznych, który polegał na tym, że osoby studiujące nie uczestniczyły w zajęciach
-
303
Skąd pochodzą słowa "dziwka" i "prostytutka"?
U podstaw wyrazu "dziwka" stoi czasownik dojiti, czyli dzisiejsze doić. Od tej formy powstał wyraz "dziewa", czyli karmiąca piersią. Następnie nasi przodkowie utworzyli od tego słowa dwa zdrobnienia: dziewica i dziewka. "Dziewica" oznaczała najpierw młodą dziewczynę, a następnie kobietę niewinną, nieskalaną. "Dziewka" natomiast rozumiana była na trzy sposoby: po pierwsze jako dziewczyna, po po drugie - córka’, a po trzecie - służąca. Z czasem w języku zaczęło dominować to trzecie znaczenie, które nabrało seksualnego zabarwienia. Dzisiejsza forma "dziwka" zamiast "dziewka" związana jest z wymową gwarową, która upowszechniła się w języku ogólnym. Dziwka to dziś oczywiście potoczne, wulgarne słowo, dlatego neutralnie (przynajmniej według słowników) mówimy "prostytutka". A wyraz ten jest zapożyczeniem z angielskiego lub francuskiego. Swoje korzenie ma jednak w łacinie, w której występuje forma prostituere, czyli dosłownie umieścić z przodu, umieścić przed kimś lub przed czymś...
-
302
Skąd się wzięły w języku polskim słowa wihajster oraz dings?
Wihajstrem nazywamy przyrząd lub przedmiot, którego nazwy chwilowo zapomnieliśmy lub którego nie potrafimy nazwać. Wyraz ten ma wiele wspólnego z językiem niemieckim, ale nie powstał w tym języku. Utworzyliśmy go sami, na gruncie polszczyzny, choć wykorzystując niemieckie wyrażenie "wie heisst er", czyli jak on się nazywa. "Wihajster" więc to nazwa żartobliwa, ale upowszechniła się na tyle, że często o tym zapominamy i traktujemy to określenie jak zwykłe słowo. Na coś, czego nazwy nie jesteśmy w stanie sobie przypomnieć, powiemy też "dings" (czasem zapisywane jako "dynks" lub "dinks". Ten wyraz pochodzi wprost z niemieckiego, w którym oznacza albo osobę, która nie została bliżej określona lub coś, czego nie można bądź nie należy bliżej określić, albo też miejsce, którego dokładnej nazwy nie znamy. Historia tego słowa jest długa i dość zawiła...
-
301
Jaka jest męska forma od słowa "kosmetyczka"?
W tekstach funkcjonują najczęściej trzy określenia: kosmetyk, kosmetolog i kosmetyczek. Każda z nich ma swoje mocne i słabe strony. Para kosmetyczka - kosmetyk znajduje swoje uzasadnienie w innych podobnych konstrukcjach, np. matematyk - matematyczka, protetyk - protetyczka itd. "Kosmetyk" to jednak wciąż w pierwszym znaczeniu produkt, ale oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by to zmienić. Wymaga to jednak czasu, choć na pewno od początku będzie nam pomagał kontekst. Podobnie jest zresztą w przypadku słowa "kosmetyczka", które również ma dwa znaczenia: po pierwsze - kobieta, która zawodowo zajmuje się wykonywaniem zabiegów pielęgnacyjnych i upiększających oraz doradzaniem w kwestii urody, i po drugie - mała podręczna torebka, w której przechowywane są kosmetyki. Przydatna okaże się też odmiana, ponieważ powiemy na przykład: szukam kosmetyku (gdy mamy na myśli produkt) lub szukam kosmetyka (gdy chodzi o osobę)...
-
300
Skąd się wzięło słowo ''truskawka"?
Wyraz "truskawka" pochodzi od dźwiękonaśladowczego słowa "trusk", które oznaczało trzask, szmer lub chrzęst. Dlatego pierwotnie truskawkami nazywano rośliny kruche, przy których zbieraniu powstawały tego typu odgłosy. Następnie nazwa ta zaczęła dotyczyć przede wszystkim owocu, który dziś nazywamy poziomką. Dlaczego jednak "poziomka" przestała być "truskawką"? W XVIII wieku w wyniku skrzyżowania dwóch gatunków poziomek pochodzących z Ameryk uzyskano roślinę, której owoce były o wiele większe niż te, które wydaje znana nam poziomka. I to właśnie te owoce nazwano "truskawkami", a żeby się nie mieszało - dla rodzimej rośliny zachowano określenie "poziomka". Ta nazwa z kolei pochodzi od wyrażenia "po ziemi", a to dlatego, że poziomka wypuszcza długie pędy, które płożą się po ziemi i z których wyrastają kolejne krzaczki. Co ciekawe, słowo „poziomka” najpierw występowało wyłącznie w gwarach małopolski, a dopiero później zostało zaciągnięte do języka ogólnego...
-
299
Sienkiewiczowska historia słowa "pocztówka"
Mateusz Adamczyk, dzień dobry. "Listy na M" – to nowa audycja na antenie Trójki. Nie mogłem więc sobie (i państwu) odmówić historii słowa... "pocztówka". To bardzo rzadka sytuacja, gdy możemy wskazać dokładną datę pojawienia się jakiegoś wyrazu w polszczyźnie, a dodatkowo wskazać jego twórcę. Słowo "pocztówka" pojawiło się w naszym języku pod koniec XIX wieku za sprawą Henryka Sienkiewicza. W 1900 roku "Kurjer Warszawski" ogłosił konkurs na wyraz mogący zastąpić wyrażenie "karta korespondencyjna", które było kalką z języka francuskiego. Wśród nadesłanych propozycji znalazły się między innymi "otwartolist", "pisanka", "pozdrówka", "odkrytka", "korespondentka", "oglądka" i właśnie skienkiewiczowska "pocztówka", choć sam pisarz zgłosił się do konkursu pod pseudonimem "Marja z B.". Szybko jednak wyszło na jaw, o kogo tak naprawdę chodzi...
-
298
Skąd się wzięło słowo "oszwabić"?
Czasownik "oszwabić" pochodzi od formy "szwabić", czyli okpiwać, oszukiwać, a ten z kolei powstał od nazwy Szwabowie. Był to lud germański, który osiedlił się m.in. na terenach dzisiejszej Bawarii. W średniowieczu część niemieckich osadników przybywała do Polski. Najprawdopodobniej naszym przodkom nie za bardzo się to podobało, co spowodowało powstanie negatywnego stereotypu Szwabów. Sama nazwa "Szwab" służy nam dziś jeszcze do pogardliwego nazywania Niemców. Co ciekawe, słowa "Niemiec" i "Niemcy" to pierwotnie również przezwiska. Te dwa słowa wzięły się od określenia "niemy", ale nie w znaczeniu taki, który nie mówi, ale w nieco dawniejszym rozumieniu - taki, który mówi niewyraźnie, mamrocze i bełkocze. A to wszystko dlatego, że nasi słowiańscy przodkowie nie rozumieli mowy swoich germańskich sąsiadów...
-
297
"Ja osobiście uważam"... czy to błąd?
Konstrukcje, w których mamy do czynienia z powtarzaniem sensu, nazywamy połączeniami redundantnymi, czyli mówiąc potocznie: masłem maślanym. Nie zawsze jednak takie zdania są błędne. Zwykle wielokrotnie powtarzamy jakąś treść, by wzmocnić nasz przekaz - tak, by dotarł do odbiorcy. I jeśli zdanie "Ja osobiście uważam, że jest inaczej" wypowiedziane zostało z dużym ładunkiem emocjonalnym, to można je uznać za poprawne. Jeśli jednak nie zawierało tego ładunku, to rzeczywiście byłby to błąd. Wystarczyłoby powiedzieć po prostu: "Uważam, że jest inaczej"...
-
296
Dlaczego "kładziemy czemuś kres"?
Mówimy, że "kładziemy czemuś kres", kiedy chcemy definitywne coś zakończyć. Rzeczownik "kres" oznacza dziś miejsce lub czas, w którym coś się kończy, ale dawniej rozumiany był jako linia graniczna - stąd też nazwa „kresy” jako część kraju lub kontynentu położona w pobliżu granicy. Nas jednak interesuje jeszcze starsze znaczenie, pochodzące z języka niemieckiego, z którego to właśnie rzeczownik "kres" przywędrował do polszczyzny. A chodzi o "kres" w rozumieniu linia nakreślona, wyryta, a więc w jakimś sensie położona, rozciągnięta granica, która ma na celu zatrzymanie czegoś, na przykład jakiegoś zjawiska...
We're indexing this podcast's transcripts for the first time — this can take a minute or two. We'll show results as soon as they're ready.
No matches for "" in this podcast's transcripts.
No topics indexed yet for this podcast.
Loading reviews...
ABOUT THIS SHOW
Przy kawie, przy herbacie, przy okazji, przy obcych i znajomych - każda rozmowa jest inna. A gdyby tak spotkać się przy słowie? Porozmawiać o jego sile, smaku i brzmieniu. O tym, które słowa lubimy, a których chcemy unikać; o języku, który nas otacza, i naszym stosunku do niego. Do rozmowy na te tematy zapraszam osoby, dla których język jest narzędziem pracy, partnerem i przyjacielem w codziennym życiu. Do usłyszenia - Mateusz Adamczyk. Nowe odcinki od poniedziałku do czwartku. #slowa #jezyk #przyslowie
HOSTED BY
Polskie Radio S.A.
Loading similar podcasts...